Społeczeństwo
Stanie pomnik pilotów Su-27
W miejscu katastrofy lotniczej, do której doszło podczas tegorocznego Air Show w Radomiu, stanie pomnik upamiętniający dwóch białoruskich lotników, którzy zginęli w trakcie pokazów
To wspólna inicjatywa mieszkańców Małęczyna, gdzie spadł samolot, proboszcza miejscowej parafii, wojska oraz lokalnych władz.
- Wspólnie myślimy o tym, by wzorem Mirosławca, gdzie w ub. roku w katastrofie wojskowej CASY zginęło 20 osób, to miejsce także upamiętnić - powiedział Chwiejczak.
Mieszkańcy Małęczyna są przekonani, że lotnicy zachowali się bohatersko, bo nie katapultowali się w obliczu katastrofy i usiłowali do końca tak kierować maszyną, by nie spadła na zabudowania i ludzi.
Tuż po tragedii w liście skierowanym do Ambasady Białorusi pomoc w upamiętnieniu ofiar katastrofy zadeklarował także Adam Jabłoński, wójt gminy Gózd, na terenie której leży Małęczyn.
- Pomnik stanie w miejscu katastrofy, przy drodze w Małęczynie. Będziemy się starać, żeby był gotowy na przełomie października i listopada" - powiedział Jabłoński. Dodał, że na uroczystość odsłonięcia pomnika zaproszeni zostaną bliscy tragicznie zmarłych pilotów z Białorusi.
Myśliwiec Su-27 spadł w czasie pokazu akrobacji podczas drugiego dnia pokazów Air Show - 31 sierpnia 2009. W katastrofie zginęli dwaj doświadczeni lotnicy, z ponad 20-letnim stażem lotniczym.
Okoliczności wypadku ustala polsko-białoruska komisja ds. badania wypadków lotniczych oraz Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie.















