Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Historia » Rzeź na Kresach

Rzeź na Kresach

Od walk do ludobójstwa

Ewa Siemaszko 10-07-2008, ostatnia aktualizacja 10-07-2008 11:36
Polacy pomordowani w sierpniu 1943 r. we Władynopolu (woj.wołyńskie, pow. Włodzimierz)
Polacy pomordowani w sierpniu 1943 r. we Władynopolu (woj.wołyńskie, pow. Włodzimierz)
źródło: Rzeczpospolita
źródło: Rzeczpospolita
Ofiary napadu 11 kwietnia 1943 r. na majątek Chobułtowa (woj. wołyńskie, pow. Włodzimierz)
Ofiary napadu 11 kwietnia 1943 r. na majątek Chobułtowa (woj. wołyńskie, pow. Włodzimierz)
źródło: Archiwum

Oprawcy w Małopolsce Wschodniej

W drugiej połowie 1943 r. ludobójstwo ukraińskie przeprowadzane przez OUN i UPA przeniosło się do trzech województw małopolskich. Ludobójcze akcje były tam przeprowadzane identycznie jak na Wołyniu. Najpierw atakowano pojedyncze osoby i rodziny, a od początku 1944 r. OUN-UPA uderzała w całe osiedla i skupiska polskie pośród ukraińskich wsi.

Apogeum zbrodni w Małopolsce Wschodniej miało miejsce pół roku później niż na Wołyniu – w pierwszym półroczu 1944 r., przy czym w woj. tarnopolskim wiele polskich miejscowości mocno ucierpiało jeszcze w 1945 r. Podobnie jak na Wołyniu, mordercze napady wywołały exodus małopolskich Polaków najpierw do miast, potem na zachód. Galicję zamieszkiwało więcej Polaków niż Wołyń, toteż ludobójcze napady trwały tam znacznie dłużej niż na Wołyniu.

Ogromne straty ze strony OUN-UPA poniósł Kościół rzymskokatolicki, naturalny u wierzących chrześcijan szacunek dla duchownych, świątyń, cmentarzy i religijnych praktyk został bowiem w duszach nacjonalistów ukraińskich zrujnowany. Napadali na księży i kościoły z wiernymi podczas nabożeństw, palili i niszczyli budowle sakralne, dokumentację kościelną, uniemożliwiali religijne pochówki. Na całości terenów ludobójczych akcji zamordowanych zostało co najmniej 95 duchownych, z czego aż 67 w Małopolsce Wschodniej. Nad większością duszpasterzy znęcano się, w niektórych przypadkach w wyrafinowany sposób, jak np. nad o. Ludwikiem Wrodarczykiem z parafii Okopy na Wołyniu czy ks. Władysławem Bilińskim z parafii Kotów w woj. tarnopolskim.

Nieustające tępienie polskości

Od 1944 r., po wyparciu przez Związek Sowiecki Niemców z Kresów Wschodnich, równolegle do ludobójczych akcji nacjonalistów ukraińskich odbywał się urzędowy proces depolonizacji Wołynia i Małopolski. Na mocy porozumienia komunistycznego rządu polskiego ze Związkiem Sowieckim stopniowo aż do końca 1946 r. Polacy z tych terenów byli wysiedlani do Polski w obecnych jej granicach.

Przyznanie na podstawie tzw. porozumienia jałtańskiego Związkowi Sowieckiemu większości terytorium, na którym ukraińscy nacjonaliści dokonywali zbrodni ludobójstwa, powinno było położyć kres mordom, gdyż żyjący tam jeszcze Polacy nie mogli mieć już wpływu na dążenia niepodległościowe Ukraińców. Tymczasem tępienie polskości stało się zasadą niezależną od okoliczności, o czym przykładowo świadczą następujące utrwalone w dokumentach wydarzenia z 1945 r. w woj. tarnopolskim: spalenie żywcem w Weleśniowie 46 mężczyzn podstępnie zabranych przez UPA pod pozorem rejestracji na wyjazd oraz napad UPA na ludność polską w Czerwonogrodzie w noc poprzedzającą ekspatriację, podczas którego 38 osób zostało zamordowanych, kilkadziesiąt rannych, a zabudowania i wszelkie mienie spalone.

W takich okolicznościach w latach 1942 – 1946 OUN i UPA wraz z angażowanymi przez nie wiejskimi bojówkami ukraińskimi wymordowały na Wołyniu i w Galicji łącznie ok. 120 tys. Polaków (według moich jeszcze nieostatecznych obliczeń), od niemowląt do starców, niszcząc przy tym kilka tysięcy polskich osiedli i kilkadziesiąt tysięcy gospodarstw.

...

Przeczytaj więcej o:  kresy , rzeź

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 
common