Klęski żywiołowe i katastrofy
Najgorsze za nami?
Zanik burzowych opadów i ciągły spływ wód spowodował, że dziś rano na Podkarpaciu stan ostrzegawczy przekracza tylko Wisłoka. W Małopolsce sytuacja powodziowa też się stabilizuje
Ze względu na poprawę sytuacji powodziowej w czterech powiatach Podkarpacia odwołano rano pogotowia przeciwpowodziowe.
Pogotowia odwołano w pow.: ropczycko-sędziszowskim, strzyżowskim, dębickim i krośnieńskim. Natomiast ze względu na przybieranie wody w Wisłoce pogotowie utrzymane jest nadal w pow. tarnobrzeskim i mieleckim.
Z danych Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie wynika, że Wisłoka w Mielcu przekracza stan ostrzegawczy o 126 cm i nadal przybiera. Wisłoką bowiem spływają rzeki, które miały podwyższone stany wód, i w Mielcu prawdopodobnie znajduje się obecnie czoło fali. Rośnie także Wisłoka w Łabuziach, obecnie przekracza tam stan ostrzegawczy o 8 cm. Opada natomiast Grabinka w Głowaczowie i aktualnie płynie 22 cm powyżej stanu ostrzegawczego.
Pozostałe rzeki regionu opadły poniżej stanów ostrzegawczych.
Ostatnie gwałtowne opady deszczu i burze przeszły nad Podkarpaciem w nocy z soboty na niedzielę oraz w niedzielne popołudnie, przez powiat krośnieński i jasielski. Wskutek tego podtopionych zostało kilkadziesiąt gospodarstw, dwukrotnie wylała też lokalna rzeczka Chlebianka. Wprowadzono wówczas pogotowie przeciwpowodziowe dla kilku tamtejszych gmin. Jednak podtopienia okazały się niewielkie i szybko zaczęto usuwać skutki nawałnicy.
Stabilizuje się także sytuacja w powiatach, które w ciągu minionych dni ucierpiały na skutek intensywnych opadów deszczu i wylewania lokalnych rzek i potoków; dębickim i mieleckim oraz ropczycko-sędziszowskim i samych Ropczycach.
W czwartek i piątek po dużych opadach deszczu wylały tam lokalne rzeki Wielopolka i Grabinka, które zalały kilkaset domów, zniszczyły drogi, mosty. Konieczna była ewakuacja kilkuset mieszkańców. 1,5 metrowa fala wody przechodziła przez centrum Ropczyc. Obecnie trwa tam usuwanie skutków powodzi.
Prognozy pogody dla Podkarpacia przewidują dalsze opady deszczu, które mogą spowodować podtopienia ze strony lokalnych potoków.
Sytuacja powodziowa stabilizuje się
W Małopolsce sytuacja powodziowa stabilizuje się, jeżeli nie będzie kolejnych opadów, poziom wód w rzekach wróci do normy - poinformowano w poniedziałek w małopolskim Centrum Zarządzania Kryzysowego.
Alarmy powodziowe nadal obowiązują w: Dąbrowie Tarnowskiej, powiecie tarnowskim, Nowym Sączu, gminach Bobowa (pow. gorlicki) i Grybów (pow. nowosądecki), sołectwach Witów i Dzianisz w gm. Kościelisko (pow. tatrzański).
Pogotowia przeciwpowodziowe obowiązują: w powiecie brzeskim, w gminach Brzeszcze (pow. oświęcimski), Chełmiec (pow. nowosądecki), Gorlice (pow. gorlicki) oraz Limanowa i Tymbark w powiecie limanowskim.
Na dziś w Małopolsce zapowiedziano nadal przelotne opady i burze, ale pogoda powinna się poprawiać.
W walkę z powodzią zaangażowanych jest w całym regionie ok. 3 tys. strażaków. Na najbardziej zalane tereny przekazano z innych części kraju pompy o wysokiej wydajności - 8 tys. litrów na minutę każda. W sumie pracować będzie 16 takich pomp. W poniedziałek na tereny powodziowe m.in. w Małopolsce ma przyjechać premier Donald Tusk.
Strażacy likwidują skutki ulew i podtopień. Pompują wodę z budynków, udrażniają przepusty, usuwają namuliska, uszczelniają wały, monitorują ich stan i transportują żywność oraz wodę. Najwięcej pracy mają w powiatach: dąbrowskim, tarnowskim, nowosądeckim, nowotarskim oraz tatrzańskim.















