70. rocznica wybuchu II wojny światowej
"Najstraszniejsza data w historii świata"
- Prawda, nawet bolesna, nie może nikogo upokorzyć, a wielkie i dumne narody, jakimi są Polacy i Rosjanie, nie muszą bać się prawdy - powiedział w Sopocie Donald Tusk.
- Premier polskiego rządu ma w tej sprawie stanowisko jednoznaczne: pakt Ribbentrop-Mołotow - i nie jest to teza, która powinna budzić emocje czy zdziwienie także po rosyjskiej stronie - tak, czy inaczej doprowadził do napaści na Polskę: 1 września Polskę zaatakowały Niemcy hitlerowskie, ponad dwa tygodnie później ze wschodu wojska stalinowskiej Rosji - mówił Tusk.
Równocześnie - przypomniał - nie jest zadaniem premiera "toczyć spór historyczny czy polityczny, dla którego państwa i dla którego narodu, którego dnia zaczęła się tak naprawdę II wojna światowa".
- Reprezentuję tu polskie stanowisko i polski punkt widzenia, który wyrasta z historycznych faktów: rozstrzelani polscy żołnierze, Westerplatte, Katyń, umowa z 23 sierpnia (pakt Ribbnetrop-Mołotow) to są fakty. Niech każdy je ocenia tak, jak potrafi najlepiej, ale nikt tych faktów nie jest w stanie unieważnić - oświadczył Tusk.
Szef rosyjskiego rządu Władimir Putin przychylił się do zdania, że Rosja i Polska mają "problemy w historii, które musimy uważnie analizować".
- W Rosji zawsze z wielkim szacunkiem podchodzono do polskich żołnierzy i oficerów, którzy jako pierwsi stanęli na drodze agresora faszystowskiego w 1939 roku - mówił rosyjski premier.
- A jeśli chodzi o historię, to wszystko, co było genezą, to myślę, że to jest sprawa przede wszystkim dla historyków. Historia jest czymś bardzo skomplikowanym nie jest pomalowana tylko jedną farbą - dodał Putin.
- Chcemy, żeby ta tragedia nigdy w przyszłości nie mogła się powtórzyć. (...) Żebyśmy mogli, znając obiektywną stronę i nie narzucając sobie nawzajem punktu widzenia pochylić się nad problemami przeszłości i razem je przeanalizować, a obiektywne wymogi żądają takiej odpowiedzialnej polityki - powiedział.
Dostęp do archiwów na zasadach wzajemności
Władimir Putin oświadczył, że polscy specjaliści mogą otrzymać dostęp do rosyjskich archiwów wyłącznie na zasadach wzajemności.
Putin podkreślił, że rozmawiał z szefem polskiego rządu o "kontynuacji pracy grupy zajmującej się badaniem historycznych wydarzeń, które poprzedzały początek drugiej wojny światowej" i jednym z kierunków tej działalności, jakim jest zapoznanie się specjalistów z archiwami. - W międzynarodowej praktyce istnieje jedna zasada w takich przypadkach, wszystkie działania tego typu realizowane są na zasadach wzajemności - oświadczył.
- My dość długo rozmawialiśmy z panem premierem Tuskiem na ten temat. Nie mogę powiedzieć, że mamy pełną zgodność poglądów, ale jest zrozumienie, że należy rozpatrywać cały ten obraz w pełnej barwie kolorów, w pełnym zróżnicowaniu. My w Rosji widzimy, że podejmowane są stałe uporczywe próby stworzenia wrażenia, że druga wojna światowa była możliwa wyłącznie dzięki paktowi Ribbentrop-Mołotow - dodał rosyjski premier.
Jednak - jak mówił Putin - wcześniej było porozumienie polsko-niemieckie z 1934 r., porozumienie o nieagresji z czołowymi mocarstwami Europy, a w 1938 roku miało miejsce podpisanie tzw. porozumienia monachijskiego.
- Dzień później (po podpisaniu porozumienia monachijskiego) polski rząd zgłosił ultimatum wobec Czechosłowacji i Polska wprowadziła swoje oddziału na terytorium Czechosłowacji, okupując dwa obwody w Czechosłowacji - mówił rosyjski premier.
Tusk dziękuje Putinowi
Donald Tusk podziękował Władimirowi Putinowi za przyjęci zaproszenia na uroczystości rocznicowe.
Dodał, że "w Polsce przywiązujemy do tego dużą wagę i jesteśmy przekonani, że mądre i uczciwe potraktowanie prawdy o wojnie" będzie sprzyjać dobrym stosunkom polsko-rosyjskim.
Tylko w oparciu o prawdę o wydarzeniach w naszej historii można budować porozumienie - podkreślił premier.
- Stoimy na stanowisku, że tylko szukanie prawdy o źródłach dramatycznych zdarzeń, tragedii, ale także dobrych zdarzeń w naszej historii; tylko w oparciu o prawdę o tych zdarzeniach, będzie można budować porozumienie i większe zaufanie zarówno między politykami, jak i przede wszystkim - narodami - oświadczył Tusk.















