REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Polityka

Polityka

Tusk atakuje Kaczyńskiego

Dorota Kołakowska 28-06-2010, ostatnia aktualizacja 28-06-2010 00:57
Donald Tusk został  ponownie  wybrany na przewodniczącego Platformy.  Nie miał kontrkandydatów
autor: Magda Starowieyska
źródło: Fotorzepa
Donald Tusk został ponownie wybrany na przewodniczącego Platformy. Nie miał kontrkandydatów
Redakcja poleca:

Prezes PiS chce zdobyć władzę na fundamencie kłamstwa – mówił lider PO

IV Konwencja Krajowa Platformy została zaplanowana jako mocne uderzenie w kampanii prezydenckiej. To zadanie wziął na siebie premier. Sprawy organizacyjne ograniczono do wyboru przewodniczącego na kolejną kadencję.

Donald Tusk nie miał kontrkandydatów. Głos oddało na niego 858 delegatów, 11 było przeciw, trzy osoby wstrzymały się od głosu. – Tę wygraną dedykuję tobie, panie marszałku, drogi Bronku, kochany przyjacielu – powiedział lider partii po ogłoszeniu wyników.

Premier był ostatnim mówcą podczas sobotniego zjazdu. Chwilę wcześniej blisko tysiąc działaczy zgromadzonych w warszawskim centrum EXPO XXI owacyjne powitało Bronisława Komorowskiego. Kandydat PO na prezydenta prosił o pełną determinację podczas drugiej tury wyborów, zapowiedział powrót do koncepcji okręgów jednomandatowych i odpolitycznienie mediów publicznych. Ale salę porwał Donald Tusk, który po krótkiej przestrodze, że władza ma służyć słabszym, przystąpił do ataku na Jarosława Kaczyńskiego.

– Konkurent Bronisława Komorowskiego chce zdobyć władzę na fundamencie kłamstwa – mówił w emocjonalnym wystąpieniu lider PO. – Mam wrażenie, że nie przyświeca mu hasło: Polska jest najważniejsza, lecz: władza jest najważniejsza – kpił.

Zarzucał prezesowi PiS, że występował przeciwko rządowi, bo bronił łamiących prawo podczas likwidacji hali Kupieckich Domów Towarowych, gdy doszło do zamieszek. „Był po stronie koncernów farmaceutycznych” podczas sporu o zakup szczepionek przeciw ptasiej grypie, gdy rząd „odkrył złowrogi układ koncernów farmaceutycznych”.

– Bylibyśmy dziś Grecją środkowowschodniej Europy, gdybyśmy posłuchali choćby jednej rady Jarosława Kaczyńskiego – mówił Tusk. Namawiał wyborców, by oceniali polityków nie po kampanii, ale po tym, jak rządzą. Przekonywał, że to jego gabinet, a nie rząd PiS zwaloryzował emerytury i dał podwyżki nauczycielom.

Zdaniem premiera, kiedy Jarosław Kaczyński rządził, słowa „wspólnota” i „solidarność” stały się puste. – Dziś ten polityk znowu, mimo wielkich wysiłków makijażystów, garderobianych, i tak nie wytrzymuje i chce Polskę dzielić – podkreślił.

Sugerował, że liderzy PiS wykorzystywali w kampanii żałobę po katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem.

Premier drwił też z ostatnich deklaracji Jarosława Kaczyńskiego: – Mówił, że on jest lewicowcem, że Józef Oleksy to dla niego sympatyczny socjalista średniego pokolenia. (...) Nie wykluczam, że za kilkadziesiąt godzin odkryje, że jego dziadek był w Wehrmachcie, a może w armii rosyjskiej.

Na koniec lider PO zapewniał: – Bronkowi nie odbije po wyborze na prezydenta. To wam gwarantuję! Bronisław Komorowski to kwintesencja pokory, skromności i dobroci w polityce – przekonywał premier.

PiS zareagował natychmiast. Po konwencji Platformy Paweł Poncyljusz, rzecznik sztabu Kaczyńskiego, zorganizował briefing przy ulicy Johna Lennona w Warszawie. Zaznaczył, że miejsce nie jest przypadkowe, gdyż to właśnie Lennon śpiewał „Make peace not war” (czyń pokój, nie wojnę) i to przesłanie zadedykował premierowi.

– Wyraźnie widać, że Bronisław Komorowski sobie nie radzi i trzeba było włączyć premiera w kampanię – ocenia europoseł PiS Marek Migalski. – PO świadomie zaognia wojnę polsko-polską, bo bez niej Komorowski nie jest w stanie wygrać wyborów.

Migalski podkreśla, że w marcu, gdy Kaczyński podczas zjazdu PiS nie miał kontrkandydatów na stanowisko lidera, politycy PO wytykali mu autorytatywne rządy. – Teraz się okazuje, że dominacja Tuska w partii jest kilka razy silniejsza niż Kaczyńskiego, który miał więcej głosów przeciw.

Podczas sobotniej konwencji PO cicho przemykał wśród tłumów poseł Janusz Palikot. Tuż przed zjazdem Donald Tusk skrytykował go za słowa, że Komorowski „wypatroszy” jak wilka Kaczyńskiego, które w sobotę przytoczyła „Rz”. – Wstydzę się takich słów – powiedział premier w RMF FM. Ale z partii nie zamierza go usunąć.

W niedzielę Palikot zażądał od „Rz” sprostowania „wulgarnej manipulacji”, jaką miało być przytoczenie jego wypowiedzi. Zdaniem posła mieliśmy sugerować, jakoby Palikot myślał „o fizycznym zastrzeleniu Kaczyńskiego”.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Kaczyński liczy na naukowców i zapowiada sensację

Prezes PiS Jarosław Kaczyński liczy na aktywizację polskiego środowiska naukowego w sprawie badania katastrofy smoleńskiej >>