REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Kościół

Modlitwa zamiast listu

Ewa K. Czaczkowska 31-07-2009, ostatnia aktualizacja 31-07-2009 02:43
Episkopaty Polski i Niemiec w 2005 r. wydały wspólne oświadczenie z okazji 40. rocznicy słynnego listu biskupów polskich do niemieckich ze słowami „przebaczamy i prosimy o przebaczenie” z 1965 r. Na zdjęciu msza św. we Wrocławiu
autor: Grzegorz Hawałej
źródło: Fotorzepa
Episkopaty Polski i Niemiec w 2005 r. wydały wspólne oświadczenie z okazji 40. rocznicy słynnego listu biskupów polskich do niemieckich ze słowami „przebaczamy i prosimy o przebaczenie” z 1965 r. Na zdjęciu msza św. we Wrocławiu

W rocznicę wybuchu II wojny światowej zabraknie wspólnej deklaracji biskupów Polski i Niemiec. Będzie tylko wspólna modlitwa w Berlinie.

– Tyle wypowiedziano już słów. My chcemy wspólną modlitwą zaakcentować wydarzenie, jakim jest 70. rocznica wybuchu II wojny światowej – mówi „Rz” biskup tarnowski Wiktor Skworc, przewodniczący polskiej delegacji grupy kontaktowej episkopatów Polski i Niemiec.

To właśnie członkowie tej grupy, a nie całe episkopaty, spotkają się w niedzielę 30 sierpnia w Berlinie. W katedrze, wraz z arcybiskupem Berlina kard. Georgiem Maximilianem Sterzinskym będą celebrować mszę i modlić się o pokój.

Oprócz bp. Skworca członkami grupy są abp Kazimierz Nycz, biskup pomocniczy w Opolu Jan Kopiec, ks. Lucjan Skolik, a ze strony niemieckiej: arcybiskup Monachium i Fryburga Reinhard Marx, abp Ludwig Schick z Bambergu i bp Konrad Zdarsa z Görlitz.

Delikatna materia

Jak dowiedziała się „Rz”, nie będzie z tej okazji ogłoszonego wspólnego listu czy deklaracji biskupów polskich i niemieckich. Prace trwają, ale najbardziej prawdopodobne jest to, że nie zostaną zakończone przed

1 września. Przyczyna jest prosta – zabrakło czasu na konsultacje. Z racji delikatnej materii, czyli tematu wojny, wypędzeń, pojednania polsko-niemieckiego, konsultacje muszą być przeprowadzone w szerszym gronie niż tylko grupa kontaktowa.

Pomysł wydania wspólnego oświadczenia zrodził się na początku maja, na spotkaniu grupy kontaktowej episkopatów Polski i Niemiec w Bambergu. Było to jeszcze przed wydaniem (w czasie kampanii do Parlamentu Europejskiego) przez dwie niemieckie partie chadeckie CDU i CSU wspólnego oświadczenia, w którym domagały się międzynarodowego potępienia wypędzeń i uznania praw wszystkich wypędzonych. Wprowadziło to napięcie w stosunkach polsko-niemieckich i wzmogło oczekiwanie na list biskupów.

Dokument, którego nie było

Projekt wspólnego listu biskupów polskich i niemieckich z okazji 70. rocznicy wybuchu wojny zgłosiła w Bambergu strona polska.

Ale później nie było już żadnego spotkania grupy kontaktowej. Tymczasem w drugiej połowie czerwca polskie media donosiły, że jest już projekt takiego dokumentu, choć wówczas go jeszcze nie było.

W czerwcowym wywiadzie dla KAI bp Skworc mówił jedynie, że prace się rozpoczęły i ma nadzieję, iż dojdzie do ustalenia stanowisk. Dodał, że tak jak w 1965 r. list polskich biskupów do niemieckich ze słynnym „przebaczamy i prosimy o przebaczenie” otworzył drogę do pojednania polsko-niemieckiego, „tak i teraz w obecnej sytuacji głos episkopatów obu krajów może wnieść nowe światła w spory polityków”.

Zaznaczał też, że „z okazji 70. rocznicy wybuchu wojny trzeba wezwać wiernych do modlitwy w naszych Kościołach; do modlitwy za wszystkie ofiary wojny, do modlitwy o pokój dla nas i przyszłych pokoleń; do modlitwy o dar pojednania”. I – jak ustaliła „Rz” – na takiej modlitwie w Berlinie mają się zgromadzić polscy i niemieccy hierarchowie.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Chiny: 7 lat więzienia za wiersz

Sąd w Hangzhou skazał poetę Zhu Yufu na siedem lat więzienia za wiersz, w którym wezwał on rodaków do wyjścia na ulice >>