REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Pieniądze » Mój bank » Rachunki

Spadki

Poszukiwanie oszczędności może być trudne

Katarzyna Ostrowska 10-03-2010, ostatnia aktualizacja 11-03-2010 06:15
Do umowy z instytucją finansową powinniśmy wpisać osobę uprawnioną do podjęcia pieniędzy
autor: Dariusz Gorajski
źródło: Fotorzepa
Do umowy z instytucją finansową powinniśmy wpisać osobę uprawnioną do podjęcia pieniędzy

Nikt nie prowadzi bazy danych, za pośrednictwem której można by sprawdzić, gdzie bliska nam osoba ulokowała pieniądze. Trzeba to ustalić na własną rękę. Jeśli w umowie z instytucją finansową zostaliśmy wskazani jako uprawnieni do podjęcia środków, przynajmniej ich część dostaniemy bez postępowania spadkowego

Według szacunków na kontach w bankach, funduszach emerytalnych, inwestycyjnych, firmach ubezpieczeniowych i domach maklerskich znajduje się ok. 2 mld zł, o których ich właściciele zapomnieli albo w ogóle nie wiedzą o ich istnieniu. Kwota ta może być nawet wyższa. Żadna instytucja nie prowadzi niestety takich statystyk.

„Zapomniane” pieniądze to najczęściej oszczędności osób zmarłych, którymi z różnych przyczyn nie interesują się spadkobiercy. Bank czy fundusz emerytalny nie wie, kto z ich klientów umarł, dopóki taka informacja nie zostanie dostarczona. Raz założona lokata może być odnawiana w nieskończoność albo pieniądze są przekazywane na wcześniej podany rachunek i leżą tam bardzo długo.

Podobnie jest z oszczędnościami w funduszu emerytalnym, funduszach inwestycyjnych czy na rachunku maklerskim. W OFE czy w towarzystwie ubezpieczeniowym (w przypadku polisy ze składką jednorazową) pieniądze wciąż są inwestowane, choć nowe składki już nie wpływają.

Szukaj, gdzie się da

W jaki sposób można odnaleźć pieniądze po osobach zmarłych? Możliwości jest kilka, ale trzeba przygotować się na trudności. W takich sprawach nie pomaga ani Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ani rzecznik ubezpieczonych, stowarzyszenia instytucji finansowych czy Komisja Nadzoru Finansowego. Nie istnieje też żadna baza danych.

– Nie mieliśmy do tej pory sygnałów od klientów, którzy po śmierci bliskich próbują odnaleźć pieniądze w systemie finansowym. Jeśli stan majątku zmarłego nie jest dokładnie znany, spadkobiercy powinni zacząć od przejrzenia korespondencji z podmiotami finansowymi, wydruków z rachunków, umów itp. Gdy mamy już postanowienie sądu o nabyciu spadku, mamy prawo udać się np. do banku i poprosić o informację na temat środków zgromadzonych przez zmarłego. Jest to najszybsza i najprostsza metoda – radzi Katarzyna Biela z Komisji Nadzoru Finansowego.

Obowiązuje tajemnica

Większość instytucji finansowych przynajmniej raz w roku wysyła klientom korespondencję. Warto zwrócić na nią uwagę. Jeśli jej brakuje, pozostaje bardziej pracochłonne rozwiązanie.

– Dwa lata temu zgłosiła się do nas pani, która próbowała ustalić, w którym towarzystwie jej zmarły mąż mógł mieć polisę na życie. Jedyne, co mogliśmy zrobić, to wysłać jej wykaz wszystkich ubezpieczycieli. W zasadzie powinna się zwrócić w tej sprawie do wszystkich towarzystw – mówi Krystyna Krawczyk z Biura Rzecznika Ubezpieczonych.

Jednak wysyłanie listów z prośbą o odpowiedź na pytanie, czy konkretna osoba ma w danej instytucji rachunek i czy znajdują się na nim środki, będzie mało skuteczne. Instytucje finansowe nie ujawniają bowiem informacji o oszczędnościach swoich klientów. Mogą to zrobić tylko wówczas, gdy udowodnimy swoje uprawnienia. Powinniśmy więc okazać stosowny dokument (np. orzeczenie sądu).

Najlepiej zadecydować samemu

W poszukiwaniu pieniędzy po zmarłym pomagają np. kancelarie prawne, oczywiście odpłatnie. Gdy spadek jest duży, taki wydatek ma uzasadnienie.

Sprawa jest dużo prostsza, gdy o dziedziczeniu pomyślimy od razu przy zakładaniu rachunku i deponowaniu pieniędzy. Podpisując umowę z funduszem emerytalnym, inwestycyjnym czy z towarzystwem ubezpieczeniowym, można wskazać osoby uposażone, czyli te, które będą miały prawo do zgromadzonych oszczędności. W przypadku banków należy wydać dyspozycję na wypadek śmierci. Takie zabiegi bardzo przyspieszają procedury.

Jeśli tego nie zrobimy, oszczędności wchodzą w skład masy spadkowej. Należy wtedy wnieść sprawę do sądu o nabycie spadku. Wszelkie działania można podejmować dopiero po otrzymaniu sądowego dokumentu.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki

k.ostrowska@rp.pl

Rozwiązania proste i skuteczne

Aby bliscy nie mieli problemu ze znalezieniem naszych oszczędności, powinniśmy:

- przechowywać dokumentację i korespondencję z instytucjami finansowymi,

- informować najbliższą rodzinę o lokatach bankowych, inwestycjach, ubezpieczeniach, oszczędnościach w OFE,

- przekazywać najbliższym informacje, z kim załatwiamy sprawy finansowe (agent ubezpieczeniowy, doradca finansowy itp.),

- przy podpisywaniu umów z instytucjami finansowymi wskazywać uposażonych i beneficjentów; należy pamiętać o aktualizowaniu ich danych teleadresowych,

- jeśli rodzina nie wie, w jakiej firmie zmarły był ubezpieczony, do którego OFE należał, czy kupował jednostki funduszu inwestycyjnego, warto zadbać o odbieranie korespondencji kierowanej do tej osoby. Wiele instytucji finansowych raz w roku wysyła do klientów informacje o stanie ich konta.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Dyspozycja na wypadek śmierci

Posiadając w banku rachunek oszczędnościowy czy lokatę terminową, możemy pozostawić dyspozycję, do kogo mają trafić pieniądze w razie naszej śmierci >>