REKLAMA

Prawo rodzinne

Będzie policja rodzinna

Marek Domagalski, Tomasz Zalewski 29-01-2009, ostatnia aktualizacja 29-01-2009 16:16

Rząd chce dać 15 tysiącom pracowników socjalnych szerokie uprawnienia. Będą mogli zabrać rodzicom dzieci, jeżeli stwierdzą, że ich życie lub zdrowie jest zagrożone. Sąd zawiadomią później

Projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie – przygotowany przez Ministerstwo Pracy – już w przyszłym tygodniu może zostać przyjęty przez rząd.

Znalazł się w nim nie tylko kontrowersyjny zakaz karcenia dzieci, ale także upoważnienie pracowników socjalnych do odbierania dzieci rodzicom.Chodzi o sytuacje bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia dziecka, zwłaszcza gdy opiekun jest nietrzeźwy lub pod wpływem środka odurzającego.

Sędzia Małgorzata Masiulanis, wizytator w sprawach rodzinnych warszawskiego Sądu Okręgowego, nie ma wątpliwości, jakie to mogą być sytuacje: np. zostawienie nieubranego dwuletniego dziecka na 12-stopniowym mrozie.

Niebezpieczny przepis

Pojawiają się jednak wątpliwości, czy oddanie tak dużej władzy w ręce często niedoświadczonych, młodych pracowników socjalnych nie będzie nadużywane, choćby nieumyślnie.

Sytuacja jest tym bardziej kontrowersyjna, że będzie to można zrobić bez zgody sądu (ten ma zostać powiadomiony najpóźniej 24 godziny po fakcie), a nawet bez obecności policji.

Każdy psycholog powie, że odebranie dziecka rodzicom jest dla niego wstrząsem. Dlatego pomyłki mogą być bardzo kosztowne.

Trudne rodzinne sprawy

– Sytuacje nadzwyczajne, pilne, nie wymagają zmiany przepisów. Każdy, nie tylko urzędnik czy policjant, ma nieść dziecku pomoc. Jako prawnikowi trudno mi się pogodzić, że to nie sąd ma decydować o odebraniu dziecka – wskazuje prof. Jarosław Warylewski z Uniwersytetu Gdańskiego. – Boję się nieprzygotowanych pracowników socjalnych, którzy rutynowo, na skutek doniesienia, może nawet złośliwej osoby, podejmą taką decyzję.

– Sądy rodzinne praktycznie działają 24 godziny na dobę, sędziowie rodzinni są pod telefonem, nie ma żadnych przeszkód, by szybko zgodę sądu uzyskać – wskazuje z kolei sędzia Robert Zegadło, znany specjalista prawa rodzinnego.

– Jeśli nawet decyzja pracownika nie będzie zasadna, to czasem lepiej popełnić błąd, niż mieć na sumieniu życie dziecka. Ten przepis ma na celu pomoc ofiarom i nie można z góry zakładać złej woli ludzi, którzy pracują dla dobra rodzin – projektu broni Marzena Bartosiewicz, ekspert Ministerstwa Pracy.

Podobnego zdania jest rzecznik praw dziecka.

– Bardzo ważne jest, aby w momencie gdy życie czy zdrowie dziecka jest zagrożone z powodu nietrzeźwości rodziców, którzy nie są w stanie zapewnić mu odpowiedniej opieki, zabrać dziecko z rodziny, zanim stanie się tragedia – mówi Marek Michalak.

W najbliższych dniach rzecznik praw dziecka skieruje wystąpienie do prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska, w którym zaapeluje o przyspieszenie prac legislacyjnych nad nowelizacją.

Obecnie podstawą do odebrania rodzicom dziecka jest procedura przed sądem rodzinnym, gdzie ten środek jest wymieniony wśród innych: zobowiązania rodziców do określonego postępowania; skierowania ich do specjalistów zajmujących się terapią rodzinną; poddania ich władzy rodzicielskiej nadzorowi kuratora sądowego.

Dopiero w bezpośrednim zagrożeniu życia lub zdrowia dziecka policja może zająć się nim i przekazać rodzinie zastępczej (ta zawiadamia sąd). Każdy natomiast, także pracownik socjalny, ma prawo, a nawet obowiązek, zawiadomić policję o takim przypadku.

Opinia: Wiesław Johann - sędzia TK w stanie spoczynku

Jestem przeciwny tej zmianie. Odebranie dziecka, choćby na krótki czas, jest tak poważnym wkroczeniem w prawa rodziców, że powinny się tym zajmować kompetentne i sprawdzone instytucje: sądy rodzinne i policja, która dysponuje przecież odpowiednimi specjalistami, psychologami, ma do pomocy lekarzy. Wielu pracowników socjalnych ma przeciętne wykształcenie albo odległe od tych wrażliwych kwestii, na dodatek to ludzie młodzi, bez dzieci, a więc nie mają także doświadczenia, szczególnie ważnego przy decydowaniu w sprawach rodzinnych. Gdyby już dostali takie uprawnienia, to ich decyzje powinny podlegać także kontroli sądów administracyjnych.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Jak dzielić majątek w konkubinacie

W sporze o rozliczenie konkubinatu trzeba wykazać dokładnie swoje nakłady na wspólny majątek >>