REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Rozmowa

Europa sprawdziła się w czasie kryzysu

Paweł Jabłoński, Elżbieta Glapiak 18-12-2008, ostatnia aktualizacja 18-12-2008 04:39
autor: Darek Golik
źródło: Fotorzepa

- Wśród przyczyn obecnego kryzysu finansowego są niewłaściwe regulacje tworzone przez władze publiczne, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych. Więc kryzys nie jest efektem fiaska czystej gry sił rynkowych - mówi Leszek Balcerowicz, były wicepremier i były prezes NBP

Europejski Bank Centralny na razie działa bardzo sprawnie. Nie jest krytykowany. Szczególnie wspieranie płynności banków było robione szybko - mówi Leszek Balcerowicz

Rz: Oceny obecnego kryzysu są skrajne – począwszy od porównań z wielkim krachem lat 30. ubiegłego stulecia i wieszczeniem końca kapitalizmu po opinie, że to tylko spowolnienie. Jakie jest pana zdanie w tej sprawie?

Leszek Balcerowicz: Skrajne, mówiące, że to jest kryzys kapitalizmu, są o tyle nietrafne, iż przecież z definicji kapitalizmu wynika, że jest to własność prywatna i rynki, a nie centralne planowanie. My nie mamy do czynienia z kryzysem własności prywatnej i rynków, tylko obserwujemy poważne zaburzenia na rynkach finansowych.

Warto przypomnieć, że wśród przyczyn obecnego kryzysu finansowego są niewłaściwe ramy tworzone przez władze publiczne, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych. Więc kryzys nie jest efektem fiaska czystej gry sił rynkowych, choć łatwo wskazać przykłady bardzo dużej niekompetencji na szczytach wielkich konglomeratów finansowych.

Połączyły się efekty wadliwości ram makroekonomicznych i instytucjonalnych, tworzonych przez władze publiczne, ze słabościami niektórych fragmentów sektora finansowego. Jasne jest, że polityka monetarna Fedu była zbyt luźna. Umożliwiała zbyt szybki wzrost kredytu. Nie spowodowało to zwyżki cen konsumpcyjnych, bo mamy czynniki przeciwważne. Zamiast tego otrzymaliśmy wzrost innych cen – chociażby akcji. A jeszcze w większym stopniu, choć z opóźnieniem, cen nieruchomości.

Niektórzy z ekonomistów uważają, że zabrakło wystarczających regulacji rynku.

Moim zdaniem główną przyczyną obecnego kryzysu nie był brak regulacji rynku finansowego. Można dość łatwo wskazać na przykłady, że nie brak regulacji, a ich niewykorzystywanie przez nadzór przyczyniło się do tego, co obserwujemy. Wystarczy przytoczyć przykład Islandii. Trzy tamtejsze wielkie banki założyły duże oddziały w Wielkiej Brytanii i Holandii. Te placówki gromadziły bardzo dużo oszczędności Brytyjczyków i Holenderów.

Okazuje się, że ani nadzór brytyjski, ani holenderski nie zainteresował się prostym faktem, że jeżeli dużo pieniędzy zbiera się w bankach pochodzących z małego kraju, to te relacje pozbieranych depozytów, udzielonych kredytów do wielkości kraju pochodzenia banku mogą być niepokojąco duże. Formalnie rzecz biorąc, oddziały podlegają nadzorowi kraju macierzystego, czyli w tym wypadku Islandii. Okazało się, że to zawiodło.

Ale przecież głosy ostrzegające przed kryzysem były, tylko nikt ich nie słuchał.

To prawda. Np. ekonomiści Banku Rozliczeń Międzynarodowych w Bazylei już w 2003 roku sygnalizowali, że polityka monetarna Stanów Zjednoczonych może być zbyt luźna. Podkreślali, że może ona doprowadzić do nadmiernego wzrostu kredytu i do baniek spekulacyjnych. Były takie ostrzeżenia. Nikt oczywiście wówczas nie mógł dokładnie wiedzieć, jak rozłoży się ryzyko w systemie finansowym – Alan Greenspan uważał, że trafi ono do tych, którzy są najbardziej wyspecjalizowani czy kompetentni w jego utrzymywaniu. Okazało się, że nie każde ryzyko udało się sprzedać poza banki. Po drugie, że nie najlepiej rozłożyło się ono wśród inwestorów.

To, co się stało i się dzieje teraz w światowej gospodarce, jest egzaminem dla Unii Europejskiej...

Konstrukcje sprawdza się w warunkach ekstremalnych. Z całą pewnością działania krajów członkowskich i instytucji unijnych w tym kryzysie są i będą przedmiotem wielu analiz.

Niekontrolowane subsydowanie przedsiębiorstw przez rządy jest absolutnie sprzeczne z zasadą jednolitego rynku, największym ekonomicznym osiągnięciem UE

Czy może pan ocenić, które działania Europejskiego Banku Centralnego czy Komisji Europejskiej były trafne, które były niewystarczające, a które być może poszły za daleko.

Nie jestem w stanie na to teraz precyzyjnie odpowiedzieć. Dla mnie pewne kwestie techniczne są wciąż otwarte. Generalnie uważam, że rozszerzenie możliwości udzielania przez banki centralne kredytów bankom komercyjnym pod zastaw papierów wartościowych było właściwe. W tym wypadku banki centralne generalnie się sprawdziły. Do dalszych analiz pozostawiam pytanie o punkt, po przekroczeniu którego korzyści będą mniejsze od kosztów.

Poprzednia
1 2 3 4
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

LOT bez symboli religijnych

Personel pokładowy LOT-u nie będzie mógł eksponować symboli religijnych. Nowy regulamin ma wejść w życie od marca >>