Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Historia

A na drzewach zamiast liści...

Jarosław Stróżyk 20-06-2009, ostatnia aktualizacja 20-06-2009 02:40
Bogdan Rymanowski, dziennikarz TVN i TVN 24
Bogdan Rymanowski, dziennikarz TVN i TVN 24
źródło: Fotorzepa
autor: Jerzy Dudek
Federacja Młodzieży Walczącej brała udział  w niemal wszystkich antykomuni-stycznych manifestacjach drugiej połowy lat 80.  Na zdjęciu krakowski protest przeciw obecności wojsk radzieckich  w Polsce  (maj 1989 r.)
Federacja Młodzieży Walczącej brała udział w niemal wszystkich antykomuni-stycznych manifestacjach drugiej połowy lat 80. Na zdjęciu krakowski protest przeciw obecności wojsk radzieckich w Polsce (maj 1989 r.)
źródło: Rzeczpospolita

25 lat federacji młodzieży walczącej. Ten antykomunistyczny ruch to kuźnia kadr III RP

Co łączy Tomasza Arabskiego, szefa Kancelarii Premiera, wiceministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego, historyka Sławomira Cenckiewicza oraz dziennikarza TVN 24 Bogdana Rymanowskiego? Jako uczniowie szkół średnich zaangażowali się w walkę z komunizmem w ramach Federacji Młodzieży Walczącej. Organizacja założona w 1984 r. obchodzi dzisiaj 25. rocznicę istnienia.

Nie byliśmy potulnymi barankami. Podejmowaliśmy walkę - Bogdan Rymanowski dziennikarz TVN 24, kiedyś w FMW

Wszyscy zgodnie zapewniają, że nie czują się kombatantami. – Daleko nam do tego, co robili nasi starsi koledzy, ale jakiś udział w opozycji wobec komunizmu mieliśmy – mówi „Rz” Krzysztof Kwiatkowski.

FMW, z którą związanych było kilka tysięcy uczniów i młodych robotników, zasłynęła nie tylko z kolportażu pism drugiego obiegu, ulotek i wydawania podziemnych gazet. Jej członkowie brali też aktywny udział we wszystkich większych manifestacjach drugiej połowy lat 80. Ich znakiem firmowym były ostre zadymy.

– Można powiedzieć, że byliśmy takim zbrojnym ramieniem opozycji – śmieje się Rymanowski, w FMW mający pseudonim Karol Ski. – Sam jestem dzieckiem Nowej Huty. U nas każdego 13. były manifestacje, które kończyły się ganianiem z ZOMO po całej dzielnicy. Nie byliśmy potulnymi barankami. Podejmowaliśmy walkę – mówi Rymanowski.

Jak przyznaje, miał sporo szczęścia w porównaniu z kolegami, którzy byli wyrzucani ze szkół czy bici na komisariatach.

– Raz w 1987 r., w czasie akcji ulotkowej na Rynku Głównym w Krakowie, złapałem ogon. Zostałem zapakowany do suki i spędziłem 48 godzin na dołku w milicyjnym areszcie. Dostałem też kolegium w wysokości ówczesnych 90 tys. zł, którego nie zapłaciłem – wspomina.

Federacja wyjątkowo silna była też na Pomorzu. – W liceum dzieliłem czas na trzy rzeczy: naukę, przyjaźnie i niechęć do komunizmu. Można powiedzieć, że dwie ostatnie się ze sobą zazębiały – wspomina Tomasz Arabski, w FMW znany pod pseudonimem Arab. – W

Trójmieście łatwo było działać w młodej opozycji. Praktycznie wszyscy znajomi w niej byli. Większym bohaterstwem było to np. w Lęborku, gdzie milicja i ORMO ostro się wyżywały na osobach, które demonstrowały sprzeciw wobec ustroju.

Arabskiego do działania w FMW wciągnął kolega ze szkoły Olgierd Buchocki („Buchol”), który dziś zajmuje się wydawaniem książek. – Można powiedzieć, że zaraziłem się tym właśnie w czasach Federacji – mówi „Rz” Buchocki. – Drukowaliśmy pisma, ulotki i gazetki. Organizowaliśmy też wykłady i wyjazdy, na których przekazywano nam wiedzę np. o historii, której nie było w szkołach.

Łącznie Federacja Młodzieży Walczącej w ponad 40 swoich ośrodkach wydawała ok. 140 podziemnych tytułów prasowych. Jedno z największych pism, gdański „Monit”, do którego pisali m.in. Buchocki, Mariusz Roman („Powstaniec”) i Robert Kwiatek („Jacek”), miało ponad 100 numerów.

...
Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 
Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Biało-czerwony Narodowy. Polska rozbiła Serbię

Polska wygrała z Serbią 3:0 w meczu otwarcia mistrzostw świata w siatkówce. Spotkanie na Stadionie Narodowym w Warszawie oglądało z trybun ponad 60 tysięcy widzów >>
common