Struktury
Zyski z akcji i surowców
- Produkty strukturyzowane: kawa z cukrem i nie tylko
- Prześwietlamy struktury: Stopa Zysku (Raiffeisen Bank Polska)
- Produkty strukturyzowane: akcje chińskie i rosyjskie nie bez ryzyka
- Produkty strukturyzowane: od sporych zysków do strat
- Prześwietlamy struktury: Enterprise (2) (Noble Bank)
- Produkty strukturyzowane
- Produkty strukturyzowane: Nie zawsze pewny zysk
- Prześwietlamy struktury: Wibor Profit (BNP Paribas Fortis)
- Produkty strukturyzowane: Machina Zysków
- Produkty strukturyzowane: Zyski z walut jak zawsze niepewne
- Prześwietlamy struktury: Obligacja Solidne Marki (Dom Maklerski BZ WBK)
Niemal 19 proc. w skali roku pozwolił zarobić produkt strukturyzowany Fortis L Fix Everest powiązany z WIG20. Najwyższą przeciętną stopę zwrotu osiągnęły struktury oferowane przez grupę Kredyt Banku
Jak wynika z najnowszego raportu przygotowanego przez portal Structus.pl, spośród 314 produktów strukturyzowanych, które wygasły w 2010 r., zysk przyniosły 152, stratę – dziewięć, a 153 zakończyły się zwróceniem klientom zainwestowanego kapitału. Co najmniej 5 proc. zysku dało 87 produktów, 10 proc. i więcej zysku – 54, natomiast zarobek z 21 struktur wyniósł co najmniej 15 proc.
W czołówce najlepszych produktów znalazły się: Fortis L Fix Everest (18,66 proc. zysku, bez podatku), Asy Parkietu (BRE Bank, zysk 20 proc., ale od tej inwestycji klienci musieli zapłacić 19-proc. podatek Belki), Mocca (New World Alternative Investments, 15,6 proc., bez podatku) oraz dwie edycje produktu Speedway (Wealth Solutions, każdy przyniósł po 15 proc., bez podatku).
Zobacz na jakich strukturach można było zarobić najwięcej w 2010 r.
Co ciekawe, NWAI przygotował też produkt o nazwie Food 3, powiązany z koszykiem trzech towarów rolnych: kukurydzy, pszenicy i soi; okazał się on najgorszą inwestycją zakończoną w 2010 roku. Klienci, którzy dwa i pół roku temu zdecydowali się na zakup tej struktury, stracili 20 proc. kapitału.
Kilka możliwych dat zakończenia
– Generalnie najlepsze wyniki przyniosły produkty strukturyzowane powiązane z rynkami akcji i surowców. Pamiętajmy jednak, że w tym przypadku ogromne znaczenie miał czas rozpoczęcia inwestycji. Wiele z omawianych struktur wystartowało w momencie, gdy giełdowe indeksy znajdowały się w najniższym punkcie bessy i stąd tak dobre wyniki. Podobnie jest ze strukturami opartymi na notowaniach surowców – mówi Michał Szeliski, analityk portalu Structus.pl.
Większość najbardziej zyskownych produktów zawierała tzw. opcje autocall. Są to struktury, które mają kilka możliwych dat zakończenia. Warunkiem naliczenia zysku jest spełnienie określonego warunku, np. w dniu obserwacji WIG20 musi się znajdować powyżej wartości z początku inwestycji. Jeżeli tak nie będzie, inwestycja trwa dalej i po sześciu lub 12 miesiącach klient ma kolejną szansę na zysk.
– Na zmieniającym się nieustannie rynku mamy kilka szans na spełnienie się tego samego warunku. Automatycznie zwiększa się zatem prawdopodobieństwo, że za którymś razem inwestycja zakończy się sukcesem – tłumaczy Michał Szeliski. W 2010 r. spośród 54 struktur, które dały zarobić co najmniej 10 proc. w skali roku, aż 28 miało opcję autocall.
Waluty nietrafionym pomysłem
Słabo wypadły produkty skonstruowane w oparciu o kursy walut. Tylko 28,5 proc. z nich przyniosło zyski. Nie było to spowodowane wyłącznie trudnościami z określeniem kierunku zmian kursu danej waluty (głównie pary euro/złoty).
– Tworząc takie struktury, banki często zastrzegają, że zysk będzie możliwy wtedy, gdy np. kurs euro wzrośnie wobec złotego o 10 – 30 groszy. Takie założenia rzadko są oparte na racjonalnych przesłankach. To raczej czysta loteria – mówi Michał Szeliski.
Czasami zdarza się, że bank wprowadza jednocześnie na rynek dwa warianty tego samego produktu: jeden zakładający wzrost kursu danej waluty, a drugi – spadek. Klient sam musi dokonać wyboru. W takiej sytuacji jedna ze struktur automatycznie zostaje skazana na niepowodzenie.
Czyje oferty najlepsze
W zestawieniu najzyskowniejszych produktów zakończonych w ubiegłym roku zdecydowanie wygrywa Citi Handlowy (aby porównanie było bardziej miarodajne, w rankingu uwzględniono te instytucje, które miały co najmniej dziesięć produktów zakończonych w ubiegłym roku). Aż siedem na dziesięć struktur oferowanych przez ten bank pozwoliło zarobić, a 36 proc. z nich przyniosło co najmniej 10-proc. stopę zwrotu. Średni zysk ze wszystkich struktur Citi Handlowego wyniósł 6,31 proc.
Zobacz kto przygotował najzyskowniejsze struktury
Na drugim biegunie znalazł się Bank Zachodni WBK; zyskiem zakończyły się jedynie trzy produkty z 38. Tak słaby wynik częściowo jest efektem oferowania przez ten bank jednocześnie dwóch struktur zakładających odmienne scenariusze (np. wzrost i spadek kursu tej samej waluty). Jednak nawet po uwzględnieniu tego faktu wyniki produktów BZ WBK mocno rozczarowują.















