REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Edukacja

Edukacja

Przedszkole jest piękne. W reklamie

Renata Czeladko 03-09-2008, ostatnia aktualizacja 03-09-2008 14:19
autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
źródło: www.men.gov.pl
źródło: Rzeczpospolita

Telewizyjna kampania rządu. MEN zachęca rodziców, by posłali dzieci do przedszkoli. – To kpina – komentują ci, którzy nie mogą znaleźć miejsc w placówkach

W reklamie emitowanej w TVP widzimy czarno-biały poranek kilkuletniego chłopca. Malec ubiera się, je śniadanie i wychodzi z domu. Potem zaczyna serię niebezpiecznych zabaw: kaleczy się patykiem, nachyla nad otwartą studzienką kanalizacyjną i przystaje przy ulicy, którą pędzi samochód.

W końcu czarno-biały chłopiec pojawia się przed oknem kolorowego przedszkola. Patrzy przez szybę, jak inne dzieci układają klocki, rysują i... rusza dalej. „Też chodziłem do przedszkola. Daj dziecku szansę”– apeluje na końcu popularny aktor Cezary Żak.

Reklama jest częścią kampanii społecznej resortu edukacji. Minister Katarzyna Hall ogłosiła ten rok szkolny Rokiem Przedszkolaka. Chodzi o to, by jak najwięcej dzieci poszło do przedszkoli. Z danych MEN wynika, że wychowaniem przedszkolnym objętych jest 44 proc. dzieci w wieku trzy – sześć lat. Polska, według Eurostatu, jest na ostatnim miejscu w Europie pod względem liczby czterolatków w przedszkolach. We Włoszech, Francji, Hiszpanii, Belgii chodzi do nich 100 proc. dzieci, u nas zaledwie 36 proc.

Problem w tym, że rodzicom zamiast zachęty, bardziej potrzeba przedszkoli. Samo Ministerstwo Edukacji podaje, że w 539 na 2478 gmin nie ma placówek dla najmłodszych dzieci. Tak jest np. w Prażmowie (Mazowieckie).

Wójt Sylwester Puchała mówi, że jeśli rodzice zażądają miejsc w przedszkolach, odeśle ich do placówek niepublicznych. A te, mimo że gmina do nich dopłaca, są dla rodziców droższe od publicznych. – Jednak w nich też nie starczy miejsc – przyznaje wójt.

W dużych miastach kłopoty ze znalezieniem miejsca w przedszkolach to norma. W Krakowie brakuje miejsc dla 400 – 500 maluchów. – Z tego powodu moje dziecko przez okno prywatnego przedszkola ogląda to publiczne – mówi Aneta Radłowska-Działo z Krakowa.

– Reklama MEN to kpina z rodziców – dodaje Monika Okrasa z Warszawy, która też miała problem z zapisaniem dziecka do placówki. – Urzędnicy zawsze mówią, że wszystko jest super. Tylko rzeczywistość jest inna.

MEN tłumaczy, że celem kampanii jest także zachęcenie rodziców i gmin do tworzenia tzw. małych przedszkoli. Mogą być urządzone np. w remizach i oferować zajęcia choćby kilka dni w tygodniu po trzy godziny. Resort już rozesłał do gmin i kuratoriów broszurę, jak tworzyć takie placówki.

Monika Ebert, prezes Stowarzyszenia Rodziców Tu, ocenia jednak, że spot ministerstwa raczej nie przekona rodziców mieszkających na wsiach, czyli tam, gdzie przedszkoli brakuje najbardziej. – Pokazane jest dziecko w mieście. Migawki z przedszkola nie oddają tego, czym jest edukacja przedszkolna. Spot jest smutny. Pokazane w nim miejsce kojarzy się ze świetlicą. Nie pokazuje, jak wielką radością i przygodą może być dla dziecka przedszkole.

Ministerstwo informuje, że TVP emituje reklamę bezpłatnie. Spot pojawi się także w kinach.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki

r.czeladko@rp.pl

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Samorządy chcą zamknąć 400 szkół

Do kuratoriów trafiły uchwały o likwidacji placówek. Najwięcej zniknie ich w Wielkopolsce, na Lubelszczyźnie, Śląsku i w Zachodniopomorskiem >>