Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Historia

Radziłów i Jedwabne. Pogromy na ziemi niczyjej.

Zbiory ŻIH
Niemieckie zamierzenia w stosunku do wschodnich terenów Europy zostały skonkretyzowane wiosnš 1941 r. Celem wojny z ZSRR według Hitlera było zniszczenie „azjatycko-barbarzyńskiego bolszewizmu” i miała to być wojna eksterminacyjna.
Przy „rozwišzywaniu kwestii żydowskiej” na Wschodzie Niemcy wykorzystywali także silne nastroje antyżydowskie miejscowej ludnoœci. Specjalne oddziały niemieckiej policji prowokowały i organizowały pogromy, do udziału w których zachęcano okolicznš ludnoœć. Już w czasie zajmowania obszarów wschodnich Reinhard Heydrich wydał 29 czerwca 1941 r. polecenie dotyczšce tzw. akcji samooczyszczajšcych i okreœlił rolę w nich Einsatzgruppen. „[...] Nie należy stawiać przeszkód dšżeniom do samooczyszczania występujšcym w antykomunistycznych i antyżydowskich kręgach na nowo zajętych obszarach. Przeciwnie, należy je wywoływać, nie pozostawiajšc œladów, intensyfikować, jeœli to potrzebne, oraz kierować na odpowiednie tory, w taki sposób, żeby miejscowe „koła samoobrony” nie mogły póŸniej powoływać się na rozporzšdzenia lub udzielone polityczne przyrzeczenia. [...] Tworzenia stałych oddziałów samoobrony z centralnym kierownictwem należy unikać; zamiast nich celowe jest wywoływanie miejscowych pogromów, w sposób wyżej przedłożony”. W czerwcu i lipcu 1941 r. w wielu miejscowoœciach Białostocczyzny, Polesia, Litwy, Białorusi, Ukrainy doszło do antyżydowskich wystšpień miejscowej ludnoœci. Korzystajšc z niemieckiego przyzwolenia, w okrutny sposób znęcano się nad Żydami, bito ich i poniżano, po czym mordowano w bestialski sposób dzieci, kobiety i starców. W wielu miejscowoœciach dochodziło do spalenia Żydów w synagogach lub stodołach. Najbardziej brutalne wystšpienia antyżydowskie miały miejsce 25 – 29 czerwca 1941 r. w Kownie i 25 – 27 czerwca we Lwowie.
27 czerwca Niemcy podpalili w Białymstoku dzielnicę żydowskš wraz z Wielkš Synagogš, do której zapędzono około 1 tys. Żydów. Mieszkaniec Białegostoku Szamaj Kizelsztejn po latach wspominał: „Po wywołaniu pożogi (Niemcy) popędzili w kierunku płonšcej œwištyni wszystkich Żydów, mężczyzn i młodzieńców, których mogli dopaœć. Z wnętrza palšcej się synagogi rozlegały się krzyki. Niemcy zmuszali Żydów do tego, żeby jedni wpychali drugich do ognia. W wypadku oporu strzelali do wszystkich, którzy się poruszali. Ciała zastrzelonych wrzucano do ognia. [...] Tego dnia Białystok ze swoimi Żydami został opuszczony przez Boga, jeœli taki istnieje?!”. Kilka dni po tym seria antyżydowskich pogromów objęła okolice Łomży. W pierwszych dniach lipca do pogromów doszło między innymi w Wšsoszy (5 lipca) i Radziłowie (7 lipca). 10 lipca w Jedwabnem częœć Polaków wzięła czynny udział w okrutnym znęcaniu się, konwojowaniu i spaleniu kilkuset Żydów w stodole należšcej do jednego z mieszkańców miasteczka. Do podobnych wystšpień miejscowej ludnoœci przeciwko Żydom doszło w ponad 20 miejscowoœciach na BiałostocczyŸnie i w Łomżyńskiem. Fala pogromów i mordów latem 1941 r. przetoczyła się także przez Besarabię zajmowanš wtedy przez wojska niemieckie i rumuńskie. Relacja Chany Finkelsztejn, uczennicy białostockiej szkoły żydowskiej, o wystšpieniach antyżydowskich w Radziłowie, złożona 12 paŸdziernika 1945 r. Chana miała wtedy 12 lat. [...] Kiedy przyjechali Niemcy, rozpoczęła się żydowska zagłada. Natychmiast zaczęto gnębić Żydów. Od razu, jak Niemcy wkroczyli do miasteczka, Polacy pytali się Niemców, co grozi za zabicie Żyda. Niemcy odpowiedzieli, że zupełnie nic, że wolno. Polacy od razu zaczęli urzšdzać pogromy. Nocš napadali na żydowskie domy. Wycišgali mężczyzn z domu i bili do utraty przytomnoœci. I tak noc w noc. Potem łapali ludzi na ulicach i dręczyli bez wyjštku. [...] Niemcy zgromadzili Żydów na rynku i powiedzieli do Polaków: „Macie tu wszystkich Żydów, róbcie z nimi, co chcecie”. I odjechali. Polacy męczyli, kogo chcieli. [...] Siedzieliœmy w domu. Myœleliœmy, że skoro wypuszczono nas z rynku, nie będš się nas czepiać. Ale przyszli po nas. Wypędzili nas z domu. Poprowadzono nas do tamtych Żydów. Byliœmy może sto metrów od stodoły, kiedy usłyszeliœmy strzał i zobaczyliœmy dym. Podpalono stodołę z Żydami. Chłopcy nas zostawili. Wtedy uciekliœmy już w pole. Słychać było głosy męczenników, aż ziemia drżała. Smród palonych ciał niósł się po polach.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL