Sprawa Olewnika
Pierwsze spotkanie komisji śledczej z Olewnikami
Posłowie komisji śledczej ds. zbadania nieprawidłowości w śledztwie dotyczącym porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika, na zamkniętym, ponad trzygodzinnym, posiedzeniu spotkali się z rodziną zamordowanego.
- To było ważne spotkanie - pierwsze komisji z rodziną Olewników. (...) Spotkanie było niejawne, więc można było swobodnie rozmawiać na wiele tematów - powiedział dziennikarzom po posiedzeniu przewodniczący komisji Marek Biernacki (PO).
Jak dodał, bliscy Krzysztofa Olewnika, wskazywali na "fundamentalne" - ich zdaniem - sprawy oraz ważne wątki, którymi komisja powinna się zająć. Pytany o szczegóły, Biernacki zasłaniał się zamkniętym charakterem spotkania. Także rodzina Olewników nie chciała zdradzić swoich sugestii.
Biernacki wyjaśniał, że "specjalnie nałożył taką klauzulę (niejawności posiedzenia - PAP), żeby atmosfera była spokojniejsza, można było powiedzieć więcej i nie było dla nikogo negatywnych konsekwencji prawnych".
Jak dodał, z pewnością nie jest to ostatnie spotkanie komisji z rodziną Olewników. "Na pewno się spotkamy - i w takiej formie rozmów o charakterze niejawnym, jak również w normalnej, śledczej - przesłuchania w charakterze świadków" - wskazał.
Pytany o harmonogram prac komisji i pierwsze przesłuchania świadków, Biernacki odparł, że ruszą one, gdy do komisji spłyną wszystkie dokumenty. Indagowany o - wymieniony przez innego z członków komisji - majowy termin wezwania pierwszego świadka, odparł, że jest to możliwe.
Jak ujawnił, na następne posiedzenie planowane jest wezwanie prokuratorów, którzy prowadzą sprawę "dziwnych samobójstw" sprawców porwania i zabójstwa.
Siostra Krzysztofa Olewnika - Danuta, oceniła w rozmowie z dziennikarzami po posiedzeniu, że "komisja pracuje ponad podziałami".
- Pytania członków komisji były bardzo trafne, właściwie w 100 proc. jest pełne zrozumienie między nami a członkami komisji. Cieszy nas również to, że było pełne zrozumienie między poszczególnymi posłami w komisji - powiedziała. - To jest aż niemożliwe, ale tak właśnie jest, to jest komisja ponad podziałami - dodała.
Pytana o nadzieje związane z działaniami komisji, Danuta Olewnik powiedziała, że nie wie, czy sprawa śmierci jej brata zostanie wyjaśniona - "czy będzie to 100 proc. wiedzy i 100 proc. prawdy". "Ale widzę, że to się zbliża, widzę działania komisji, prokuratury. Oczywiście, że jesteśmy bliżej odkrycia prawdy. Ale zobaczymy co będzie później, co się okaże" - dodała.















