Katastrofa smoleńska
Nie żyje prezydencka para, politycy, żołnierze
- Powiedzieli
- Premier złożył kondolencje
- Bronisław Kwiatkowski, dowódca operacyjny sił zbrojnych
- Zbigniew Wassermann, poseł PiS
- Ponadstandardowe zabezpieczenia gdy lecą głowy państwa
- Rodziny Katyńskie wróciły do Warszawy
- Młodzież czekała na zdjęcie z prezydentem
- Dzwon Zygmunta obwieścił żałobę narodową
- Janusz Kurtyka, prezes IPN
- Wiesław Woda, tarnowski poseł PSL
- Polacy wstrząśnięci
- Prymas modli się w intencji ofiar
- Warszawiacy w żałobie
- Edward Wojtas, poseł PSL
- Gen. Andrzej Błasik, dowódca Sił Powietrznych
- Gen. Włodzimierz Potasiński, dowódca Wojsk Specjalnych
- Nasi czytelnicy napisali w księdze kondolencyjnej
- Szkoda sąsiada, szkoda prezydenta
- Andrzej Skąpski, prezes Federacji Rodzin Katyńskich
- Stanisław Zając, senator z Jasła
- Wizy rosyjskie dla krewnych ofiar - od razu i bez opłat
- Imprezy kulturalne odwołane
- „Dla tych, którzy zginęli. Katyń 2”
- Ks. prof. Ryszard Rumianek
- Zginął Janusz Zakrzeński
- Prokuratorzy zbadają czarne skrzynki
- Andrzej Przewoźnik
- Andrzej Kremer, wiceszef dyplomacji
- Grażyna Gęsicka, przewodnicząca klubu PiS
- Komorowski: jesteśmy razem
Samolot z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie rozbił się, podchodząc do lądowania na lotnisku w Smoleńsku. Nikt z 96 pasażerów nie przeżył katastrofy.
zdjęcia z miejsca katastrofy (TV Rossija24 )
Obowiązki prezydenta przejął marszałek Sejmu Bronisław Komorowski.
Tupolew nie wylądował
Tupolewowi nie udało się wylądować na lotnisku wojskowym. Wokół lotniska była bardzo gęsta mgła. Samolot prawdopodobnie zahaczył lewym skrzydłem o drzewa - donosi ze Smoleńska korespondent "Rz" Piotr Zychowicz. Według Wiesti-24, wcześniej pilotowi proponowano lądowanie na lotniskach zastępczych - w Mińsku lub Moskwie.
- Na pokładzie znajdowało się najprawdopodobniej 96 osób, miało być ich 97, ale jedna nie stawiła się na lotnisku przed odlotem - powiedział dziennikarzom rzecznik MSZ Piotr Paszkowski.
Informacja o katastrofie została przekazana prezydentowi Rosji Dmitrijowi Miedwiediewowi, który natychmiast skierował na miejsce szefa resortu sytuacji nadzwyczajnych Siergieja Szojgu. Powołał też specjalną komisję do wyjaśnienia przyczyn i okoliczności tragedii. Na jej przewodniczącego wyznaczył premiera Władimira Putina.
Wszczęto też polskie śledztwo.
Na pokładzie miał być Jarosław Kaczyński
Jeszcze do piątkowego wieczoru Przemysława Gosiewskiego (PiS) nie było na liście osób, które miały znaleźć się na pokładzie rządowego samolotu lecącego do Smoleńska.
- Przemek bardzo chciał lecieć i liczył, że zwolni się miejsce - mówi nam jeden z posłów PiS.
Miejsce w samolocie dla byłego szefa klubu PiS znalazło się dopiero w piątek wieczorem, gdy ze względu na stan zdrowia matki z wyjazdu zrezygnował Jarosław Kaczyński. O tym, że Gosiewski może lecieć otrzymał wiadomość esemesem.
