REKLAMA

Ochrona środowiska

Lepiej oddać śmieci firmie, niż dostać mandat z gminy

Zofia Jóźwiak 15-12-2011, ostatnia aktualizacja 15-12-2011 07:45

Od nowego roku wywozem odpadów mają się zajmować również samorządy. Mieszkańcy nadal powinni mieć jednak umowy ze spółkami

Szumnie zapowiadana śmieciowa rewolucja sprawiła, że mieszkańcy zastanawiają się, czy w związku z wchodzącą w życie 1 stycznia 2012 r. nowelizacją ustawy o czystości i porządku w gminach nie wypowiedzieć umów na wywóz śmieci firmom, które dotychczas to robiły, i od razu zdać się w tej kwestii na gminę. Zwłaszcza że w tych miejscowościach, w których odpadami już zajęły się samorządy, jest taniej niż tam, gdzie trzeba się umówić z prywatną bądź komunalną spółką.

Zawsze z umową

Czy podpisywać umowy, czy nadal tkwić w szarej strefie, zastanawiają się też ci, którzy dotychczas żadnych umów nie mają, tylko płacą do ręki za każdy wywieziony worek.

Jeśli komuś umowa wygasa z końcem roku, to nie powinien liczyć, że od 1 stycznia gmina  przejmie od niego obowiązki – mówi Tomasz Uciński, prezes Krajowej Izby Gospodarki Odpadami. – Ci, którzy nie będą mieli umów, muszą się liczyć z karami. Z ustawy o czystości i porządku w gminach wynika, że właściciel nieruchomości musi mieć podpisaną umowę na odbieranie odpadów komunalnych. Powinien więc zadbać o jej przedłużenie – dodaje.

– Za niedopełnienie tego obowiązku grozi mandat od 20 zł do 500 zł – mówi Agnieszka Kłąb z Centrum Komunikacji Społecznej stołecznego ratusza.

Jakie stawki

To nie wszystko. Jeśli ktoś nadal uchyla się od podpisania umowy, to sprawę w swoje ręce bierze gmina. Zleca wprawdzie odpowiedniemu podmiotowi wywóz odpadów, ale stosuje tzw. górne stawki opłat. Są one ustalane w uchwale samorządu i określają najwyższe kwoty, jakie w danej miejscowości można pobierać za wywiezienie śmieci (a także nieczystości płynnych).

Stawki ustalane są rozmaicie. W Lewinie Kłodzkim płaci się np. 14 zł za osobę miesięcznie, w Lipowcu Kościelnym – 20 zł za 120-litrowy worek, w Szczecinie i Warszawie 60 zł za 1 m sześc. śmieci. To kwoty z 2011 r. Należy się spodziewać, że gminy szybko je podniosą po Nowym Roku, bo będą musiały zdobyć fundusze na wprowadzenie własnego systemu odbierania odpadów.

Ten, kto sam podpisuje umowę z firmą, ma szanse płacić mniej. – Zwłaszcza w dużych miastach opłaty często są niższe od maksymalnych – przyznaje Michał Dąbrowski, wiceprzewodniczący Polskiej Izby Gospodarki Odpadami. – Bo jest konkurencja – wyjaśnia.

Nie na pięć lat

Nowe umowy należy podpisywać szczególnie uważnie. Nie ulegać namowom przedstawiciel firm odpadowych, by zawrzeć je na dwa, trzy czy pięć lat. Powinna się tam znaleźć klauzula, że umowa rozwiązuje się z chwilą przejęcia odbierania odpadów przez gminę.

Kiedy nastąpi rzeczywiste przejęcie obowiązków przez gminy? Większość samorządów jeszcze tego albo nie ustaliła, albo nie podała do wiadomości. Jednym z wyjątków jest Warszawa. Poinformowała już, że przejmie je w najpóźniejszym możliwym (wynikającym z nowelizacji ustawy o czystości i porządku w gminach) terminie. Czyli od 1 lipca 2013 r. Tak więc mieszkańcy stolicy mogą spokojnie podpisywać umowy aż do połowy 2013 r.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki z.jozwiak@rp.pl

Jak zawrzeć umowę

-  Właściciele posesji muszą mieć umowę na wywóz odpadów z uprawnioną do takiej działalności firmą do czasu, gdy gmina nie przejmie obowiązków w zakresie odpadów.

- Jeśli ktoś podpisuje umowę obecnie, nie powinien zawierać jej na czas określony, zwłaszcza na kilka lat, bo może mieć kłopoty z podwójnymi opłatami, gdy gmina podejmie uchwałę o przejęciu obowiązków odpadowych w tym czasie.

- Podczas zawierania umowy na czas nieokreślony trzeba zadbać, by czas jej wypowiedzenia był krótki, np. maksymalnie trzy miesiące.

- Ci, którzy nie są podłączeni do kanalizacji, powinni też podpisać umowę na wywóz nieczystości płynnych, by w razie kontroli okazać ją przedstawicielowi gminy i uniknąć mandatu.

Przeczytaj więcej o:  mandat za śmieci, ochrona środowiska, wywóz odpadów

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Nie każda organizacja zablokuje inwestycję

Resort środowiska zamierza zawęzić definicję organizacji ekologicznych, które mogą brać udział w postępowaniach dotyczących decyzji środowiskowych >>