REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Polityka

Polityka

Nadciąga fala związkowych protestów

man 03-11-2008, ostatnia aktualizacja 03-11-2008 21:09
autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
"Białe miasteczko" - protest pielęgniarek z 2007 roku
Protest górników w Warszawie z 2005 roku
autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
Protest górników w Warszawie z 2005 roku
Manifestacja
autor: Radek Pasterski
źródło: Fotorzepa
Manifestacja "Solidarności" w obronie godności pracowników (2008)

Związkowcy ruszają na wojnę z rządem. W środę będą pikietować Sejm i kancelarię premiera. W czwartek zaprotestują kolejarze. Chcą w ten sposób zwrócić uwagę na ich zdaniem złe reformy, m.in. emerytalną. Rząd nie zamierza się ugiąć.

Organizatorem środowego protestu jest OPZZ, ale udział w nim wezmą również przedstawiciele NSZZ "Solidarność" oraz Forum Związków Zawodowych.

Kilka tysięcy ludzi przyjdzie pod Sejm

- Zaplanowaliśmy, że pod Sejm i kancelarię premiera przyjdzie w środę ok. 1000 osób. Chodzi nam o zasygnalizowanie problemu. Jednak zainteresowanie związkowców jest tak duże, że może przybyć i kilka tysięcy ludzi - powiedział przewodniczący OPZZ Jan Guz.

O 13 pikieta przeniesie się przed budynek kancelarii premiera. Jak podkreślił Guz, nie chodzi tylko o "pomostówki", ale o "wszystkie forsowane w Sejmie ustawy emerytalne". Przewodniczący OPZZ wyjaśnił, że "pracownicy czują się oszukani przez kolejne rządy".

- Emerytury kapitałowe mają być znacznie niższe od obecnych, nie będą dziedziczone, trzeba będzie drogo płacić za ich obsługę, nie będą waloryzowane, a ich gwarancje przez państwo są bardzo mgliste - argumentował Guz. Dodał, że związkowcy protestują też przeciwko niekorzystnemu, nowemu systemowi liczenia rent i niewystarczającej ich waloryzacji.

Solidarnie z innymi związkami

Również przewodniczący NSZZ "Solidarność" Janusz Śniadek wskazał na szerszy charakter akcji informacyjno-protestacyjnej, którą w środę rozpoczynają związkowcy. Wyjaśnił, że będzie ona kontynuowana w trakcie kolejnych posiedzeń Sejmu. Po pikietach 5 listopada, kolejne planowane są na 19, 20 i 21 listopada.

- Nie mam złudzeń, że cokolwiek można zmienić w parlamencie. Głosowania odbywają się tam według dyscypliny partyjnej, a dialog ze związkami to pozory - stwierdził szef "Solidarności". Podkreślił, że "Solidarność" będzie protestowała przeciwko reformie emerytalnej, zdrowotnej i oświatowej.

- Obowiązkiem rządu jest wyjaśnienie wszystkich reform, które budzą niepokoje społeczne. Powinien wskazać, jakie są zabezpieczenia na wypadek, gdyby zmiany się nie udały. Tego jednak całkowicie zaniechał - podkreślił Śniadek.

Kolejarze wstrzymają pociągi

Na 6 listopada planowany jest protest kolejarzy, którzy na dwie godziny zatrzymają pociągi w dwóch węzłach kolejowych - północnym i południowym.

- Decyzję, gdzie konkretnie odbędzie się protest, podejmiemy w ostatniej chwili. Z góry przepraszamy pasażerów, ale nasza akcja jest wymuszona sytuacją - powiedział Stanisław Stolorz, przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Pracowników Kolei Państwowych. Zaznaczył, że protest dotyczy zmian emerytalnych, które pozbawiają kolejarzy przysługujących im uprawnień. Zapowiedział, że "jeżeli nie pozostaną one w nowych przepisach, na kolei będą przeprowadzane kolejne protesty".

Rząd nieugięty

Rząd deklaruje, że pozostanie nieugięty wobec protestów związkowców.

- W takich sprawach nie ma miejsca na uległość - deklarował wcześniej premier Donald Tusk. Apelował też do związków zawodowych o "wspólną odpowiedzialność".

Minister pracy i polityki społecznej, Jolanta Fedak, wielokrotnie podkreślała, m.in. z mównicy sejmowej, że "jeżeli nie zostanie uchwalona nowa ustawa o "pomostówkach", po 1 stycznia nikt nie będzie mógł odejść na wcześniejszą emeryturę, gdyż obecne przepisy regulujące tę kwestię wygasają".

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Kolejne dymisje po Smoleńsku

Płk Edmund Klich i gen. Paweł Bielawny stracili stanowiska. Obie decyzje mają związek z katastrofą Tu-154 >>