Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nowe technologie

Nie karmić trolla!

Rzeczpospolita, Tomasz Wawer
Wtršcajš się, przeszkadzajš, prowokujš. Sš bezczelni i bezkarni. Dezorganizujš fora internetowe. Jest ich coraz więcej. Po co to robiš?
– Każdego roku trolling zyskuje coraz większš popularnoœć w polskim Internecie. Zwiększa się liczba osób, które padajš jego ofiarš, jak również internautów, którzy go uprawiajš – mówi Paweł Smykla, specjalista ds. użytkowników Grono.net. Przyznaje, że niemal codziennie podejmuje z zakłócaczami walkę. Troll, powszechnie kojarzony z baœniowš postaciš z legend nordyckich, w wirtualnym œwiecie jest osobš, która na forach dyskusyjnych celowo zakłóca rozmowy.
Gestapowiec, jajogłowy, ulicznica, buntownik bez pojęcia, osioł – to nieliczne z 83 rodzajów trolli internetowych, które podaje serwis trole.joemonster.org. Każdy z wymienionych typów posiada własnš charakterystykę. Gestapowiec nie toleruje rozmów nie na temat, ulicznica uwielbia rozmawiać o seksie, a buntownik bez pojęcia nie cierpi autorytetów. Najczęœciej spotykanymi rodzajami trolli, jak podaje brytyjski serwis teamtechnology.uk, sš osoby, które odczuwajš psychicznš potrzebę szkodzenia innym, jak również takie, które udajš kogoœ innego, niż sš w rzeczywistoœci. Paweł Smykla przyznaje, że obszarami, po których chętnie poruszajš się trolle, sš tematy zwišzane z religiš, Koœciołem, sportem, politykš i etykš. – Trolle zwykle prezentujš doœć skrajne poglšdy, krytykujšc publiczne sfery najbardziej drażliwe dla innych użytkowników – zauważa. Marek, student informatyki, spotkał takiego trolla na forum poœwięconym matematyce. – Szybko się okazało, że prowokator Ÿle znosi kontrargumenty, odpowiadajšc na nie atakiem. Często nazywał uczestników forum małpkami, czyli osobami, które kopiujš pomysły innych, gdyż nie majš własnych. Niekiedy, co było doœć paradoksalne, przezywał ich trollami. Odszedłem, kiedy całkowicie uniemożliwiał przeprowadzenie rzeczowej dyskusji – opowiada. – Powszechnym zjawiskiem jest kreowanie się trolla na inteligenta: osoby z wyższym wykształceniem, obeznanej z kulturš i sztukš, operujšcej bogatym słownictwem – mówi Smykla. Zauważa, że prowokatorzy równie chętnie wcielajš się w rolę osób z lekkim upoœledzeniem, a także cudzoziemców. – Stosujš nielogicznš konstrukcję zdań, dbajš o dobór odpowiedniego słownictwa po to, by wzbudzić w pozostałych użytkownikach przekonanie, że nie do końca sš œwiadomi tego, co piszš – wyjaœnia. Zdaniem Judith Donath, amerykańskiej profesor, która jako jedna z pierwszych poruszyła problem trollingu, na tego typu zachowania znaczšcy wpływ ma sama forma Internetu. – W œwiecie fizycznym tożsamoœć osoby i jej ciało stanowiš jednoœć. Tymczasem w wirtualnym œwiecie tożsamoœć ta przyporzšdkowana jest zbiorowi informacji – argumentuje. Według niej trolling jest grš polegajšcš na udawaniu kogoœ innego, niż się jest w rzeczywistoœci, bez wiedzy na ten temat innych uczestników. Podobnego zdania jest dr Michał Pręgowski, socjolog z ISNS UW, który przyczynę trollingu upatruje w psychospołecznych cechach Internetu. – Zwłaszcza chodzi tu o psychologiczne poczucie anonimowoœci, jak również łatwoœć przybierania fikcyjnych tożsamoœci – tłumaczy. Zdaniem dr. Adriana KuŸniara, etyka z Uniwersytetu Warszawskiego, to właœnie anonimowoœć jest zasadniczš