REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Publicystyka

Pyrrusowe zwycięstwo prezydent Warszawy

Rafał A. Ziemkiewicz 22-07-2009, ostatnia aktualizacja 23-07-2009 04:43
Egzekucja prawa wobec kupców odbyła się w drodze bezprawia – pisze publicysta
autor: Darek Golik
źródło: Fotorzepa
Egzekucja prawa wobec kupców odbyła się w drodze bezprawia – pisze publicysta
Rafał A. Ziemkiewicz
autor: Ryszard Waniek
źródło: Fotorzepa
Rafał A. Ziemkiewicz

Co osiągnęła swym sukcesem w egzekwowaniu prawa Hanna Gronkiewicz–Waltz? Kupcy stracili firmy, zatrudniani przez nich ludzie pracę, warszawiacy popularny sklep. Tylko dla pustego „triumfu prawa”. Warto było? – pyta publicysta „Rzeczpospolitej”

Skomentuj

Brutalna egzekucja wyroku nakazującego kupcom ze spółki KDT opuszczenie hali na warszawskim placu Defilad, wzbudziła namiętne spory. Trudno oprzeć się wzburzeniu, gdy się widzi bite kobiety, ludzi oślepionych gazem, policjantów z pałkami szarżujących na przechodniów.

Kto jest winien? Zdaniem jednych policja i wynajęci przez komornika ochroniarze, którzy natychmiast po zjawieniu się na miejscu brutalnie zaatakowali blokujących wejście kupców i pracowników Kupieckich Domów Towarowych.

Jeśli mamy stawiać prawo ponad wszystko, to nie można nie zauważyć, iż egzekucja prawa wobec kupców odbyła się w drodze bezprawia

Drudzy podkreślają zaś, że komornik działał na mocy prawomocnego wyroku, i zarzucają kupcom, iż celowo dążyli do zamieszek, używając kobiet i dzieci w charakterze żywych tarcz. Jak zwykle w takich razach nie sposób ustalić, komu pierwszemu puściły nerwy, kto pierwszy użył gazu, a kto rzucił kamieniem.

Ślepy rygoryzm

Pani prezydent Warszawy i jej urzędnicy starają się zredukować całą sprawę do sporu prawnego: był wyrok sądu, więc trzeba go było wykonać, i nie ma dyskusji. Nie zgadzam się z argumentacją opartą na takim ślepym prawniczym rygoryzmie. Prawo oczywiście powinno być szanowane. Ale stosowanie prawa tylko wobec niektórych (a każdy przyzna, że stanowczość okazana wobec kupców jest w III RP wyjątkiem, nie regułą) bynajmniej nie uczy obywateli szacunku dla niego, a wręcz przeciwnie.

Nie każdy wyrok sądu jest sprawiedliwy (niektóre przecież ulegają kasacji) i są sytuacje, gdy w imię interesu społecznego mądrzej byłoby się od egzekwowania wyroku powstrzymać. Spór o KDT do takich właśnie należał.

Zresztą, jeśli mamy stawiać prawo ponad wszystko, to nie można nie zauważyć, iż egzekucja prawa wobec kupców odbyła się w drodze bezprawia. Komornik może wprawdzie ustanawiać pomocników przy egzekucji, ale nie wolno im używać przemocy. W cywilizowanym państwie przemocy wolno używać tylko policji. Firma ochroniarska wynajęta przez komornika (za czyje pieniądze? na jakiej podstawie prawnej?) nie miała prawa „wyręczać” policji w pałowaniu i spryskiwaniu gazem obywateli.

Po co usunięto kupców

Zwolennicy Hanny Gronkiewicz-Waltz odpowiadają na to, że trzeba było wynająć ochroniarzy, bo policja ponoć odmówiła (co też narusza prawo) umożliwienia komornikowi wykonywania jego powinności.

Wygląda na to, że kupcy padli ofiarą wewnątrzpartyjnego sporu w Platformie Obywatelskiej. Prezydent Warszawy parła za wszelką cenę do eksmisji, minister spraw wewnętrznych Grzegorz Schetyna był temu przeciwny. Pierwsza miała po swojej stronie prawo, drugi bez wątpienia wykazał więcej politycznego rozumu.

Apologeci brutalnej egzekucji argumentują, że miasto i tak wykazało wiele cierpliwości, bo sądowy termin eksmisji upłynął już pół roku temu. Odwrócę ten argument: ile czasu upłynie teraz, zanim w miejscu hali KDT, po jej zapowiadanej rozbiórce, cokolwiek się zacznie dziać?

Otóż co najmniej kilka lat. Stacja metra, która ma tu powstać, jest w fazie projektów – formalności niezbędne, by budowa mogła ruszyć, zajmą jeszcze wiele, wiele miesięcy. A zanim nie powstanie metro, na pewno nie ruszy budowa zapowiadanego muzeum sztuki nowoczesnej. Nie istniała więc żadna pilna przyczyna, by za wszelką cenę usuwać kupców jak najszybciej.

Tym bardziej że po wielu latach sporów kupcy przystali na kolejną z oferowanych im propozycji lokalizacji nowej hali (nie potępiałbym ich za to, że wcześniej odrzucili wiele innych; mało który warszawiak wie, gdzie jest np. Annopol, nie mówiąc już o gotowości pojechania tam na zakupy). Działka przy ulicy Okopowej jest pusta, teoretycznie można by zacząć tam budować nową halę KDT już dziś, ale miasto, powołując się na kwestie proceduralne, godzi się, aby zbudowano ją dopiero w roku 2012. Dlaczego?

Władza powinna wspierać kupców

Nawet mając w ręku korzystny dla siebie wyrok, miasto nie musiało występować o egzekucję – prawo przewiduje przecież możliwość jej odroczenia. Można było przyspieszyć budowę nowego pawilonu i ścierpieć istnienie blaszaka jeszcze przez kilka miesięcy, skoro stał tam już dziesięć lat.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Posłowie chcą ulg dla matek

W ustawie emerytalnej prawdopodobnie zostanie zapisane prawo matek do skrócenia okresu pracy >>