REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

"Rzeczpospolita" ujawnia

Praca za lekarstwo?

Izabela Kacprzak, Piotr Nisztor 18-06-2009, ostatnia aktualizacja 18-06-2009 02:56
Dzięki pozytywnej opinii Rady Konsultacyjnej Ministerstwo Zdrowia zgodziło się finansować leczenie sutentem zaawansowanego raka nerki. Na zdjęciu Centrum Onkologii w Bydgoszczy
autor: Roman Bosiacki
źródło: Fotorzepa
Dzięki pozytywnej opinii Rady Konsultacyjnej Ministerstwo Zdrowia zgodziło się finansować leczenie sutentem zaawansowanego raka nerki. Na zdjęciu Centrum Onkologii w Bydgoszczy

Wiceszef rządowej agencji nadzorował analizę leku znanej firmy farmaceutycznej. Dziś jest w niej dyrektorem

Sutent to lek firmy Pfizer stosowany w leczeniu raka nerki z przerzutami. Rada Konsultacyjna Agencji Oceny Technologii Medycznej trzy razy (w latach 2007 – 2008) negatywnie zaopiniowała finansowanie specyfiku ze środków publicznych. Powód? Zbyt wysoka cena oraz niesatysfakcjonujące badania skuteczności leku.

Pozytywną opinię sutent dostał dopiero w marcu 2009 r. Dzięki temu resort zdrowia zgodził się finansować leczenie nim raka. Oznacza to milionowe zyski dla firmy Pfizer.

Praca w firmie

“Decyzja była pozytywna w związku z obniżeniem przez firmę ceny leku, a także potwierdzona nowymi dowodami naukowymi opublikowanymi w czasopiśmie “Cancer” (15 lutego 2009 roku), opartymi na siedmioletnich obserwacjach, gdzie udokumentowano skuteczność leku sutent w raku nerki” – tłumaczy w piśmie do “Rz” Jakub Gołąb, rzecznik Ministerstwa Zdrowia.

Z informacji “Rz” wynika jednak, że kulisy podejmowania decyzji na poziomie Agencji Oceny Technologii Medycznej mogą budzić kontrowersje. Formalny nadzór nad pracami analitycznymi (tzw. badaniami weryfikacyjnymi leku), które były jedną z głównych przesłanek wydania przez Radę Konsultacyjną pozytywnej rekomendacji dla sutentu, sprawował Zbigniew Król, do niedawna wiceszef AOTM ds. oceny technologii medycznych. Trzy miesiące po pozytywnej decyzji dla leku, został zatrudniony w firmie Pfizer na wysokim stanowisku menedżerskim.

Szef agencji Wojciech Matusewicz potwierdza, że Król nadzorował kierowniczkę odpowiedzialną za zespół analityków oceniających sutent. – Wszystko przebiegało zgodnie z prawem i nie można mówić o żadnych nieprawidłowościach – zapewnia “Rz”. Przyznaje jednak, że był zaskoczony, iż jego zastępca odszedł do Pfizera. – Słyszałem, że ma przejść do Banku Światowego. Gdy dowiedziałem się, że będzie pracował w firmie farmaceutycznej, byłem tym trochę zniesmaczony – mówi.

Zbieg okoliczności?

Król zapewnia, że rekomendacja dla sutentu i jego praca dla koncernu Pfitzer “nie mają związku”. – To zbieg okoliczności, nie rekomendowałem leku radzie, to było poza mną. Rada to organ niezależny i obiektywny – podkreśla. Tłumaczy, że miał zwykłą umowę o pracę w agencji, a rozmowy z Pfizerem rozpoczęły się – jak twierdzi – “w okolicach kwietnia”.

Adam Linka, rzecznik Pfizera, twierdzi, że powodem zatrudnienia Króla “jest jego dobra znajomość systemów ochrony zdrowia – nie tylko polskiego, ale także systemów europejskich i światowych”. Zaprzecza, by stanowisko miało związek z pozytywną opinią dla sutentu.

Król, który formalnie rozpoczął pracę w koncernie 1 czerwca, kieruje działem reprezentującym firmę na zewnątrz, w tym w kontaktach z instytucjami państwowymi odpowiedzialnymi za zdrowie publiczne, m.in. Ministerstwem Zdrowia, Narodowym Funduszem Zdrowia, AOTM.

Czy były wiceszef agencji będzie więc wykorzystywał swoje znajomości w poprzednim miejscu pracy? Wojciech Matusewicz mówi krótko: – Firmy farmaceutyczne płacą dużo lepiej, co więc można poradzić.

Zbigniew Król: – Nie jestem pierwszy, który przeszedł do firmy farmaceutycznej.

Duża niezręczność

Sprawą zbulwersowany jest Marek Balicki, były minister zdrowia. – Najłagodniej mówiąc, to coś bardzo niezręcznego – mówi “Rz”. – Resort zdrowia powinien tę sprawę wyjaśnić, zwłaszcza po aferze z iwabradyną. Trzeba ustalić, czy propozycja zatrudnienia miała związek z procesem analizy i oceny leku, tym bardziej że trzy wcześniejsze opinie na jego temat były negatywne.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Unia: znów bez przełomu

Unijny szczyt nie znalazł cudownych recept na rozwiązanie kryzysu i ożywienie gospodarki >>