REKLAMA

Upadłość konsumencka

Nie od razu zostaną nam darowane długi

Artur Jezierski 23-09-2009, ostatnia aktualizacja 23-09-2009 06:37
autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa

Upadłość mogą ogłosić nie tylko przedsiębiorcy, ale również osoby prywatne. Możliwość taką mają od 31 marca 2009 r. na skutek nowelizacji prawa upadłościowego i naprawczego

Nie wszyscy jednak mogą z takiej możliwości skorzystać. Jest to dopuszczalne po spełnieniu ściśle określonych warunków. W praktyce upadłość konsumencka możliwa jest w stosunku do osoby, której niewypłacalność powstała na skutek wyjątkowych i niezależnych od niej okoliczności. To, czy wystąpiły takie okoliczności, ustali sąd, do którego wpłynie wniosek dłużnika o ogłoszenie upadłości konsumenckiej.

Utrata pracy tylko bez winy

Nie każda utrata pracy pozwoli na upadłość konsumencką. Jeśli do zwolnienia dojdzie z przyczyn leżących po stronie pracownika (np. dostanie dyscyplinarkę), to nie będzie mógł wystąpić z wnioskiem o upadłość.

Ostrożnością powinny się wykazać również osoby, które rozstają się z pracodawcą za porozumieniem stron. Przyjmuje się, że w takiej sytuacji tracimy źródło utrzymania na własne życzenie. Co innego, gdy stracimy pracę w ramach zwolnień grupowych. W takim wypadku możemy występować z wnioskiem o ogłoszenie upadłości.

Z możliwości tej (a więc ogłoszenia upadłości) nie skorzystamy wtedy, gdy zaciągniemy zobowiązanie, będąc niewypłacalnym. Nie mamy też co liczyć na to, jeśli prowadzone było wobec nas w okresie krótszym niż dziesięć lat postępowanie upadłościowe.

Mieszkania nie uratujemy

Pamiętajmy, że upadłość nie chroni przed utratą mieszkania czy domu. Wręcz przeciwnie, częściowe umorzenie długów będzie możliwe po wydaniu syndykowi przez upadłego całego majątku i po jego sprzedaży. Sąd sporządzi ostateczny plan podziału pieniędzy ze sprzedaży, w którym wskaże, jaką część długów upadły musi spłacić, a jaka podlega umorzeniu, dopiero po opuszczeniu przez niego sprzedanego domu czy mieszkania.

W kilku etapach

Cała procedura oddłużania składa się z kilku etapów. Na początku potrzebny jest wniosek dłużnika o ogłoszenie upadłości złożony w sądzie rejonowym. Pamiętajmy, że musimy mieć wystarczającą ilość środków na pokrycie opłaty od wniosku (200 zł) oraz poniesienie kosztów postępowania (m.in. wynagrodzenia syndyka).

Kolejny etap to zgłoszenie przez wierzycieli przysługujących im wierzytelności i spieniężenie majątku upadłego. Potem sporządzany jest plan podziału między wierzycieli kwot uzyskanych w wyniku likwidacji masy upadłości. Następnie ustalany jest plan spłat wierzycieli. Ustala go sąd na wniosek upadłego po przeprowadzeniu rozprawy (nie jest jednak związany wnioskiem upadłego). Co istotne, o terminie tej rozprawy powiadamiani są wszyscy wierzyciele.

Co znajdziemy w planie spłat? Przede wszystkim informację, w jakim czasie i w jakim zakresie upadły będzie spłacał należności, które nie zostały uregulowane na podstawie planu podziału kwot uzyskanych w wyniku likwidacji masy upadłości. Znajdą się w nim też informacje o tym, jaka część zobowiązań upadłego zostaje umorzona.

Gdy upadły wykona plan spłat, sąd wyda – na jego wniosek – postanowienie o umorzeniu niezaspokojonych zobowiązań objętych planem spłaty oraz zakończeniu postępowania upadłościowego.

Na wykonanie pięć lat

Okres wykonywania planu spłat może trwać maksymalnie pięć lat. To ciężki czas dla upadłego. Musi bowiem co roku składać w sądzie sprawozdanie z jego wykonania. Nie może też w tym czasie nic kupować na raty czy z odroczoną płatnością. Najgorsze jest jednak to, co dotyczy mieszkania. Upadły bowiem, który wcześniej mieszkał we własnym mieszkaniu (lub domu) sprzedanym przez syndyka, musi wynająć sobie lokum. Pieniądze na czynsz najmu, wydzielone z kwoty sprzedaży mieszkania lub domu, wystarczą jednak na opłacenie czynszu tylko za rok. Potem musi już radzić sobie sam.

Jeśli nie wykona nałożonych na niego obowiązków, sąd może uchylić plan spłat i umorzyć postępowanie. A to zamknie drogę do oddłużenia.

Uwaga

Składając wniosek do sądu, trzeba ujawnić cały posiadany majątek. Jeśli tak się nie stanie, a potem wyjdzie to na jaw, sąd umorzy postępowanie upadłościowe, a kolejny wniosek będzie można zgłosić dopiero po dziesięciu latach.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Co trzeba wiedzieć o upadłości konsumenckiej

Nie każdy niewypłacalny konsument może liczyć na ogłoszenie swej upadłości. Ten gorzki przywilej nie oznacza też umorzenia wszystkich długów >>