REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Rozmowa "Rz"

Geje sami się ośmieszają

Agnieszka Niewińska 06-01-2010, ostatnia aktualizacja 06-01-2010 12:22
źródło: Rzeczpospolita

- Historia z kozą jest podobna do tej z karykaturami Mahometa - mówi Szczepan Sadurski, satyryk, rysownik

Rz: W odpowiedzi na sądowy pozew działaczy gejowskich, którzy poczuli się obrażeni rysunkiem Andrzeja Krauzego, stworzył pan serię własnych kóz. Solidarność zawodowa?

Szczepan Sadurski: Przede wszystkim jestem przeciwnikiem tego, by sądy decydowały o tym, który dowcip jest zły, a który dobry, czy oceniały, co satyryk miał na myśli. Sam miałem podobne historie.

W stanie wojennym moje rysunki były zdejmowane. Proces wytoczył mi Murzyn, który uważał, że przez mój rysunek został zaatakowany. Straszono mnie też procesem, gdy rysowałem dowcipy o Małyszu.

Geje uważają, że rysunek z kozą to nie dowcip, ale podawanie nieprawdziwych informacji.

To niebywała sytuacja, bo w tym przypadku grupa, która rzekomo walczy o równe prawa, pokazuje, że nie chce być traktowana na równi, tylko lepiej niż reszta. Dochodzi do tego, że nie można nawet stwierdzić, iż normalnym jest związek kobiety i mężczyzny. W ten sposób geje działają wbrew swoim interesom i ośmieszają się.

A może po prostu nie lubi pan gejów?

Podchodzę do sprawy profesjonalnie i nie popieram żadnej strony. Byłbym niewiarygodny, gdybym popierał tę czy inną grupę albo partię polityczną. Satyryk ma robić swoje, nie oglądać się na to, jak jego praca jest odbierana, i nie cenzurować samego siebie.

Pana zdaniem rysunek satyryczny ma prawo kogoś obrażać?

Do każdego rysunku każdy w ten czy inny sposób może się przyczepić. Żartuje się z blondynek, policjantów, Żydów, pracowników sklepu mięsnego. Gdyby rysownicy się tym przejmowali, satyra musiałaby zejść do podziemia. Historia z kozą jest podobna do tej z karykaturami Mahometa. Ktoś tu kogoś podjudza, ktoś chce zostać męczennikiem i stanąć na czele polskich gejów.

Nie boi się pan, że pana geje też pozwą za rysowanie kóz?

Moich rysunków będzie więcej. Robię to celowo i byłbym zachwycony, gdyby ktoś mnie za to pozwał.

-rozmawiała Agnieszka Niewińska

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Unia: znów bez przełomu

Unijny szczyt nie znalazł cudownych recept na rozwiązanie kryzysu i ożywienie gospodarki >>