REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Dobra Firma » Firma » Zamówienia publiczne

Zamówienia publiczne

Jak podważyć niesłuszną decyzję urzędnika

Sławomir Wikariak 26-02-2010, ostatnia aktualizacja 26-02-2010 03:42
autor: Piotr Kowalczyk
źródło: Fotorzepa

Firmy startujące w przetargach nie składają już protestów, tylko od razu odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej. A to oznacza konieczność poniesienia wydatków

Dotychczas pierwszym etapem podważania decyzji przetargowej był protest, który wnosiło się do zamawiającego. Ten mógł go uwzględnić lub nie. W drugim przypadku przedsiębiorcy przysługiwało odwołanie, a następnie skarga.

Ustawodawca doszedł do wniosku, że składanie protestów jest nieefektywne, gdyż decyzję podejmuje sam zainteresowany, czyli urzędnik, a procedura niepotrzebnie wydłuża cały przetarg.

Dlatego też nowelizacją, która weszła w życie 29 stycznia (DzU nr 223, poz. 1778), zlikwidował protesty.

We wszystkich rozpoczętych od tego czasu przetargach wykonawcy chcący podważyć decyzje zamawiających muszą od razu kierować odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej.

Nie wszystko można kwestionować

W przetargach poniżej tzw. progów unijnych (125 tys., 193 tys. lub 4,845 mln euro) odwołać się można tylko od kilku czynności zamawiającego. Odwołanie może dotyczyć:

- wyboru trybu negocjacji bez ogłoszenia, zamówienia z wolnej ręki lub zapytania o cenę;

- opisu sposobu dokonywania oceny spełniania warunków udziału w postępowaniu (z orzecznictwa sądowego, które pozostaje w pełni aktualne, wynika, że również samych warunków);

- wykluczenia odwołującego z postępowania o udzielenie zamówienia;

- odrzucenia oferty odwołującego.

Jak widać, wielu decyzji nie da się podważyć. Nie można np. domagać się wykluczenia konkurencyjnego przedsiębiorcy, który nie spełnia warunków udziału w przetargu, czy zmiany specyfikacji, w której kryteria wyboru ofert sformułowano w sposób dyskryminujący.

Informacja o nieprawidłowościach

W przepisach pozostawiono pewną furtkę, która pozwala zwrócić uwagę zamawiającemu na zauważone nieprawidłowości.

Zgodnie z art. 181 ust. 1 prawa zamówień publicznych wykonawca może „poinformować zamawiającego o niezgodnej z przepisami ustawy czynności podjętej przez niego lub zaniechaniu czynności, do której jest on zobowiązany”. Powinien to uczynić w takim samym terminie, jaki przepisy dają na złożenie odwołania.

Jaka będzie skuteczność tego instrumentu? Trudno podejrzewać, że duża, co nie oznacza, iż nie warto przesyłać informacji o zauważonych nieprawidłowościach. Po pierwsze dlatego, że choć niewielka jest jednak szansa, że urzędnik będzie potrafił przyznać się do błędu.

Po drugie zaś, informacja ta stanowi oficjalny dokument, który jest dołączany do protokołu i może później stanowić wskazówki dla kontrolerów.

Konieczna opłata

Jeśli przysługuje odwołanie i przedsiębiorca decyduje się na jego złożenie, to aby sprawa trafiła na wokandę, musi najpierw zapłacić. Wpis uiszcza się najpóźniej do dnia upływu terminu na wniesienia odwołania, a dowód wpłacenia dołącza się do odwołania.

Jeśli przedsiębiorca nie zdąży – dostanie szansę na naprawienie tego błędu. Prezes KIO wezwie go bowiem do uzupełnienia braków formalnych w terminie trzech dni. Jeśli wykonawca nie wpłaci pieniędzy lub nie dostarczy dokumentu, który to poświadczy, odwołanie zostanie mu zwrócone, a sprawa nie będzie rozstrzygnięta.

Pośpiech wskazany

W przetargach poniżej tzw. progów unijnych firma, co do zasady, musi wnieść odwołanie w terminie pięciu dni od dnia, w którym powzięto (lub przy zachowaniu należytej staranności można było powziąć) wiadomość o okolicznościach stanowiących podstawę jego wniesienia.

Jeśli odwołanie dotyczy czynności, o których informacje przesyła zamawiający, to czas na jego wniesienie jest uzależniony od formy komunikacji. Przy kontakcie e-mailowym lub faksowym termin wynosi pięć dni, przy przesyłaniu informacji na piśmie – dziesięć dni.

Od tzw. progów unijnych terminy te wynoszą odpowiednio: 10 i 15 dni. Terminy dotyczące niektórych czynności bywają odmienne.

Przykład

W małym przetargu (poniżej progów unijnych) przedsiębiorca 22 lutego otrzymał faks od zamawiającego, z którego się dowiedział, że jego oferta została odrzucona.

Nie godzi się z tą decyzją i chce udowodnić, że oferta odpowiada specyfikacji. Odwołanie musi zostać wniesione do 27 lutego.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Przedsiębiorca może złożyć skargę nawet do Komisji Europejskiej

Wykonawca nie poniesie kosztów postępowania wyjaśniającego możliwość naruszenia unijnych dyrektyw >>