przyczynš, dla której internautom stosunkowo łatwo jest łamać zasady moralne. – Podczas gdy w realnym œwiecie człowiek posiada jednš tożsamoœć, w wirtualnym może przybierać ich wiele. Tracšc reputację w rzeczywistym œwiecie, płaci za to wysokš cenę, gdyż przekłada się to na całe jego póŸniejsze życie. Tymczasem w przypadku Internetu konsekwencje sš znikome. Co najwyżej zostanie usunięty z grupy dyskusyjnej lub forum – tłumaczy. – Jestem daleki od demonizowania trollingu, gdyż niektóre z jego odmian mogš spełniać pożytecznš funkcję. Do takich sytuacji należy celowe publikowanie przez trolla postów, w których prezentuje on inny, specjalnie prowokacyjny punkt widzenia na dyskutowany temat. Możliwe, że takie zachowania pobudzš adresata do krytycznego myœlenia i przeanalizowania racji stojšcych za uznawanym przez niego poglšdem – mówi Adrian KuŸniar. Zdarza się, że trolle zamieszczajš w swoich wypowiedziach linki do stron z szokujšcš zawartoœciš. Do takich należš m.in. zdjęcia zmasakrowanych zwłok ludzkich po wypadku. Takie sytuacje zdaniem wielu psychologów mogš nawet doprowadzić nieœwiadomego pułapki użytkownika do długotrwałego uszczerbku psychicznego. – Takie przypadki trollingu powinny być kwalifikowane przez prawo jako wykroczenia – postuluje KuŸniar. Tymczasem Michał Pręgowski zauważa, że w kwestiach internetowych polskie prawo nie jest pomocne. – Wirtualnym społecznoœciom pozostajš sankcje moralne typu potępienie czy oœmieszenie. – Walka z trollem jest wyjštkowo trudna – mówi Paweł Smykla. – Kiedy moderator lub inny użytkownik zwraca takiej osobie uwagę, ta zarzuca mu, że nie ma poczucia humoru lub że takie upomnienie to atak na wolnoœć słowa. Dochodzi przy tym często do kłótni i wyzwisk. Adrian Adziński, dyrektor działu obsługi użytkownika portalu nasza-klasa.pl ocenia, że poza młodzieżš problem ten dotyczy głównie osób w wieku 45 – 60 lat. Zjawisko trollingu, jak przekonujš administratorzy, nasila się w polskim Internecie. Jak dotšd i użytkownicy, i administratorzy nauczyli się radzić sobie z problemem po swojemu. – Jeżeli internauci zareagujš na trolla nerwowo, gwałtownie, jego główny cel zostanie osišgnięty. Dalsze działania takiej osoby sprowadzajš się zwykle do oœmieszenia dyskutantów i irytowania ich. Niekiedy przyłšczajš się nowe trolle, a także osoby je popierajšce. Największym sukcesem dla prowokatora jest pojawienie się w takim momencie administracji i wcišgnięcie jej w cały bałagan dyskusji – mówi Paweł Smykla. Przyznaje, że stosuje niezauważalnš dla pozostałych użytkowników interwencję. – Podejmuję dyskusję z samym trollem i, co najważniejsze, w żaden sposób go nie wyróżniam, ponieważ jemu właœnie o to chodzi – wyjaœnia. Coraz częœciej użytkownicy uruchamiajš własny mechanizm obronny, postępujšc według znanej w œwiecie Internetu zasady "Nie karmić trolla!". Chodzi w niej o ignorowanie obecnoœci prowokatora na forum i nieodpowiadanie na jego zaczepki. Zdaniem Michała Pręgowskiego to, jak w dalszej perspektywie trolling wpłynie na społecznoœć internetowš, zależy głównie od reakcji użytkowników. – Jeżeli będš traktowali trolla jako wspólnego wroga, może ich to do siebie zbliżyć. W przeciwnym razie wyrachowany troll może skłócić społecznoœć lub sprawi, że najbardziej wartoœciowe osoby opuszczš z jego powodu grupę.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL