Technika

Zbrodniarze przegrywają z nauką

Izabela Filc Redlińska 31-03-2008, ostatnia aktualizacja 31-03-2008 19:10
źródło: Rzeczpospolita
źródło: Rzeczpospolita
źródło: Rzeczpospolita

Sprawcę może zdradzić nawet plamka krwi o średnicy pół milimetra. Dzięki najnowszym osiągnięciom nauki detektywi zostali wyposażeni w niezawodne narzędzia do wykrywania przestępstw

To, co dzisiaj w kryminalistyce jest możliwe, przekracza ludzką wyobraźnię. Już wkrótce organy ścigania będą mogły korzystać z genetycznych odcisków palców... bakterii. Z ich pomocą będzie można ustalić, czy oskarżony przebywał w miejscu zbrodni. – Pobiera się próbkę ziemi z butów lub bieżnika opon. Po jej zbadaniu jesteśmy w stanie stwierdzić, skąd pochodziła – tłumaczy Erin Lenz z amerykańskiego Michigan State University. Pod lupę bierze się DNA żyjących w korzeniach bakterii Rhizobium. Na podstawie ich typu można określić, jakiego rodzaju roślinność znajduje się na interesującym detektywów terenie. Skuteczność nowej metody potwierdził eksperyment, do przeprowadzanie którego użyto próbek z pięciu miejsc w Michigan. Dzięki bakteryjnym odciskom udało się je z powodzeniem zidentyfikować.

Krew, ślina, mocz, odciski palców, włosy – całe i ich fragmenty, z cebulkami i bez, a nawet odcisk małżowiny usznej na drzwiach, czerwień wargowa na szklance, zapach na dywanie – to ślady, jakie może pozostawić po sobie przestępca. Niełatwo je zauważyć, ale dzięki pomocy nauki stają się dowodami, które doprowadzają do wykrycia winnego zbrodni.

– Działający w pojedynkę detektyw, nawet tak dobry jak Sherlock Holmes, nie miałby obecnie żadnych szans – twierdzi prof. Bronisław Młodziejowski z Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego. – Nad wykrywaniem przestępstw pracuje dzisiaj cały sztab ludzi o różnych specjalizacjach, od fizyków i chemików, przez genetyków i inżynierów, do nawet kominiarzy.

Sąsiad morderca

– Mamy coraz czulsze aparaty, co zmniejsza ryzyko błędu i przyspiesza czas analizy – mówi dr Jakub Czarny z Instytutu Genetyki Sądowej w Bydgoszczy. – Dzisiaj od pobrania pojedynczej próbki DNA do uzyskania wyniku mija zaledwie siedem, osiem godzin.

Czym sprawa poważniejsza, tym próbek jest więcej, bywa że nawet 80. Do zidentyfikowania przestępcy wystarczy plamka krwi o średnicy pół milimetra. – Właśnie taką na pięcie podejrzanego o popełnienie morderstwa znalazł lekarz medycyny sądowej – opowiada dr Czarny. – Okazało się, że była to krew ofiary. Skąd wiedzieliśmy, u kogo szukać dowodów? Zamordowany mężczyzna otworzył oprawcy drzwi. Musiał go znać. W takich sytuacjach automatycznie podejrzanymi są rodzina, sąsiedzi i listonosz. Tym razem był to sąsiad. Po dokonaniu morderstwa wrócił do mieszkania i się umył. Nie zauważył tylko plamki na pięcie.

Nie identyfikuje się całego DNA wyizolowanego z próbki, a określone w nim miejsca (od 10 do 15), które charakteryzują się zmiennością pomiędzy osobami w populacji. Jeśli dowody w postaci wyschniętych płynów fizjologicznych są dobrze przechowywane, znajdują się w suchym i przewiewnym miejscu, można je przebadać powtórnie nawet za dziesięć lat.

Dowody, które człowiek nosi w swoim organizmie, ulegają degradacji szybciej. Tak jak benzodiazepina czy ketamina, jedne z 70 substancji używanych jako tzw. pigułka gwałtu. – Jej zażycie możemy zidentyfikować nawet do tygodnia po fakcie – opowiada doc. Maria Kała z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie. – Dziewczęta często nie zdają sobie z tego sprawy. Nie poddają się badaniu, a tym samym tracą wiarygodność w oczach wymiaru sprawiedliwości. Przestępstwa z użyciem pigułki gwałtu są coraz częstsze. W latach 2004 – 2007 liczba podobnych spraw trafiająca do krakowskiego instytutu wzrosła aż trzykrotnie.

Pamięć jak bóg

Detektyw nie może się obejść oczywiście bez komputera. Choćby dlatego, że coraz więcej państw tworzy elektroniczne bazy odcisków palców. W Polsce działa i rozbudowuje się AFIS – obecnie zawiera zaledwie 2 proc. ze śladów należących do 4 mln osób, jakie znajdują się w papierowej kartotece.

Ale pomocą służą także rozmaite komputerowe programy, np. Faces, który umożliwia wygenerowanie wyglądu człowieka na podstawie budowy czaszki. – Bierze się pod uwagę od 20 do 30 elementów twarzy. Za jednym kliknięciem można wybrać z katalogu i wymienić np. wzór szpary ocznej – tłumaczy prof. Młodziejowski. Dawniej artyści plastycy mozolnie odtwarzali w gipsie poszukiwaną podobiznę. Na efekt trzeba było czekać nawet kilka miesięcy. Dzisiaj kilka dni. W przypadku konieczności identyfikacji ludzkich zwłok w stanie rozkładu podobne narzędzie jest bezcenne.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  DNA, Siatkówka, kryminalistyka, nauka, odciski, palców

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Chory pies odchodzi ze służby. Tylko dokąd?

Wojsko chce uśpić chorego psa! – alarmują obrońcy zwierząt. Mundurowi ripostują, że ma tylko odejść z pracy >>