- Był strasznie ucieszony. On tak bardzo chciał być na uroczystościach katyńskich - mówi jego współpracownik.
Czarne skrzynki odnalezione
Przyczyną katastrofy mógł być błąd załogi - poinformowała agencja RIA-Nowosti, powołując się na źródło w strukturach siłowych Centralnego Okręgu Federalnego Rosji. - Prawdopodobną przyczyną katastrofy był błąd załogi w czasie manewru lądowania - przekazał rozmówca agencji.
Na miejscu katastrofy znaleziono dwie czarne skrzynki. Do tej pory nie rozszyfrowano z nich rozmów. Skrzynki zostały przekazane do ekspertyzy.
- Na miejscu katastrofy pracują śledczy - powiedział przedstawiciel prokuratury.
- Z Moskwy skierowano najbardziej doświadczonych śledczych, w tym pracowników moskiewskiego Międzyregionalnego Zarządu Śledczego ds. Transportu, którzy mają duże doświadczenie w badaniu przyczyn katastrof lotniczych - powiedział przedstawiciel rosyjskiej prokuratury.
Według zarządu śledczego prokuratury obwodu smoleńskiego rozpatrywane są trzy powody katastrofy samolotu: złe warunki atmosferyczne, tzw. czynnik ludzki i awaria samolotu.
Telefony dla rodzin ofiar katastrofy
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa uruchomiło numery telefonów dla rodzin osób, które zginęły w katastrofie prezydenckiego samolotu w Smoleńsku.
* 785-700-604
* 785-700-201
* 785-700-199
* 785-700-765
* 22/601-58-37
* 22/601-58-24
Tu-154 - hałaśliwy, ale popularnySamolot Tupolev Tu-154 od dziesięcioleci jest w Rosji określany "koniem pociągowym ” floty tak wojskowej, jak i pasażerskiej.
— To najlepsza maszyna, jaka kiedykolwiek została wyprodukowana w krajach komunistycznych — uważa Richard Aboulafia , wiceprezes Teal Group z USA. Samolot ten został zaprojektowany i skonstruowany w czasach, kiedy b. ZSRR technologicznie najbardziej zbliżył się do zachodu.
Statystyki brytyjskiej lotniczej agencji konsultingowej Ascend pokazują, że Tu-154 mają po jednej katastrofie na każde 431,2 tys. lotów, podczas gdy lotniczemu bestsellerowi - Boeingowi 737 taka katastrofa zdarza się raz na 2,68 mln lotów.
Zależnie od konfiguracji miejsc Tu-154 jest w stanie przewieźć od 114 do 180 pasażerów i najczęściej są wykorzystywane do lotów o dużej częstotliwości w trudnych warunkach.
Nazywany w żargonie lotniczym „tutką” jest w stanie wystartować ze żwirowego pasa startowego, z najbardziej zatłoczonego lotniska, jest w stanie wznieść się bardzo wysoko, tak że w Rosji dzisiaj Tu-154 latają wyżej, niż maszyny innych typów. Sprawdza się również w trudnych warunkach arktycznych.
Tupolewy zostały specjalnie zaprojektowane w latach 60. dla rosyjskiego przewoźnika narodowego - Aerofłotu i były najczęściej wykorzystywane przez linie lotnicze w całym obozie wschodnim. Nie mogą jednak - ze względu na wysoki poziom hałasu - lądować na lotniskach amerykańskich, oraz Unii Europejskiej. Pozwolenie na lądowanie otrzymują jedynie maszyny VIP-owskie.
W styczniu 2010 Aerofłot zdecydował się wycofać Tupolewy ze swojego parku po 40 latach eksploatacji, natomiast nadal latają one na rosyjskich trasach wewnętrznych, w oraz w Europie Wschodniej i Iranie. Ostatnia katastrofa Tu-154 wydarzyła się w lipcu 2009 w Iranie. Zginęło wówczas 168 osób.















