Polityka
Treść orędzia prezydenta Lecha Kaczyńskiego, 7 X 2008 r.
"Szanowni Państwo, drodzy Rodacy. Ochrona zdrowia to jedna z najważniejszych dziedzin życia społecznego. Rolą państwa jest tworzenie takich modeli funkcjonowania służby zdrowia, które są najbardziej efektywne w punktu widzenia obywateli.
My, Polacy, mamy prawo być niezadowoleni z tego, jak od wielu już lat funkcjonuje system opieki zdrowotnej. Te bolączki są znane wszystkim - od młodych rodzin mających małe dzieci, po ludzi starszych wymagających szczególnej opieki. Nic więc dziwnego, że od lat zarówno politycy, ale także lekarze, pielęgniarki, stowarzyszenia pacjentów, spierają się o to, jak poprawić tę ważną dziedzinę naszego życia. Taki spór nie jest niczym złym. Występuje zresztą w bardzo wielu krajach świata, nawet dużo zamożniejszych od Polski.
Moje poglądy w tej kwestii są bardzo jasne, mówiłem o nich szczerze 3 lata temu podczas kampanii prezydenckiej i nie zmieniłem zdania. Uważam, że ochrona zdrowia jest ostatnią dziedziną życia społecznego, w której miałyby obowiązywać zasady wolnego rynku. Pacjent nie może być traktowany jako źródło zysku, a szpital czy ośrodek zdrowia nie może być po prostu maszyną do robienia pieniędzy. Niestety, stanie się tak, jeżeli dopuścimy w Polsce do prywatyzacji służby zdrowia.
W czasie debat poprzedzających wybory prezydenckie zapowiadałem, że zawetuję ustawy prywatyzujące szpitale. W ubiegłorocznej kampanii parlamentarnej rządząca obecnie partia wyraźnie twierdziła, że nie chce prywatyzacji służby zdrowia. W ciągu roku zmieniła jednak zdanie. Znajdujące się dziś w Sejmie ustawy reformujące służbę zdrowia, zmierzają do jej prywatyzacji.
Szanuję zdanie rządzących w Polsce liberałów, ale się z nim fundamentalnie nie zgadzam. Wydaje mi się więc, że rozsądnym rozwiązaniem dotyczącym przyszłości polskiej służby zdrowia będzie zapytanie obywateli, czy chcą jej prywatyzacji. W najbliższym więc czasie z mocy art. 125 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej zwrócę się do Senatu z wnioskiem o przeprowadzenie referendum w tej kwestii. Jednocześnie poproszę koalicję rządową o wstrzymanie prac parlamentarnych nad planami prywatyzacji służby zdrowia do czasu rozstrzygnięcia tej sprawy w referendum.
Chciałbym i apeluję, zarówno do rządu, jak i do opozycji, by debata przed referendum odbywała się spokojnie, z pomocą merytorycznych argumentów tak, by każdy obywatel Rzeczypospolitej mógł wyrobić sobie zdanie i świadomie podjąć decyzję. Referendum nie jest rozwiązaniem w Polsce częstym, ale są momenty, w których głos zamiast politykom, trzeba oddać obywatelom. Problem prywatyzacji służby zdrowia jest, moim zdaniem, taką właśnie sprawą.
Chcę jednocześnie zapewnić Państwa, że uszanuję każdą decyzję obywateli podjętą w referendum. Bardzo dziękuję Państwu za uwagę".















