Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Medycyna i zdrowie

Duży problem z małš pociechš

Reuters
Wczeœniak urodzony w Polsce ma mniejsze szanse na przeżycie niż noworodek, który przyszedł na œwiat w którymœ z państw starej Unii Europejskiej.
Rocznie w naszym kraju rodzi się ok. 24 tys. wczeœniaków, co oznacza, że wœród wszystkich dzieci nieco ponad 6 proc. wydawanych jest na œwiat zbyt wczeœnie. Dla porównania, w Japonii czy państwach skandynawskich odsetek ten wynosi poniżej 2 proc. Aż 80 proc. polskich noworodków, które umierajš w 1. miesišcu życia, to wczeœniaki. W tej smutnej statystyce wyprzedza nas tylko Grecja (choć, jak podkreœlajš polscy lekarze, kraj ten zrobił ostatnio dużo dla poprawy sytuacji). Tym samym pod względem umieralnoœci niemowlšt wypadamy najgorzej na tle rozwiniętych państw Unii. Sytuację ma zmienić rozpoczęta właœnie kampania edukacyjna „O! słoń wczeœniaka”, której patronuje Polskie Towarzystwo Neonatologiczne. Jego przewodniczšcy, prof. Jerzy Szczapa, mówi, że celem akcji jest edukacja rodziców, lekarzy i pielęgniarek. Ale także usprawnienie programu opieki nad wczeœniakami.
6 proc. noworodków w naszym kraju przychodzi na œwiat zbyt wczeœnieDzisiaj ich rodzice często czujš się osamotnieni. Tak jak Anna Nykowska z Warszawy, której syn dwa lata temu przyszedł na œwiat zbyt wczeœnie. Henio urodził się na poczštku 24. tygodnia cišży (normalnie rozwijajšcy się płód osišga dojrzałoœć między 38. a 42. tygodniem). Ważył zaledwie 550 g (zdrowy noworodek waży œrednio 3500 g). – Po porodzie przeżyłam szok, kiedy zobaczyłam malutkš istotkę o skórze tak cienkiej, że przeœwitywały naczynia krwionoœne, niezdolnš do samodzielnego oddychania – opowiada kobieta. Po czterech miesišcach dziecko zostało przeniesione do innego szpitala. Pielęgniarki nie były przygotowane do opieki nad wczeœniakiem. Ciężka praca wykonana wczeœniej poszła na marne. Potrzebna była pilna rehabilitacja. Kiedy wypisano Henia do domu, rodzice nie otrzymali żadnych konkretnych wskazówek jak go pielęgnować. Kolejni pediatrzy odmawiali im pomocy, zasłaniajšc się nieznajomoœciš fizjologii wczeœniaka. Na szczęœcie dzięki determinacji matki i ojca chłopiec rozwija się prawidłowo, choć ma dużš krótkowzrocznoœć, co jest konsekwencjš wczeœniaczej retinopatii. A przecież skutki mogły być znacznie gorsze. – Zaburzenia słuchu, intelektu, mózgowe porażenie dziecięce – wymienia prof. Maria Kornacka z Kliniki Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Aby zapobiec podobnemu scenariuszowi, trzeba zapewnić odpowiedniš opiekę nie tylko dziecku, ale i matce. – Zdarza się, że pierwszy kontakt kobiety ciężarnej z lekarzem ma miejsce dopiero w momencie porodu – mówi prof. Ewa Helwich z Kliniki Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka w Instytucie Matki i Dziecka. Narzeka także na utrudniony, bo płatny, dostęp przyszłych matek do badań specjalistycznych. Niestety, czasami winne sš kobiety, a właœciwie prowadzony przez nie niezdrowy tryb życia. Lekarze skarżš się także na brak w szpitalach miejsc, gdzie przedwczesne porody mogłyby się odbywać, a także na zbyt małš liczbę stanowisk do intensywnej terapii noworodków. Przyznajš, że sš one drogie – cena jednego stanowiska wynosi 500 – 600 tys. zł, a koszt cztero-, pięciomiesięcznej terapii wczeœniaka – około 150 tys. Ale przekonujš, że się opłaca. – Oszczędzanie na tej małej grupie pacjentów mœci się po stokroć na całym społeczeństwie. Różnica między człowiekiem, który całe swoje życie spędzi na wózku, a zdrowym, który może normalnie pracować, jest przecież oczywista – tłumaczy prof. Ewa Helwich. Niestety, trudno wytłumaczyć to decydentom z Narodowego Funduszu Zdrowia, którzy – zdaniem neonatologa – dopuœcili się w tej kwestii wielu zaniedbań. Jak pielęgnować wczeœniaki: www.wczesniaki.org.pl
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL