REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Śledztwo "Rz"

Więźniowie CIA w Szymanach

Adam Krzykowski, Edyta Żemła, Mariusz Kowalewski 15-04-2009, ostatnia aktualizacja 15-04-2009 04:00

Amerykanie przerzucali przez Polskę ludzi podejrzanych o terroryzm. Rząd Leszka Millera nie tylko wiedział o tajnych lotach, ale kamuflował tę operację. CIA dostała też do dyspozycji kilkunastu oficerów naszych służb wywiadowczych

Informacje o więzieniach CIA w Polsce nie są prawdziwe – zapewniały kolejne polskie rządy od 2005 r., kiedy po raz pierwszy zachodnia prasa napisała o tajnych lądowaniach amerykańskich samolotów na Mazurach. Dziennikarze „Rz” i TVP Info dotarli do dokumentów podważających stanowisko władz RP.

Wszystko odbywało się w Starych Kiejkutach, gdzie od lat 70. działa tajna jednostka wojskowa nr 2669 (nieoficjalnie Ośrodek Szkolenia Kadr Wywiadu), oraz oddalonym o 20 km niewielkim lotnisku w Szymanach. Właśnie tam 5 grudnia 2002 r. o godzinie 14.56 wylądował samolot Gulfstream o numerze N63MU. Miał przywieźć agentów CIA, by zorganizowali bazę w „szkole szpiegów”.

Od lutego 2003 r. do Szyman zaczął regularnie latać inny gulfstream o numerze N379P, należący oficjalnie do prywatnej amerykańskiej firmy. Pierwszy raz wylądował 8 lutego. Przyleciał z Rabatu w Maroku.

Samolot, który według zachodniej prasy był wykorzystywany przez CIA do przerzutu osób podejrzanych o terroryzm i związanych przede wszystkim z al Kaidą, przylatywał do Szyman w 2003 r. jeszcze cztery razy – 7 marca, 25 marca, 6 czerwca i 30 lipca. Startował z Kabulu, w naszej przestrzeni powietrznej otrzymywał zaś status samolotu rządowego. Zgodę wydały polskie władze.

Niektóre z tych lotów starano się ukryć, wprowadzając w błąd Eurocontrol – instytucję odpowiedzialną za kontrolę ruchu lotniczego nad Europą. Załoga samolotu zgłaszała, że leci do Warszawy, w rzeczywistości lądowała w Szymanach. Z dokumentów, jakie Eurocontrol przekazał badającej sprawę komisji Parlamentu Europejskiego, wynika, że 30 lipca 2003 r. gulfstream N379P znajdował się na lotnisku w Taszkencie, a dzień później odleciał do Glasgow. W rzeczywistości 30 lipca samolot przyleciał z Kabulu do Szyman. Tu zatankował paliwo. Redakcja „Rz” dysponuje fakturą za tę usługę.

Od stycznia 2008 r. prokuratura sprawdza informacje o bazie CIA na Mazurach. Śledczy badają przekroczenie uprawnień, które mogło prowadzić do utraty suwerenności części terytorium RP. – Tym terytorium była baza CIA w Kiejkutach – mówi nasz informator.

Dotarliśmy do świadka, który w 2003 roku widział, kogo przewoziły samoloty Gulfstream. Jego zeznania znajdują się również w aktach śledztwa: „Z samolotu wyprowadzono osoby zakute w kajdanki, z opaskami na oczach”. Robert Majewski, prokurator prowadzący śledztwo, odmawia komentarza.

Badając loty CIA, ustaliliśmy również, że na początku 2002 r. USA „wynajęły” od nas kilkunastu oficerów wywiadu. – Były to osoby mające doskonałe kontakty na Bliskim Wschodzie – mówi jeden z oficerów służb.

– Amerykanie mają nam za co dziękować – dodaje wysoki rangą były oficer.

Biuro prasowe CIA odmówiło skomentowania tej sprawy.

kalendarium

Od współpracy do oskarżeń

początek 2002

∑ Polska przekazuje USA agentów na Bliskim Wschodzie. To wstęp do utworzenia bazy CIA w Starych Kiejkutach.

XII 2002 – IX 2003

∑ Maszyny CIA lądują w Szymanach.

XI 2005

∑ „Washington Post” pisze, że od 2001 r. CIA miała sieć tajnych więzień. Telewizja ABC i Human Rights Watch twierdzą, że jedno z nich było w Polsce.

VI 2006

∑ Polska i Rumunia zgodziły się na tajne więzienia CIA

– ogłasza szwajcarski senator Dick Marty w raporcie dla Rady Europy. Nie przedstawia niezbitych dowodów. Podobne informacje

zawierają raporty europarlamentu (XI 2006) i Komisji Europejskiej (XI 2007).

IX 2006

∑ Prezydent George W. Bush przyznaje, że CIA miała sieć tajnych więzień, nie ujawnia jednak ich lokalizacji.

Adam Krzykowski jest dziennikarzem TVP Info

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Unia: znów bez przełomu

Unijny szczyt nie znalazł cudownych recept na rozwiązanie kryzysu i ożywienie gospodarki >>