REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Polityka

Polityka

Prokuratura bada, czy Korwin-Mikke nie propagował faszyzmu

eb 25-09-2008, ostatnia aktualizacja 25-09-2008 17:03
Janusz Korwin-Mikke.
autor: Seweryn Sołtys
źródło: Fotorzepa
Janusz Korwin-Mikke.

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów wszczęła z urzędu postępowanie sprawdzające, dotyczące faszystowskiego gestu pozdrowienia, który w programie "Magazynu 24 godziny" w TVN 24 wykonał były szef UPR Janusz Korwin-Mikke.

- Postępowanie wszczęte zostało w sprawie, z artykułu 256, dotyczącego publicznego propagowania treści faszystowskich - powiedziała rzeczniczka warszawskiej prokuratury okręgowej Katarzyna Szeska. Jak dodała, prokuratura zwróci się do telewizji TVN24 o udostępnienia nagrania programu.

Zgodnie z Kodeksem karnym za propagowanie treści faszystowskich lub nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych grozi nawet do dwóch lat więzienia.

Do wyjaśnianego przez prokuraturę incydentu doszło wczoraj. Korwin-Mikke uniósł w górę prawą rękę, mówiąc o swoim sprzeciwie wobec wprowadzenia w Polsce euro. Poprzedził go słowami - "póki w Ameryce było 25 banków, które drukowały pieniądze, banki konkurowały ze sobą. Kiedy wprowadzono ein Reich, ein Volk, ein euro, to rząd zaczął dodrukowywać pieniądze. Amerykański rząd dodrukowuje pieniądze, a więc psuje pieniądze. To jest niedopuszczalne".

Od takiego zachowania odcięła się macierzysta partia polityka. W oświadczeniu przesłanym mediom Unia Polityki Realnej podkreśliła, że Korwin-Mikke jest tylko członkiem partii, a nie jej liderem (przestał być prezesem UPR w 2002 roku) i wypowiada się jedynie w swoim imieniu.

- UPR jest partią rozsądku i skrajne zachowania niektórych naszych członków nie są stanowiskiem całej partii - zapewnił obecny prezes partii Bolesław Witczak. Zaznaczył, że członkowie partii są przeciwnikami wprowadzenia euro. - Chcemy jednak przekonywać do tego spokojnym językiem i inteligentną argumentacją - napisał.

Sam Korwin-Mikke w specjalnym oświadczeniu dla Onet.pl napisał, że nie widzi w swym zachowaniu nic złego. "W dyskusji nt. wprowadzania euro oświadczyłem, za śp. prof. Fryderykiem von Hay'kiem, że Wspólnota Europejska miała niepowtarzalną chyba szansę stworzenia obszaru, na którym swobodnie konkurowałoby 25 walut - bo jestem za wolną konkurencją, a nie za zasadą "Ein Reich, ein Volk, ein euro" - co zilustrowałem gestem używanym w prekursorce Unii Europejskiej, czyli Wielkiej Rzeszy. Nie rozumiem problemu. Po pierwsze: mamy konstytucyjną wolność słowa; a po drugie: od kiedy anty-faszystowskie wypowiedzi są w Polsce zakazane?" - napisał Korwin-Mikke.

W 2002 r. Sąd Najwyższy uznał, że publiczne wykonanie gestu "Heil Hitler" jest przestępstwem - jeśli jest związane z zamiarem przekonania do faszyzmu. Ta wykładnia formalnie wiązała jedynie sąd w Olsztynie, który wówczas zwrócił się do SN z pytaniem o zakres propagowania faszyzmu; jest jednak wskazówką, którą mogą - choć nie muszą - brać pod uwagę inne sądy i prokuratury.

Przeczytaj też komentarz Marka Magierowskiego: - Co propaguje Korwin-Mikke

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Bój o podatek od wydobycia miedzi i srebra

Przyjęte przez rząd zapisy mogą skutkować spadkiem inwestycji oraz zahamowaniem poszukiwań nowych złóż przez KGHM Polska Miedź >>