REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Komentarz

Okrągły Stół i jego kapłani

Piotr Semka 25-01-2009, ostatnia aktualizacja 04-02-2009 18:48

Wszystkie kluby sejmowe przyjęły uchwałę w sprawie uczczenia rocznicy obrad Okrągłego Stołu i odzyskania przez Polskę wolności. Uchwała przypomina, że spośród uczestników tamtych wydarzeń wywodzą się kolejni prezydenci – Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Lech Kaczyński.

Uchwała przeszła przez aklamację – to zapewne odbicie faktu, że przez obrady okrągłostołowe przewinęli się politycy ze wszystkich dzisiejszych klubów: PO, PiS, PSL i SLD. Zgodę ułatwiło też zapewne podkreślenie, że Okrągły Stół był pierwszym krokiem na drodze do pełnej niepodległości. Pominięto również trudną do zaakceptowania dla prawicy osobę Wojciecha Jaruzelskiego.

Jednak dzień później "Gazeta Wyborcza" piórem Piotra Stasińskiego ogłosiła apoteozę uchwały jako deklarację rozumu i prawdy. Jako przekreślenie głupstw i oszczerstw na temat Okrągłego Stołu. To język religijnego dogmatu, który "Gazeta" używa, gdy chce sakralizować swoją wizję historii.

Tymczasem naszym obowiązkiem jest dyskusja o 1989 roku. O plusach i minusach wyborów dokonanych przez bohaterów tamtych wydarzeń. Dyskusja z udziałem tych, którzy do stołu zasiedli, i tych, którzy go zbojkotowali.

Dlatego źle przyjmuję kapłański język Piotra Stasińskiego. Zbyt wiele razy taki styl był sygnałem do ucinania wszelkich dyskusji o naszej historii jako rzeczy niegodnej lub określania jej mianem "kampanii nienawiści".

Polityczny rytuał to jedno, a publicystyczny obowiązek dyskutowania to drugie. My, dziennikarze, skupmy się na tym drugim.

Skomentuj na blog.rp.pl/semka

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Chiny: 7 lat więzienia za wiersz

Sąd w Hangzhou skazał poetę Zhu Yufu na siedem lat więzienia za wiersz, w którym wezwał on rodaków do wyjścia na ulice >>