REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Ekonomia » Rynki i Firmy » Biznes i Klimat

Gospodarka

Bruksela nie chce więcej CO2

Anna Słojewska 24-09-2009, ostatnia aktualizacja 24-09-2009 21:30

Komisja Europejska nie chce dać Polsce więcej uprawnień do emisji CO2. Mimo korzystnego dla nas wyroku unijnego sądu.

Po werdykcie Sądu Pierwszej Instancji w Luksemburgu, który orzekł w środę, że Komisja nie miała prawa zmniejszać Polsce limitu emisji dwutlenku węgla, wczoraj głos zabrał unijny komisarz ochrony środowiska. W oświadczeniu opublikowanym wieczorem Stavros Dimas nie wykluczył, że odwoła się do sądu wyższej instancji. Ale przede wszystkim zasygnalizował, że Polska wcale nie musi dostać więcej uprawnień. Taką prawdopodobną wersję wydarzeń przedstawiliśmy we wczorajszej „Rz”, komisarz ją potwierdza. Nie ma mowy o wydawaniu przedsiębiorstwom uprawnień według pierwotnego polskiego planu alokacji na lata 2008-12, opiewającego na 284 mln ton, odrzuconego przez Komisję. Polska musi przygotować nowy plan, który znów będzie podlegał ocenie Brukseli. — Przygotowując nowe decyzje oprzemy się na najlepszych dostępnych danych. W tym kontekście ważna jest faktyczna wartość emisji w latach 2005-08. W świetle tych nowych danych wydaje się nieprawdopodobne by zaistniała jakakolwiek rzeczywista różnica w liczbie pozwoleń. Bo faktyczne emisje są zbieżne z poziomem wyznaczonym przez Komisję— oświadczył komisarz.

Komisja wykorzystuje sytuację, że zmieniły się prognozy gospodarcze, na podstawie których wyznacza się limity emisji. W związku z kryzysem liczba potrzebnych pozwoleń w latach 2008-12 jest mniejsza niż wydawało się w 2007 roku momencie, gdy Komisja analizowała polski plan sporządzony na podstawie danych z 2005 roku. Zwycięstwo przed sądem może więc okazać się wyłącznie prestiżowe.

Oświadczenie Dimasa zostało wydane, żeby uspokoić sytuację. Po wygranej Polski i Estonii inne kraje zaczęły wyrażać zainteresowanie dodatkowymi limitami i Komisja boi się, że do sądu wpłyną kolejne sprawy. Wczoraj o dodatkowe uprawnienia poprosił rząd włoski. Sytuacja prawna nie jest jasna. Bo co prawda, sąd nie kwestionuje wyliczeń Komisji, ale stwierdził, że nie ma ona prawa do wyznaczania limitów, bo to należy do kompetencji państw członkowskich. To może zachwiać całym rynkiem CO2.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Firmy ruszą po prawa do emisji CO2

W 2012 roku podaż praw do emisji dwutlenku węgla może wzrosnąć w Europie nawet sześciokrotnie. Ceny tych praw na giełdach znacznie spadły >>