REKLAMA

Po publikacji "Rzeczpospolitej"

Śledczy w Caritas

Wojciech Wybranowski 17-03-2010, ostatnia aktualizacja 17-03-2010 01:41
Caritas pomaga bezdomnym i potrzebującym
autor: Seweryn Sołtys
źródło: Fotorzepa
Caritas pomaga bezdomnym i potrzebującym

Pracownicy ujawniają nowe nieprawidłowości w dokumentach

Caritas pomaga bezdomnym i wspiera potrzebujących w trudnej sytuacji życiowej. Na takie cele gromadzi pieniądze. „Rz” dotarła do pracownicy Caritas Archidiecezji Warszawskiej, która opowiada o nieprawidłowościach w rozliczaniu dotacji. Prokuratura już sprawdza, czy ktoś mógł zagarniać część wpłat od ubogich

– W 2008 roku do księgowości trafił rachunek na ok. 1500 zł za usługi kamieniarskie. Rachunek wszedł w rozliczenie dotacji celowej przyznanej nam za pośrednictwem Caritas Polska przez Ministerstwo Finansów, chociaż usługa nigdy nie została wykonana – mówi „Rz” pani Jolanta (imię zmienione). Jak twierdzi, fakturę na polecenie Jana Krzysztofa Ch., koordynatora ds. bezdomności, podpisał bezdomny Jan D.

Z kolei w listopadzie i grudniu 2008 r. Caritas Archidiecezji Warszawskiej w firmie handlującej materiałami budowlanymi kupiła towar za 74 254,98 zł. Faktury potwierdzające zakup posłużyły do rozliczenia innej dotacji, także przyznanej za pośrednictwem Caritas Polska, ale przez Ministerstwo Pracy.

Ale już w lutym i marcu 2009 r., po zaakceptowaniu przez resort rozliczenia dotacji Caritas AW, zwrócił część zakupionych rzeczy. Sprzedawca oddał więc jej

13 211 zł i wystawił pięć faktur korygujących. – Powinniśmy te pieniądze, jako niewykorzystane, zwrócić ministerstwu. Tak się jednak nie stało, a korekty nie trafiły do księgowości – ujawnia jeden z pracowników Caritas AW.

To niejedyne nieprawidłowości. W lutym „Rz” ujawniła, że z Caritas AW mogło zostać wyprowadzonych co najmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych. Jak? Korzystający z noclegowni wpłacali od kilkudziesięciu do kilkuset złotych za „usługę socjalną”.

Kasjerka wystawiała dokument KP (kasa przyjęła), ale do księgowości trafiały już inne KP, opiewające na znacznie niższe kwoty. Pod sfałszowanymi dokumentami podpisywał się Jan Krzysztof Ch. On sam po naszej publikacji broni się, twierdząc, że o podwójnej księgowości wiedziało kierownictwo Caritas AW.

Jej dyrektor ks. Zbigniew Zembrzuski oburza się: – Insynuowanie, że działania Caritas AW prowadzą do „zatuszowania przestępstwa i ochrony sprawców”, godzą w dobre imię Caritas AW oraz w dobra osobiste jej dyrektora i pracowników.

Na nasz artykuł z lutego zareagowała prokuratura. – Po publikacji „Rz” dotyczącej warszawskiej Caritas prokuratura z urzędu wszczęła postępowanie sprawdzające – informuje Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Co się stało z pieniędzmi? Jan Krzysztof Ch. napisał do „Rz”: „W pracy z bezdomnymi są czasem wydatki – pieniądze wydawane na ich rzecz – których nie można zaksięgować, np. papierosy, kwity parkomatowe, rekompensaty za pracę, kwiaty do kaplicy kupowane na bazarze itp.”.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora

w.wybranowski@rp.pl

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Nowy raport smoleński?

Edmund Klich upiera się przy rosyjskiej wersji wydarzeń, choć "Rz" ujawniła, że biegli nie zidentyfikowali głosu gen. Błasika w kabinie pilota >>