REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Sondaż "Rz"

Wina dwóch dyktatorów

Piotr Zychowicz 31-08-2009, ostatnia aktualizacja 31-08-2009 12:47

Polacy nie mają wątpliwości, że za wybuch II wojny światowej odpowiadają zarówno Niemcy, jak i Związek Sowiecki

Aż 94 proc. Polaków czuje się dumnych z wkładu naszego kraju w pokonanie Trzeciej Rzeszy – wynika z sondażu przeprowadzonego na zlecenie „Rzeczpospolitej” przez GfK Polonia. Przeciwnego zdania jest zaledwie 4 proc. ankietowanych.

– Nie dziwi mnie to. Polska miała wspaniałe, znacznie większe niż inne kraje, państwo podziemne. Jako pierwsza stawiła opór Niemcom i Związkowi Sowieckiemu – mówi „Rz” prof. Norman Davies, słynny autor książek o najnowszych dziejach naszego kraju.

Podobnego zdania jest polski historyk emigracyjny, weteran powstania warszawskiego prof. Jan Ciechanowski.

– Jako jedyni biliśmy się od pierwszego do ostatniego dnia wojny – podkreśla.

– Kampania wrześniowa, która w 1939 roku zaangażowała całe siły niemieckie, miała kapitalne znaczenie dla dalszych losów wojny. Dysponowaliśmy również najlepszym wywiadem w Europie. Dobrze, że Polacy to doceniają i o tym pamiętają.

Większość respondentów (61 proc.) nie ma wątpliwości, że za wybuch wojny odpowiadają zarówno Niemcy, jak i ZSRR. Zaledwie jedna trzecia ankietowanych obwinia o to jedynie Trzecią Rzeszę.

W niedzielę prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew oświadczył, że obarczanie jednakową odpowiedzialnością za wybuch wojny Niemiec i ZSRR to „cyniczne kłamstwo”. – Wojna była skutkiem paktu Ribbentrop-Mołotow, układu dwóch bandytów. Dla Polaków to oczywiste, ale dzisiejsze władze Rosji oceniają tamte wydarzenia, trzymając się linii Stalina – komentuje słowa Miedwiediewa Norman Davies. Polacy są zdania, iż Moskwa stara się dzisiaj umniejszać rolę, jaką Sowieci odegrali podczas ataku na Polskę w 1939 roku – uważa tak 73 proc. badanych. Według 61 proc. podobnie postępują Niemcy.

Większość ankietowanych w sondażu „Rz” (52 proc.) twierdzi, że nasi sojusznicy z okresu II wojny światowej nie doceniają wkładu Polski w pokonanie Trzeciej Rzeszy.

– I mają rację! Wymownym dowodem są uroczystości 1 września. Będą na nich przywódcy krajów, które najechały nas we wrześniu 1939 roku, a nie będzie prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego i brytyjskiego premiera Gordona Browna – zauważa w rozmowie z „Rz” prof. Andrzej Paczkowski.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Chiny: 7 lat więzienia za wiersz

Sąd w Hangzhou skazał poetę Zhu Yufu na siedem lat więzienia za wiersz, w którym wezwał on rodaków do wyjścia na ulice >>