"Rzeczpospolita" ustaliła

Róża z pomocą rzecznika

Łukasz Zalesiński 26-08-2009, ostatnia aktualizacja 26-08-2009 03:59

Rzecznik praw obywatelskich rozważa włączenie się do sprawy noworodka odebranego rodzicom

Dziewczynkę krótko po urodzeniu odebrano Wioletcie Woźnej i Władysławowi Szwakowi ze wsi Błota Wielkie w Wielkopolsce. Powód – zdaniem kuratora w domu panuje bałagan, matka jest niezaradna, a ojciec zaawansowany wiekowo (ma 62 lata).

Tę decyzję podjął Sąd Rejonowy w Szamotułach, a podtrzymał w ostatni piątek poznański Sąd Okręgowy. Róża ma przebywać w rodzinie zastępczej do czasu zakończenia postępowania w sprawie pozbawienia jej biologicznych rodziców praw rodzicielskich do niej. Właśnie w to postępowanie zamierza się włączyć rzecznik.

Jeśli to zrobi, przedstawiciele RPO będą mogli np. składać przed sądem wnioski dowodowe i zadawać pytania.

– Chcemy czuwać nad interesem nie tylko Róży, ale i jej matki. Sprawę uważam za niezwykle ważną ze względu na jej precedensowy charakter. Choć przekazy, które do mnie docierają, nie są wcale jednoznaczne – podkreśla w rozmowie z „Rz” Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich.

Tymczasem w obronie rodziców Róży wystąpili mieszkańcy wsi. Napisali list otwarty, w którym czytamy m.in.: ,,(...) ich krzywda staje się teraz też naszą sprawą. Uważamy, że nikt, żaden sąd, nie ma prawa wyznaczać kryteriów stanowiących, czy jesteśmy wystarczająco młodzi, zamożni, czyści, wykształceni, aby posiadać i wychowywać potomstwo”.

Pod listem podpisali się sołtys, proboszcz oraz 280 mieszkańców Chojna-Błot, Młyna i Wsi. – Nasze wystąpienie jest skierowane głównie do prezydenta Polski. List trafi też do premiera i ministra sprawiedliwości – wyjaśnia Jarosław Mikołajczak, sołtys Chojna-Błot.

– Znamy problem Szwaków – zapewnia tymczasem resort sprawiedliwości i broni postępowania kuratora w tej sprawie. Z wewnętrznych ustaleń wynika, że wypełnił on swoje obowiązki z należytą starannością. – Gdyby nie złożył wniosku do sądu i pozostawił dziecko w rodzinie, której ograniczono władzę rodzicielską co do innych dzieci i w której w ciągu kilku lat nadzoru nie stwierdzono trwałej oraz istotnej poprawy socjalno-bytowej, mógłby się narazić na słuszny zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych – przekonuje Joanna Dębek z Wydziału Informacji Ministerstwa Sprawiedliwości.

Wioletta Woźna jest już pozbawiona praw rodzicielskich do czwórki dzieci, a do trójki, które ma z Władysławem Szwakiem, jej i jego prawa zostały ograniczone; sprawa jest w toku.

Na pytanie, czy resort przyjrzy się decyzji sądów w Szamotułach i Poznaniu, pada dyplomatyczna odpowiedź. – Naczelną zasadą w prawie rodzinnym jest dobro dziecka. Tą zasadą kieruje się niezawisły sąd – podkreśla Dębek.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Cystersi na wojnie z byłym esbekiem

Zakonnicy odnieśli pierwszy sukces w staraniach o odzyskanie od rodziny Marka P. kontroli nad własną firmą >>