Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Lustracja

Wolszczan agentem kontrwywiadu PRL?

Aleksander Wolszczan
Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
Aleksander Wolszczan słynny polski astronom współpracował z SB. Był zarejestrowany jako tajny współpracownik kontrwywiadu PRL o pseudonimie "Lange". - Kiedy pytano mnie o osoby, starałem się trzymać prostej zasady: mówić mało, dobrze, ogólnikowo, albo nie mówić nic wyjaœnia prof. Wolszczan.
Pozyskano go na poczštku 1973 r., przed wyjazdem astronoma na stypendium w Bonn. Współpraca nie została rozwišzana, lecz jedynie zawieszona w roku 1988. Informował SB o własnym bracie, który wyjechał do Szwecji, osobach wwożšcych do Polski dolary oraz koledze krytykujšcym "Dziennik Telewizyjny". Większoœć przekazywanych informacji dotyczyła pracowników Instytutu Radioastronomii UMK w Toruniu, w którym Wolszczan wówczas pracował. - W czasie osobistego zetknięcia się z kandydatem stwierdziłem, że jest on pozytywnie ustosunkowany do organów SB. Sam deklarował zachowanie w konspiracji rozmów – spotkań. Mimo młodego wieku jest poważny, zrównoważony, taktowny – ocenił funkcjonariusz, który go zwerbował i był póŸniej jego oficerem prowadzšcym.
Prof. Aleksander Wolszczan w oœwiadczeniu przesłanym waszyngtońskiemu korespondentowi RMF FM napisał, że na poczštku lat 70. "nieopatrznie zgodził się na kontakty z SB". - "Jest prawdš, że na poczštku lat 70., gdy zaczšłem wyjeżdżać za granicę, zgodziłem się nieopatrznie na kontakty z SB i na podpisywanie się pseudonimem. (...) Nie widziałem w tym wtedy nic szczególnego. Deklarację wiernoœci systemowi podpisywało się przecież przed każdym wyjazdem za granicę", napisał Wolszczan. Trzeba pamiętać - dodał - że "'potykanie się' o SB bardzo często było losem osób, których życie w jakiœ sposób odbiegało od ustalonych norm.(...) W tamtym systemie, podwójne życie z wielu powodów funkcjonowało jako cywilizacyjna norma". Profesor wyjaœnił, że spotykał się z panami z SB "dlatego, że SB było elementem PRL-owskiego krajobrazu. Podobnie, teraz teczki stały się elementem krajobrazu III RP". (...) - "Rozmawiajšc z tymi ludŸmi, starałem się formułować i przekazywać sygnały i sprawy, o których i tak było przecież powszechnie wiadomo. Kiedy pytano mnie o osoby, starałem się trzymać prostej zasady: mówić mało, dobrze, ogólnikowo, albo nie mówić nic. Po prostu starałem się zachowywać konsekwentnie i pragmatycznie, a pojęcia takie, jak 'donoszenie', czy 'donos' zwyczajnie nie istniejš w moim zbiorze recept na życie", napisał Wolszczan. Astronom wyjaœnia, że kontakty z SB zerwał w czasach Solidarnoœci, a potem na 10 lat wyjechał z kraju. - "W perspektywie, myœlšc czasem o wszystkim, co mnie spotkało w przeszłoœci, pozostaję w zgodzie z własnym sumieniem". Sprawę zaœ konkluduje tak: - "Œwiadome udzielanie informacji na szkodę innych osób jest w sposób oczywisty naganne w każdych warunkach. Tyle wie każdy, przynajmniej w teorii. Jednakże, podpisuję się pod myœlš, którš napotkałem w kontekœcie Rewolucji Francuskiej i w której znajduje się mnóstwo treœci: +Gdy pamięć zatruwa lud, wybawieniem jest zapomnienie+ - tylko oprawić i postawić na biurkach polityków dookoła œwiata. Stworzenie możliwoœci zaglšdania do życia prywatnych ludzi w majestacie prawa i bez ich wiedzy i zgody, definitywnie nie jest symptomem prawidłowo funkcjonujšcej demokracji". Władze Uniwersytetu Mikołaja Kopernika wiedziały o zarzutach agenturalnej przeszłoœci pod adresem prof. Aleksandra Wolszczana - oœwiadczył rektor UMK. Sprawę bada specjalny zespół ds.lustracji działajšcy na toruńskiej uczelni. "Od pewnego czasu do władz UMK docierały informacje o rzekomej współpracy profesora Aleksandra Wolszczana ze służbami specjalnymi PRL. Podstawowš zasadš w tego typu sytuacji jest koniecznoœć potwierdzenia uzyskanych informacji, a także zbadania innych Ÿródeł, stšd rektor polecił zbadanie sprawy działajšcemu na Uniwersytecie zespołowi badawczemu" - głosi oœwiadczenie prof. Andrzeja Radzimińskiego. Więcej w artykule "Gazety Polskiej" na stronach onet.pl
ródło: Gazeta Polska

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL