REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Klęski żywiołowe i katastrofy

Premier przyjechał z pieniędzmi

man, jen, Józef Matusz 29-06-2009, ostatnia aktualizacja 30-06-2009 02:56
autor: Krzysztof Łokaj
źródło: Fotorzepa
autor: Krzysztof Łokaj
źródło: Fotorzepa
Podtopienia w Małopolsce
autor: Piotr Guzik
źródło: Fotorzepa
Podtopienia w Małopolsce

Donald Tusk zapowiedział, że jeszcze dzisiaj ruszy wypłata zasiłków dla poszkodowanych w powodzi. Premier jest z wizytą na Podkarpaciu, w Małoposce i na Opolszczyźnie.

Zobacz galerię zdjęć z zalanych województw

Powodzianie mogą liczyć na wypłatę do sześciu tysięcy złotych, ale gospodarstwa, którym woda całkowicie zniszczyła domy będą mogły występować o wyższą pomoc rządową. — Jak choćby mieszkańcy tego domu w Zawadzie z którego zostały tylko drewniane belki — obiecywał premier.

Mają też być pieniądze na odbudowę infrastruktury. Rząd będzie się starał wygospodarować w budżecie do końca roku pół miliarda złotych na usuwanie skutków powodzi. — Mam nadzieję, że nie będzie już w tym roku więcej takich kataklizmów — zastrzegł szef rządu.

Premier chwalił władze samorządowe, a zwłaszcza strażaków za ogromne zaangażowanie w walce z żywiołem. — Robimy co możemy — odpowiadał wójt Dębicy Stanisław Rokosz. Premier po obejrzeniu zniszczeń dziwił się, że taka mała rzeczka Zawadka spowodowała straty porównywalne z trzęsieniem ziemi. — Trzeba dziękować Bogu, że nie było ofiar w ludziach — zaznaczył.

Premier odniósł się też do ataków opozycji, że rząd nie ma przygotowanego programu powodziowego. — Ten program to setki inwestycji, które są realizowane. Ale jeszcze przez wiele lat będziemy w Polsce budować infrastrukturę powodziową i nie będziemy w stanie zapobiegać powodziom — podkreślił.

Po wizycie w Zawadzie premier odwiedził miejscowość Radwan w Małopolsce i Dziewiętlice na Opolszczyźnie. W tych ostatnich niszczonych zostało 65 domów oraz most. Konieczne jest wybudowanie nowych dróg. Wstępnie straty oszacowano na dziesięć milionów złotych.

Potrzebna pomoc

O pomoc dla poszkodowanych na południu Polski zaapelowała Caritas. Już uruchomiono specjalne konto. Można też wysyłać sms-y pod numer 72 902 o treści Pomagam. Koszt jednego SMS-a to 2,44 zł.

— Mamy nadzieję, że rząd nie zostawi nas samych sobie — mówią w Urzędzie Gminy w Dębicy w Podkarpackiem. Rano pracownicy urzędu przygotowywali się do przyjęcia szefa rządu i wicepremiera Grzegorza Schetyny w Zawadce, by im pokazać ogrom zniszczeń.

— W gminie Dębica zalanych zostało 55 domów, a 99 podtopionych — informuje rzecznik gminy Patrycja Krupka. Najwięcej poszkodowanych osób jest w Zawadce, Nagawczynie i Gumniskach, w sumie ponad sto pięćdziesiąt.

Wstępnie straty tylko w mieniu gminnym oszacowano na ok. 8 mln złotych. Do tego dojdą szkody wyrządzone w gospodarstwach domowych, energetyce, gazownictwie, drogach powiatowych. Zalanych zostało ponad 1300 hektarów użytków rolnych.

— Takie chwile powinny w ludziach wyzwolić miłość do bliźniego i potrzebę niesienia pomocy — apelował w niedzielę w homilii biskup pomocniczy Diecezji Tarnowskiej Wiesław Lechowicz podczas mszy za powodzian odprawionej w Zawadce.

W Małopolsce podczas weekendu przy usuwaniu skutków powodzi pracowało blisko trzy tysiące strażaków. Najbardziej ucierpieli mieszkańcy Podhala, a także powiatu dąbrowskiego i szczucińskiego.

Wiatr i woda

Mieszkańcom Małopolski po południu zamiast wody dał się jednak we znaki silny wiatr. W miejscowości Jabłonka w powiecie nowotarskim uszkodził dachy na czterech budynkach mieszkalnych i sześciu gospodarczych. W wyniku wichury nikt nie doznał obrażeń.

W kilku z tych budynków, wichura uszkodziła także konstrukcje dachów, w dwóch budynkach naruszone zostały ściany. - Nadzór budowlany ocenia na miejscu czy budynki nadają się do użytkowania - powiedział zastępca komendanta nowotarskiej straży pożarnej, Stanisław Galica.

Prognozy niepokoją

— Stany alarmowe obowiązują w 12 miejscowościach — mówił rano w Sygnałach Dnia wojewoda dolnośląski Rafał Jurkowlaniec. W niedzielę i w nocy strażacy oraz żołnierze walczyli o utrzymanie konstrukcji mostu kolejowego w Nysie. Z niepokojem obserwowane są wodowskazy na Nysie Kłodzkiej. Do ewakuacji przygotowani są mieszkańcy Lewina Brzeskiego. Stany alarmowe na rzekach przekroczone też zostały na Lubelszczyźnie, Mazowszu i Ziemi Lubuskiej.

W Podkarpackiem i w Małopolsce sytuacja powoli się stabilizuje. Choć w Małopolsce pojawiło się słońce, to krakowscy synoptycy IMGW ostrzegają, że jeszcze tego dnia przez region mogą przejść burze, lokalnie z gradem, podczas których opady deszczu wyniosą lokalnie do 30 litrów na metr kw., a wiatr osiągnie w porywach do 70 km/h.

Poprzednia
1 2
"Rz" Online
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Chiny: 7 lat więzienia za wiersz

Sąd w Hangzhou skazał poetę Zhu Yufu na siedem lat więzienia za wiersz, w którym wezwał on rodaków do wyjścia na ulice >>