Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Społeczeństwo

Społeczeństwo

Polak wykorzystany, ale i wykorzystujący

Anna Słojewska 06-05-2013, ostatnia aktualizacja 06-05-2013 00:19
W Polsce ofiary handlu najczęściej zmuszane są do prostytucji
W Polsce ofiary handlu najczęściej zmuszane są do prostytucji
źródło: Fotorzepa
autor:

Rada Europy wytyka Polsce, że ofiarom handlu żywym towarem nie zapewnia żadnych odszkodowań.

Anna Słojewska 
z Brukseli

Rada Europy opublikuje dziś specjalny raport dotyczący handlu ludźmi. Zawiera on informacje i wnioski o tym  procederze w Polsce lub z udziałem osób wysyłanych z naszego kraju. Dokument przygotowała grupa ekspertów GRETA zajmująca się przeciwdziałaniem handlowi żywym towarem. Polska, która przyjęła konwencję w sprawie działań przeciwko handlowi ludźmi w 2009 roku,  jest uwzględniona w tym raporcie po raz pierwszy. Dziennikarka „Rz" mogła wcześniej zapoznać się z jego treścią.

– Polska jest nietypowym krajem, bo jednocześnie wypełnia wszystkie trzy funkcje: kraju pochodzenia, kraju przeznaczenia i kraju tranzytu dla handlu żywym towarem – mówi „Rz" Petya Nestorova, sekretarz wykonawcza GRETA.

Według danych Rady Europy w 2008 roku zanotowano 315 przypadków handlu żywym towarem, które dotyczą Polski lub Polaków. W 2009 r. było ich 611, a w 2010 r. – 323.  Większość – 76 proc. – to polskie ofiary za granicą. Polacy najczęściej wykorzystywani są w Niemczech, Holandii, Belgii, Hiszpanii, Szwecji, Francji i Wielkiej Brytanii. Kobiety są zmuszane do świadczenia usług seksualnych. Natomiast mężczyźni do niewolniczej pracy, głównie w rolnictwie.

Ostatnie lata pokazują także nowe rodzaje przestępstw, których ofiarami padają nasi rodacy. – Coraz częściej słychać o ich wykorzystywaniu, gdy są zatrudnieni w prywatnych domach. Zupełnie nowym rodzajem przestępstwa jest wykorzystywanie ich tożsamości do np. wyłudzania kredytu – mówi Nestorova.

Z kolei cudzoziemcy wykorzystywani w Polsce to przede wszystkim kobiety zmuszane do prostytucji. Sprzedane do Polski i pracujące u nas niewolniczo osoby pochodzą najczęściej z Ukrainy, Bułgarii, Rumunii, Mołdawii, Białorusi, Wietnamu i Rosji. Pojawia się też coraz więcej doniesień o niewolniczej pracy, do której zmuszani są imigranci z krajów azjatyckich – Azerbejdżanu, Chin, Nepalu, Bangladeszu, Filipin, Wietnamu.

– Nie ma tego w oficjalnych statystykach, ale naszym zdaniem Polska nie docenia problemu. Nie traktuje pracy przymusowej w kategorii łamania praw człowieka, tylko nieprzestrzegania kodeksu pracy. To wymaga zmiany w podejściu – uważa Nestorova.

Podobnie, według raportu ekspertów Rady Europy, Polska prawdopodobnie nie docenia problemu handlu dziećmi zmuszanymi u nas do żebractwa. – Procent dzieci będących przedmiotem handlu żywym towarem jest w Polsce zastanawiająco niski – zauważa Nestorova. Według oficjalnych statystyk wskaźnik ten wynosi ok. 10 proc.

Za pozytywne raport uznaje podejście Polski do osób, które zostały sprzedane. – W Wielkiej Brytanii pomocą ofiarom zajmują się biura antyimigracyjne. Naszym zdaniem to nie jest dobre podejście. W Polsce traktowanie takich osób jest mniej policyjne, a bardziej psychologiczne, bardziej ludzkie. To jest model godny polecenia – ocenia Nestorova. W Polsce pomocy ofiarom udziela pozarządowa organizacja La Strada. Od 2009 roku prowadzi ona narodowe centrum pomocy i interwencji dla kobiet będących ofiarami handlu żywym towarem, ma też 14 ośrodków regionalnych. Gorzej jest z identyfikowaniem ofiar wśród dzieci, nie ma też ośrodków dla mężczyzn.

...
Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

KOMENTARZ DNIA

Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Nie ufamy lekarzom. Polska na końcu światowego rankingu

Polacy nie ufają lekarzom i nie są zadowoleni z ich usług - wynika z raportu przygotowanego przez New England Journal of Medicine (NEJM) >>
common