REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Wojsko

Polityczny wymarsz wojsk do Gołdapi

Edyta Żemła, Mariusz Kowalewski 15-07-2009, ostatnia aktualizacja 15-07-2009 03:08
Minister Bogdan Klich przeniesie jednostkę przeciwlotniczą do Gołdapi. Według ekspertów powinna stacjonować w Elblągu.  Na zdjęciu szef MON podczas uroczystości wojskowych w maju w Inowrocławiu
autor: Roman Bosiacki
źródło: Fotorzepa
Minister Bogdan Klich przeniesie jednostkę przeciwlotniczą do Gołdapi. Według ekspertów powinna stacjonować w Elblągu. Na zdjęciu szef MON podczas uroczystości wojskowych w maju w Inowrocławiu
Redakcja poleca:

Dlaczego MON chce przenieść pułk z Elbląga do małego miasteczka?

Zaskakujące plany resortu obrony narodowej. W czasie kryzysu, gdy w armii trwa wielkie cięcie kosztów, minister Bogdan Klich chce przenieść 13. Pułk Przeciwlotniczy z Elbląga do Gołdapi. Koszt przeprowadzki? Według ekspertów: kilkadziesiąt milionów złotych.

Specjaliści są zaskoczeni planami przeniesienia jednostki z dobrej lokalizacji do położonego 5 km od granicy z Rosją 13-tysięcznego miasteczka, które nie ma nawet połączeń kolejowych.

– Lokowanie jakiejkolwiek jednostki o takim znaczeniu w miejscowości, która nie daje możliwości obrony, jest co najmniej dziwne. Umieszczenie w Gołdapi pułku przeciwlotniczego, powstałego z połączenia jednostek z Gołdapi i Elbląga, miałoby sens, gdybyśmy chcieli bronić Kaliningradu czy Litwy – mówi Grzegorz Hołdanowicz, ekspert wojskowy, redaktor naczelny pisma „RAPORT-wto”. – Takich jednostek nie można lokować przy granicy. Jeśli ze względów na przykład społecznych trzeba utrzymać obecność wojska w Gołdapi, to powinna to być jednostka zmotoryzowana, zmechanizowana czy najlepiej rozpoznawcza. Ale nie przeciwlotnicza – jedna z trzech w dyspozycji Wojsk Lądowych. 

– Powinno się zmierzać do konsolidacji sił zbrojnych w dużych garnizonach, a nie rozdrabiać armii po małych – mówi gen. Stanisław Koziej, ekspert wojskowy.

Bo premier obiecał?

Życie w Gołdapi toczy się wokół małej, liczącej kilkuset żołnierzy, jednostki wojskowej i pobliskiej rosyjskiej granicy. Wojsko jest głównym pracodawcą.

Już za czasów rządów SLD podjęto wstępną decyzję o reorganizacji wojsk. Małe jednostki – takie jak w Gołdapi

– miały zostać zlikwidowane. W 2005 r., gdy do władzy doszedł PiS, los gołdapskiego garnizonu został przesądzony. Jednostka będzie przeniesiona do Elbląga. Kiedy? Tego wojsko ujawniać nie chce.

Dlaczego teraz – wbrew koncepcji scalania wojska w większych garnizonach – pułk przeciwlotniczy z Elbląga ma pomaszerować w drugą stronę, z powrotem do Gołdapi?

MON: – Realizujemy obecnie przedsięwzięcia mające na celu osiągnięcie pełnej profesjonalizacji Sił Zbrojnych RP. Wśród priorytetowych kierunków związanej z tym modernizacji armii wymienić można zwiększenie zdolności sił zbrojnych, m.in. w zakresie obrony przeciwlotniczej.

Jednak zdaniem gen. Romana Polko, byłego dowódcy GROM i byłego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, decyzja ministerstwa nie ma uzasadnienia ani strategicznego, ani finansowego.

– Moim zdaniem jest to kolejny przykład lobbingu politycznego – twierdzi Polko.

Premier Donald Tusk rzeczywiście obiecał gołdapianom, że wojsko z ich miasta nie zniknie. – Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że dla mnie Gołdap to niemal rodzinne miasto – relacjonuje słowa premiera ze spotkania w 2008 r. portal www.goldap.pl. – Podczas wizyty w Warszawie ze strony Jarosława Słomy i Marka Mirosa padały konkretne pytania. Było pytanie o przyszłość garnizonu. „Ta przyszłość jest bezpieczna” – zapewnił.

Miros jest burmistrzem miasta od 1990 r. Słoma był jego zastępcą w latach 1999 – 2006. Potem wygrał wybory do sejmiku wojewódzkiego. Dziś jest wicemarszałkiem województwa warmińsko-mazurskiego.

Znajomy Tuska

Słoma to bliski znajomy Tuska. Znają się jeszcze z czasów działalności w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów. Razem działali w Kongresie Liberalno-Demokratycznym, a teraz w PO. Tusk, gdy tylko może, odwiedza swojego kolegę w Gołdapi. W 2006 roku na kongresie PO w Olsztynie mówił o Słomie: „Jarku, mój przyjacielu”.

Czy bliska znajomość z szefem rządu miała wpływ na pomysł przeniesienia elbląskiej jednostki? – Przyjaźń nie miała tu nic do rzeczy – mówi „Rz” wicemarszałek Słoma. – Dla miasta Elbląg likwidacja jednej jednostki nie oznacza być albo nie być. A dla Gołdapi tak.

13. Pułk, który ma zostać przeniesiony do Gołdapi, liczy ok. tysiąca osób. W ostatnich latach Wojskowa Agencja Mieszkaniowa wybudowała w Elblągu dla tych żołnierzy 100 lokali. Kolejne 50 ma być oddane w tym roku. Wyremontowano koszary, a miasto buduje wojsku nowy parking. Na wszystko wydano kilka milionów złotych.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

LOT bez symboli religijnych

Personel pokładowy LOT-u nie będzie mógł eksponować symboli religijnych. Nowy regulamin ma wejść w życie od marca >>