Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Polityka

Rzecz o polityce

Remis ze wskazaniem. Kandydaci ciągną w dół wynik PiS

Paweł Majewski 07-05-2014, ostatnia aktualizacja 07-05-2014 07:00

Wybory do europarlamentu wygrałaby PO, ale miałaby tyle samo mandatów co PiS – wynika z prognozy IBRiS Homo Homini

Sondaż IBRiS Homo Homini dla „Rz", RMF FM i Interia.pl to największe dotąd badanie przed zaplanowanymi na koniec maja wyborami. Sprawdzono w nim poparcie nie tylko dla partii, ale i liderów list.

W publikowanych zazwyczaj sondażach pytania zadaje się ok. 1 tys. respondentów. W tym wypadku taką liczbę ankietowanych wzięto z każdego województwa (w mazowieckim ta liczba była dwa razy większa, bo są w nim dwa okręgi wyborcze).  Na podstawie wyników instytut opracował prognozę poparcia i podziału mandatów. Według niej próg wyborczy przekroczy aż sześć partii (pięć lat temu mandaty podzieliły między siebie tylko cztery komitety).

Na Platformę Obywatelską zagłosowałoby 31 proc. Polaków, co przełożyłoby się na 17 mandatów (o osiem mniej niż w 2009 r.). Tyle samo deputowanych (o dwóch więcej niż pięć lat temu) wprowadziłoby Prawo i Sprawiedliwość, ale IBRiS prognozuje, że poprze je 30 proc. wyborców. Na trzecie miejsce i siedem mandatów może liczyć Sojusz Lewicy Demokratycznej, który ma poparcie na poziomie 13 proc. Polskie Stronnictwo Ludowe wciąż miałoby czterech europosłów i 7 proc. poparcia. Po trzech kandydatów wprowadziłyby nowe siły. Na koalicję Europa Plus Twój Ruch zagłosowałoby 6 proc., a na Kongres Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego 5 proc. wyborców.

Według IBRiS progu nie przekroczy Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry (4 proc.), Polska Razem Jarosława Gowina (3 proc.) ani Ruch Narodowy (1 proc.).

Co ciekawe, ankietowani inaczej odpowiadają na pytanie o poparcie dla partii, a inaczej pytani o konkretnych kandydatów. W PO prawdziwą katastrofą jest sytuacja byłego ministra finansów Jacka Rostowskiego. W Bydgoszczy PiS ma 29,4 proc., a PO 21,3 proc. poparcia, ale Rostowskiego wskazuje tylko 12,5 proc. wyborców. Wyprzedza go nawet Janusz Zemke z SLD, którego partia ma dwa razy gorszy wynik od PO.

Bardzo źle wygląda też sytuacja Michała Kamińskiego w Lublinie. Polityk, który w poprzednich eurowyborach startował z PiS, ma poparcie 8,3 proc. badanych i jest dopiero na piątym miejscu. Lepsze notowania ma nie tylko jedynka PiS Waldemar Paruch (30,2 proc.), ale również Arkadiusz Bratkowski z PSL (12,9 proc.), Jacek Czerniak z SLD (9,9 proc.) i Barbara Nowacka z EPTR (8,5 proc.). Sama PO w tym okręgu jest druga, choć popiera ją tylko niespełna 15 proc. wyborców (najgorszy wynik spośród wszystkich okręgów).

– Straty, które ponoszą Rostowski i Kamiński, nie są aż tak dotkliwe w skali kraju, bo kandydują oni w małych okręgach, a każdy z nich ma swoją wagę odpowiadającą liczbie uprawnionych do głosowania – tłumaczy prezes IBRiS Homo Homini Marcin Duma.

Kliknij, by powiększyć grafikę

...
Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  homo homini , PiS , PO , sondaż

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

KOMENTARZ DNIA

Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Do dziennikarzy trafiła instrukcja dla posłów PiS

Dziś rano media dostały wewnętrzną instrukcję dla posłów PiS. Wiadomość została wysłana przypadkowo przez pracownika biura prasowego. Partia nie zamierza wyciągać konsekwencji wobec osoby, która wysłała wiadomość >>
common