REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Społeczeństwo

Internauci mają namawiać Olechowskiego

Dorota Kołakowska 03-11-2009, ostatnia aktualizacja 03-11-2009 01:46

Andrzej Olechowski zamiar kandydowania w przyszłorocznych wyborach prezydenckich ujawnił już w połowie roku. Jednak ostateczną decyzję odłożył do końca grudnia.

Nieoficjalnie politycy mówią, że z dystansem ocenia niezbyt wysokie wyniki w sondażach, a jego wątpliwości mogą pogłębiać ostatnie konflikty w Stronnictwie Demokratycznym, które ma go poprzeć.

W sukurs idą mu dawni znajomi. „Pomóż Andrzejowi Olechowskiemu podjąć właściwą decyzję”, „Zadeklaruj swoje poparcie” – tak Jerzy Marcin Majewski, prawnik, który brał udział w kampanii prezydenckiej Olechowskiego w 2000 r., namawia na stronie internetowej olechowski.wordpress.com do wypełnienia ankiety.

Jej wyniki przed końcem grudnia zamierza przedstawić Olechowskiemu.

Autorzy kwestionariusza zadają tylko dwa pytania: czy uważasz, że Olechowski powinien kandydować oraz czy byłbyś skłonny uczestniczyć w jego kampanii wyborczej.

Na stronie można przeczytać też wywiady Olechowskiego, wyniki sondaży prezydenckich, a nawet – do czego namawia autor – pobrać gadżet z sieci z podobizną Olechowskiego i zamieścić w swoim blogu lub w iphonie. Drobnym drukiem zaznaczono, że nie jest to oficjalna strona polityka. – Pomysł jest dobry, choć trochę przypomina prośby do przywódców komunistycznych, by wystartowali – żartuje politolog Bartłomiej Biskup z UW. – Akcje w Internecie powiodły się jednak w kampanii Baracka Obamy, tyle że u nas jest inna kultura korzystania z sieci.

Z autorem strony i z Andrzejem Olechowskim nie udało nam się wczoraj skontaktować.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Telewizje kuszą internautów

Stacje mogą odnieść dziś sukces tylko we współpracy z Internetem. Tam ich programy ogląda już 15 proc. użytkowników >>