REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Raporty » Afera sopocka

Afera sopocka

Platforma chroni Karnowskiego

tvn24, eb, zyt, gaw, pap 26-09-2008, ostatnia aktualizacja 26-09-2008 23:57

Wniosek o odwołanie prezydenta Jacka Karnowskiego nie znalazł się w porządku obrad Rady Sopotu. Prokuratura prowadzi dochodzenie w sprawie propozycji korupcyjnej jaką miał złożyć Karnowski biznesmenowi Sławomirowi Julke. Karnowski powtarza, że sprawa "jest za bardzo rozdmuchana".

Przewodniczący Rady Miasta Wieczesław Augustyniak zdecydował o odrzuceniu projektu, złożonego przez radnych PiS, z powodów formalnych. - Mówiłem od dawna, że ich wniosek jest pozbawiony mocy prawnej - dodał.

Zgodnie z przepisami, żeby projekt uchwały w sprawie referendum mógł być rozpatrywany na forum rady musi się pod nim podpisać co najmniej 25 proc. składu rady. W przypadku Sopotu powinno być tam sześć podpisów, a jest pięć.

Przewodniczący sopockiej rady uważa, że miasto jest "dobrze i w profesjonalny sposób rządzone" i nie widzi "konieczności zakłócania tego".

- Ubolewam, że tak się stało - powiedział Sopocki radny PiS, Piotr Meler. Sopockie PiS rozważa zorganizowanie akcji zbierania podpisów mieszkańców pod wnioskiem o zorganizowanie referendum. - Ale być może sprawa rozwiąże się wcześniej, bo pojawią się zarzuty prokuratorskie - dodał.

Prezydent Karnowski mówi, że "cała sprawa jest za bardzo rozdmuchana". - Myślę, że za bardzo komuś zależy żebym odszedł. PiS powinno wygrać wybory w mieście - czego raczej im nie wróżę - i wtedy przejmować władzę a nie krzyczeć - ocenił.

Sprawę związaną z Karnowskim prowadzi gdańskie biuro Prokuratury Krajowej. Do tej pory prezydent Sopotu nie był przesłuchiwany. Prokuratura postawiła natomiast zarzuty Danucie Z., konserwator zabytków w sopockim magistracie. Według ustaleń śledczych, urzędniczka złożyła fałszywe zeznania i poświadczyła nieprawdę w dokumentach. Podrobione pismo miało ochronić prezydenta Sopotu.

- Nie wiem o jakie dokumenty chodzi. Nie wierzę, żeby pani konserwator mogła popełnić jakiekolwiek przestępstwo – mówił prezydent Karnowski. - Nikogo nie nakłaniałem do fałszowania dokumentów – dodał.

Karnowski pozwie Jacka Kurskiego

- Mamy do czynienia z republiką bananową i głębokim kryzysem sopockiego samorządu - stwierdził poseł PiS Jacek Kurski. - 2,5 miesiąca temu wybuchła afera sopocka, a miejscowy samorząd uważa, że nic się nie stało. W żaden sposób nie reaguje. Świadczy to o głębokiej chorobie samorządu i zaniku instynktu etycznego radnych - przekonywał Kurski.

- Prawnik miejski opłacany za pieniądze publiczne, służy prywatnie Jackowi Karnowskiemu w jego wizytach w prokuraturze - powiedział Kurski dziennikarzom na konferencji prasowej zwołanej przez niego w Sopocie. Za te słowa prezydent Sopotu chce pozwać posła do sądu.

- Chciałbym oświadczyć, że pan mecenas jest wynajmowany przeze mnie, z moich prywatnych pieniędzy - oświadczył prezydent Sopotu, dodając, że to samo dotyczy firmy PR, która - jak stwierdził, nie jest wynajmowana w tej chwili przez Urząd Miasta Sopotu.

Karnowski okazał dziennikarzom rachunki za usługi prawnika oraz firmy PR. "Chyba wypada już żeby poseł Kurski zostawił Sopot w spokoju, bo po prostu za często kłamie" - dodał prezydent.

W reakcji na zapowiedź Karnowskiego Jacek Kurski podkreślił, że nie wypowiadał się na temat sposobu rozliczeń między Karnowskim a jego mecenasem. "Nie twierdziłem, że płaci mu z publicznych pieniędzy, zwracałem tylko uwagę, że ta sama osoba obsługuje za publiczne pieniądze miasto Sopot, a prywatnie Jacka Karnowskiego, co samo w sobie jest patologią charakterystyczną dla republik" - zaznaczył.

"Rz" Online
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Karnowski pozywa "Rzeczpospolitą"

Prezydent Sopotu Jacek Karnowski złożył pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko "Rzeczpospolitej", która opisywała tzw. aferę sopocką >>