REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Polityka

Polityka

Już wiadomo, skąd prezydent dowiedział się o satelicie

eb, zyt 16-02-2008, ostatnia aktualizacja 17-02-2008 10:15
Władysław Stasiak (na drugim planie) i prezydent Lech Kaczyński
autor: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa
Władysław Stasiak (na drugim planie) i prezydent Lech Kaczyński

Prezydent Lech Kaczyński potwierdził, że szef BBN przekazał mu w piątek informację o awarii amerykańskiego satelity, którą otrzymał od ministra obrony. Dodał jednak, że już dwie godziny wcześniej taką wiadomość miał od ministra w swojej kancelarii. W ten sposób potwierdził relacje obu swych współpracowników, Władysława Stasiaka i Michała Kamińskiego.

- Wczoraj pan minister Stasiak przekazał mi informację natychmiast po tym, jak ją otrzymał od ministra Klicha, z tym że już dwie godziny wcześniej znałem ją od ministra Kamińskiego - powiedział.

- Powiedziałem prezydentowi o satelicie, bo rozniosłoby mnie wewnętrznie - mówi szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Władysław Stasiak, który przyznaje, że o sprawie dowiedział się od szefa MON.

Wczoraj minister Klich zapewnił: "Po tym [gdy dowiedziałem się o sprawie] zacząłem kontaktować się z kim trzeba, tzn. z ministrem spraw wewnętrznych i administracji, z panem premierem oraz próbowałem się połączyć bezpośrednio z panem prezydentem. Niestety, telefon nie odpowiadał. W związku z tym wykręciłem telefon do pana ministra Stasiaka i przekazałem mu telefonicznie wszystkie informacje, jakie wówczas posiadałem z prośbą o przekazanie prezydentowi].

Minister w Kancelarii Prezydenta Michał Kamiński stwierdził zaś, że Lech Kaczyński dowiedział się o satelicie od niego, a on sam - z Internetu.

Przeczytaj więcej o:  Kamiński, michał, prezydent, satelita, stasiak

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Tusk: wniosek PiS jest pełen hipokryzji

Krzyk pełen hipokryzji i fałszywych danych - tak o wniosku PiS o wotum nieufności dla minister edukacji mówił w Sejmie premier Donald Tusk >>