REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Białoruś

Łukaszenko zaknebluje Internet

Tatiana Serwetnyk 06-08-2008, ostatnia aktualizacja 06-08-2008 06:53
Aleksander Łukaszenko
źródło: AFP
Aleksander Łukaszenko

Białoruskie władze chcą mieć pełną kontrolę nad nielicznymi niezależnymi forami wymiany opinii

„Aleksander Łukaszenko pluje na apele Rady Europy, która ostrzegała Mińsk przed zwalczaniem wolności słowa na Białorusi” – napisał wczoraj portal Karta’97. Za takie słowa za pół roku serwis będzie mógł zostać zamknięty. Wejdzie wtedy w życie nowe prawo prasowe podpisane wczoraj przez prezydenta. Podstawą do zamknięcia Karty będą przepisy, które zabraniają „rozpowszechniania informacji szkodliwych dla państwa”. Dotyczy to także Internetu.

– Teraz Zachód nie będzie miał już żadnych złudzeń, jeśli chodzi o wolność słowa na Białorusi – powiedział „Rz” szef opozycyjnej partii BNF (Białoruski Front Narodowy) Wincuk Wiaczorka. Niezależne portale były dotychczas jednymi z nielicznych forów, na których opozycja otwarcie wyrażała poglądy.

– Co zrobimy? Będziemy jeździć do ludzi, spotykać się z nimi. Pod warunkiem oczywiście, że milicja nie wsadzi nas do aresztu na 15 dni – ironizuje.

Opozycyjne serwisy internetowe cieszą się na Białorusi ogromną popularnością.

– Wśród rządowych stron może z nimi rywalizować jedynie prognoza pogody. To musi bardzo denerwować ekipę w Mińsku – mówi „Rz” Aleksej Korol, redaktor naczelny opozycyjnej gazety „Nowy czas”. Rok temu Korol kierował dziennikiem „Zgoda”, który został zamknięty po przedrukowaniu z duńskiej prasy karykatur Mahometa.

– Za pół roku administracja Łukaszenki już nie będzie musiała wymyślać powodów, by zlikwidować niewygodny tytuł prasowy czy stację telewizyjną – dodaje.

Prawo okrzyknięte przez opozycję „kagańcem dla dziennikarzy” będzie wymagać od portali internetowych oficjalnej rejestracji domeny. Utrudni też pracę reporterom zagranicznym, zobowiązując ich do posiadania specjalnej akredytacji MSZ. Korespondenci będą mieli zakaz rozpowszechniania informacji szkodzących państwu i społeczeństwu. O zamknięcie gazety lub strony internetowej będzie mógł wnioskować prokurator.

Według niezależnego Związku Dziennikarzy na Białorusi władze zagwarantowały sobie w ten sposób nieograniczoną kontrolę nad mediami.

Przed zatwierdzeniem prawa prasowego Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy apelowało do Mińska, by nie wdrażał go w życie. Tempo przyjęcia ustawy było ekspresowe: projekt trafił do parlamentu 17 czerwca, 11 dni później przyjęła go Rada Republiki. Przepisy zaczną obowiązywać po wyborach parlamentarnych 28 września. – Niezależni dziennikarze będą mogli relacjonować ich przebieg, ale później zostaną z tego rozliczeni. Wielu zacznie się zastanawiać, czy warto ryzykować – podkreśla Korol.

Zdaniem ekspertów Łukaszenko chce objąć pełną kontrolę nad mediami przed wyborami prezydenckimi w 2011 roku.

Ministerstwo Informacji Białorusi: www.mininform.gov.by

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pożegnanie Wisławy Szymborskiej

Przy dźwiękach piosenek Elli Fitzgerald na Cmentarzu Rakowickim żegnaliśmy poetkę Wisławę Szymborską, laureatkę literackiej Nagrody Nobla >>