Sondaż "Rz"
Blaski i cienie 20 lat demokracji
Przystąpienie do Unii Europejskiej to największy sukces naszego kraju. Najdotkliwszą porażką jest wysokie bezrobocie
W 20. rocznicę pierwszych częściowo wolnych wyborów do Sejmu kontraktowego i w pełni wolnych do Senatu zapytaliśmy Polaków, co uważają za największy sukces, a co za porażkę dwóch dekad wolnej Polski.
Dwie trzecie ankietowanych przez GfK Polonia wskazało na integrację z Unią Europejską. Z przystąpienia naszego kraju do UE cieszy się o wiele więcej Polaków niż jesienią 2004 r., gdy za największy sukces od 1989 r. uznało ten fakt 45 proc. badanych.
Powstanie „Solidarności” i wybór Karola Wojtyły na papieża to wydarzenia, które doprowadziły do przemian w Polsce
Spośród innych wydarzeń jako sukces traktujemy w kolejności: przystąpienie Polski do NATO, swobodę podróżowania, wolność słowa, upadek PRL i samo wprowadzenie demokracji.
Co jest dla nas największą porażką? Wysokie bezrobocie, korupcja, zła sytuacja w służbie zdrowia, nieuczciwość polityków i zubożenie społeczeństwa.
– To racjonalny wybór – ocenia socjolog Janusz Czapiński.
– Jako porażki wybieramy zjawiska, które najbardziej nam doskwierały w ostatnich 20 latach. Ale wraz z poprawą sytuacji zmieniają się i oceny. Ponieważ bezrobocie ostatnio radykalnie spadało, a my zarabiamy coraz więcej, wyniki tegorocznych badań są dużo bardziej optymistyczne niż przed pięciu laty.
Politologa Wawrzyńca Konarskiego uderza dalekie miejsce demokracji w rankingu.
– Powinna być na pierwszym miejscu, bo przecież wszystko inne jest wynikiem jej wprowadzenia – tłumaczy politolog.
– Problem w tym, że nasze społeczeństwo krytycznie ocenia demokrację.
Według Konarskiego już na początku Polacy pokazali nowemu ustrojowi pierwszą żółtą kartkę, stawiając w wyborach prezydenckich 1990 r. na Stanisława Tymińskiego, który przeszedł wówczas do drugiej tury.
– Jak widać, do dziś nie udało się politykom przekonać obywateli, że demokracja jest wartością samą w sobie – twierdzi politolog.
Które wydarzenia zdaniem Polaków doprowadziły do zmiany ustroju? Według 53 proc. badanych najważniejsze było powstanie „Solidarności” w 1980 r. Na drugim miejscu ankietowani stawiali wybór Karola Wojtyły na papieża w 1978 r. (47 proc. głosów), a na trzecim – pielgrzymkę Jana Pawła II do kraju w 1979 r., podczas której papież wygłosił pamiętne słowa: „niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi” (43 proc. głosów).
Dla 42 proc. Polaków przełomowym wydarzeniem były obrady Okrągłego Stołu, a wybory z 4 czerwca 1989 r. za kluczowe uznało 15 proc. badanych. Dalej znalazły się: wprowadzenie stanu wojennego (14 proc.) i Porozumienia Sierpniowe z 1980 r. (11 proc.).
– To trafna ocena, bo „Solidarność” rozbijała system na poziomie instytucjonalnym, a papież Jan Paweł II na poziomie wartości – komentuje socjolog Wojciech Łukowski.
Historyk Antoni Dudek jest natomiast zdziwiony, że wysoko notowane wśród Polaków są obrady Okrągłego Stołu, a wybory czerwcowe wyraźnie niedoceniane.
– Wybory z 4 czerwca były dużo ważniejsze, a obrady Okrągłego Stołu miały charakter tylko technicznych ustaleń w tej sprawie – uważa Dudek.
Nie zgadza się z tym Łukowski. – Obrady Okrągłego Stołu były pierwszym wyłomem w tamtym systemie – tłumaczy. – A podczas wyborów w rzeczywistości byliśmy już po drugiej stronie przełomu.
Polacy cenią sobie obecność Polski w Unii Europejskiej i NATO oraz swobodę podróżowania za granicę. To, w oczach społeczeństwa, trzy największe sukcesy minionego dwudziestolecia. Natomiast trzy największe porażki naszej transformacji to: bezrobocie, korupcja i problemy służby zdrowia. Sondaż zrealizowała GfK Polonia od 8 do 10 maja na 1000-osobowej próbie dorosłych Polaków. Wyniki porównaliśmy z badaniem zrealizowanym dla „Rzeczpospolitej” we wrześniu 2004 roku przez PBS z Sopotu.















