REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Wymiar Sprawiedliwości

Nowy proces lubiński?

Jarosław Kałucki 13-04-2009, ostatnia aktualizacja 14-04-2009 01:11
Sąd Najwyższy w Warszawie
autor: Robert Gardziński
źródło: Fotorzepa
Sąd Najwyższy w Warszawie
Wyroki, jakie zapadły w procesie lubińskim, odsiadują były wicekomendant MO w Legnicy i były dowódca plutonu ZOMO. Na zdjęciu ślady po kulach w kiosku owocowo-warzywnym w Lubinie, 1982 r. (autor zdj: Krzysztof Baczkowiak)
źródło: Rzeczpospolita
Wyroki, jakie zapadły w procesie lubińskim, odsiadują były wicekomendant MO w Legnicy i były dowódca plutonu ZOMO. Na zdjęciu ślady po kulach w kiosku owocowo-warzywnym w Lubinie, 1982 r. (autor zdj: Krzysztof Baczkowiak)

Wyrok na wicekomendanta MO, który kierował krwawą pacyfikacją w 1982 r., może być unieważniony. Wszystko przez urzędnicze zaniedbanie MON

30 kwietnia Sąd Najwyższy rozpatrzy kasację od wyroku złożoną przez adwokata Jana M. – wicekomendanta milicji w Lubinie na Dolnym Śląsku. W 2007 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu skazał go na prawie siedem lat więzienia za kierowanie krwawą pacyfikacją w Lubinie. 31 sierpnia 1982 r. zastrzelono trzech demonstrantów, czterech innych odniosło poważne rany.

Wcześniej trzykrotnie umarzano sprawę wicekomendanta. Proces, który zakończył się skróconym – na mocy ustawy amnestyjnej – wyrokiem, trwał od 1993 r. M. nie zaczął jeszcze odbywania kary ze względu na zły stan zdrowia. Ale i ten wyrok może zostać unieważniony, a proces trzeba będzie rozpocząć od nowa.

W marcu adwokat Jana M. mec. Beata Pawłowicz-Kaczmarek do wniesionej wcześniej kasacji dosłała uzupełniający wniosek. Zwraca uwagę, że w składzie orzekającym zasiadał sędzia Zbigniew Muszyński, delegowany z sądu wojskowego niezgodnie z przepisami. – Z identycznych powodów wrocławski Sąd Apelacyjny uchylił do ponownego rozpoznania wyrok w sprawie głośnego zabójstwa dwóch sióstr, gdzie orzekał sędzia Muszyński – zauważa mec. Pawłowicz-Kaczmarek.

– Uwzględniliśmy stanowisko Sądu Najwyższego w innej sprawie, w której orzekał ten sędzia – przyznaje rzecznik wrocławskiego Sądu Apelacyjnego sędzia Witold Franckiewicz. – Uchylił on wyrok ze względu na delegację podpisaną przez niewłaściwego urzędnika w MON.

Bo zabrakło "i szkolnictwa"

Problem z niewłaściwymi delegacjami z MON wyszedł na jaw w 2007 r. Sąd Najwyższy badał wówczas wyrok, który wydał sędzia delegowany z warszawskiego sądu wojskowego do powszechnego. 27 stycznia 2007 r. siedmiu sędziów SN uznało, że pełnomocnictwo tego sędziego wygasło.

Dlaczego? Bo delegowaniem sędziów zajmował się dyrektor Departamentu Kadr i Szkolnictwa Wojskowego MON, a 1 stycznia 2007 r. podzielono ten departament na dwa oddzielne. Choć sędziów dalej delegowała ta sama osoba, teraz była ona już jednak tylko dyrektorem Departamentu Kadr. SN uznał, że formalnie był to już inny pion.

Zaniedbanie MON

W sprawie lubińskiej delegacja dla sędziego Muszyńskiego do lipca 2007 r. była prawidłowa. Przedłużona na kolejne pół roku dwa tygodnie przed ogłoszeniem wyroku – już nie.

Sędzia Franckiewicz podkreśla, że zamieszania nie spowodowało niedbalstwo samego sędziego czy wrocławskiego sądu. – Nikt nie miał nawet pojęcia, że w MON nastąpiła akurat reorganizacja.

– Ponadto badanie legalności ministerialnej delegacji nie leży w naszych kompetencjach – dodaje sędzia Jerzy Menzel, wiceprezes wrocławskiego Sądu Okręgowego. Delegacje sędziów byłyby ważne, gdyby ówczesny szef MON Radosław Sikorski zaktualizował upoważnienie dla dyrektora Departamentu Kadr w sprawie delegacji sądów, tak jak to w lutym 2007 r. zrobił z innym upoważnieniem dotyczącym kilkudziesięciu innych uprawnień. O aktualizację nie zadbano także za szefowania Aleksandra Szczygły, za to regulowano wtedy np. wprowadzenie odznaki pamiątkowej Wojskowego Ośrodka Wykonywania Kary Ograniczenia Wolności w Ciechanowie.

Dziś resort twierdzi, że zaniedbania już naprawiono.

Wicekomendant MO znów niewinny?

Czy Sąd Najwyższy nakaże powtórzyć proces w sprawie zbrodni lubińskiej? – Znam trzy orzeczenia SN, w których unieważniono wyroki z powodu niewłaściwej delegacji. I ten argument może zostać wzięty pod uwagę – obawia się sędzia Menzel.

Na początku marca wysłał wniosek o zaakceptowanie delegacji sędziego Muszyńskiego do Ministerstwa Sprawiedliwości i MON.

– Moim zdaniem pozwalają na to przepisy kodeksu postępowania administracyjnego – twierdzi sędzia Menzel, który ma nadzieję, że pisma zapobiegną wznawianiu procesu.

Prof. Zygfryd Siwik, karnista z Uniwersytetu Wrocławskiego, członek Rady Legislacyjnej: – Procedura nie może stać przed merytoryczną oceną odpowiedzialności. W tym wypadku nie doszło do naruszenia procedury karnej, a przedłużona niewłaściwie delegacja dla sędziego nie jest przecież jakimś rażącym, świadomym naruszeniem przepisów, lecz wynikiem technicznej reorganizacji wewnątrz ministerialnej. Jeśli taki drobiazg zrujnowałby proces lubiński, to polskie sądownictwo naraziłoby to na słuszne zarzuty, że nie działa w imieniu pokrzywdzonych.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Unia: znów bez przełomu

Unijny szczyt nie znalazł cudownych recept na rozwiązanie kryzysu i ożywienie gospodarki >>