REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

"Rzeczpospolita" ustaliła

Rzecznik Kudryckiej doradcą Instytutu Wałęsy

msz, Jarosław Stróżyk 04-04-2009, ostatnia aktualizacja 04-04-2009 22:04
Bartosz Loba w roli doradcy Wałęsy - tu na konferencji w 2007 r.
autor: Radek Pasterski
źródło: Fotorzepa
Bartosz Loba w roli doradcy Wałęsy - tu na konferencji w 2007 r.
Redakcja poleca:

Bartosz Loba, rzecznik prasowy minister nauki i szkolnictwa wyższego, od wielu lat jest związany z Fundacją Instytut Lecha Wałęsy

Gdy minister Barbara Kudrycka po zamieszaniu wokół najnowszej biografii Lecha Wałęsy autorstwa młodego historyka Pawła Zyzaka zdecydowała o nadzwyczajnej kontroli na Uniwersytecie Jagiellońskim, jej rzecznik Bartosz Loba mówił: - Chodzi o jakość kształcenia na tym wydziale. Minister uznała, że należy ją sprawdzić po wypowiedziach historyków. Twierdzą oni, że książka Zyzaka pełna jest karygodnych błędów metodologicznych – tłumaczył.

- Pan Loba przez swoją biografię jest jednoznacznie zainteresowany w dbaniu o dobry wizerunek Lecha Wałęsy. Zabieranie głosu w tej sprawie jest wątpliwe z etycznego punktu widzenia - mówi „Rz” historyk Antoni Dudek, jeden z sygnatariuszy „Listu w obronie wolności słowa i swobody badań historycznych”, w którym kilkudziesięciu intelektualistów krytykuje decyzje min. Kudryckiej.

Kim jest Bartosz Loba? Do dziś jego nazwisko figuruje na oficjalnej stronie instytutu powołanego do życia przez Lecha Wałęsę. Loba jest wymieniony w składzie zespołu fundacji jako Doradca Prezesa ds. Mediów i PR. Każdy internauta może wysłać mu wiadomość na instytutowy adres: Bartosz.Loba@ilw.org.pl.

Loba pomagał też Lechowi Wałęsie w pisaniu biograficznych książek. Wraz z prezesem instytutu Piotrem Gulczyńskim pracował nad wydaną w 2007 roku książką "Moja III RP. Straciłem cierpliwość". Na blisko 200 stronach były prezydent dzieli się swoimi przemyśleniami na temat ostatniego 20 lecia. We wstępie do wydanej w 2008 r. autobiografii Wałęsy „Droga do prawdy” Loba pisał, że żałuje, iż nie udało się w książce zamieścić wypowiedzi wszystkich osób, do których zwracali się redaktorzy książki. „Dopiero wtedy udałoby się ukazać pełniejszą historię życia Lecha Wałęsy, a zarazem dzieje Narodu w ostatnich kilkudziesięciu latach. Wówczas łatwiej byłoby zrozumieć, dlaczego 'każdy z nas jest Wałęsą'”.

- Nigdy nie ukrywałem swych kontaktów z Instytutem Lecha Wałęsy. Przez wiele lat byłem wolontariuszem, potem dyrektorem biura Instytutu. Ostatni raz zatrudniony byłem tam w 2005 roku. Obecnie od czasu do czasu jestem społecznym doradcą ILW – wyjaśnia Bartosz Loba. Odrzuca oskarżenie o konflikt interesów. - W sprawie pracy magisterskiej pana Zyzaka wypowiadałem się jako rzecznik minister Kudryckiej, nie w swoim własnym - mówi „Rz”. - Mój stosunek do pana prezydenta Wałęsy nie ma tu żadnego znaczenia, bo podobnie informowałbym w przypadku każdej innej pracy magisterskiej – dodaje.

Antoni Dudek uważa, że sprawę należy wyjaśnić. - Warto by było teraz postawić pytanie czy pan Loba nie inspirował pani minister Kudryckiej do podjęcia takiego działania – zastanawia się historyk.

- Aboslutnie nie – odpiera zarzuty Loba. - Jako rzecznik jestem od wykonywania poleceń ministra, a nie inspirowania do podejmowania decyzji. To była osobista decyzja pani minister, o której zostałem powiadomiony w celu poinformowania opinii publicznej. Tego samego dnia pani minister zleciła kontrolę - tym razem już z ministerstwa - w jednej z niepublicznych uczelni lubelskich, gdzie studenci zgłosili niedopełnianie obowiązków dydaktycznych.

W sobotę minister Kudrycka wycofała się z decyzji o nadzwyczajnej kontroli na UJ. Jak poinformował nas jej rzecznik, ma to związek z „z działaniami naprawczymi podjętymi przez Uniwersytet Jagielloński”. - W poniedziałek skieruję do przewodniczącego PKA pismo z prośbą o odstąpienie od rozpoznania mojego poprzedniego wniosku - zapowiedziała minister Kudrycka.

"Rz" Online
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Unia: znów bez przełomu

Unijny szczyt nie znalazł cudownych recept na rozwiązanie kryzysu i ożywienie gospodarki >>