REKLAMA

Analiza "Rz"

Trzy lekcje, których PO udzieliła lewicy

Eliza Olczyk 25-06-2009, ostatnia aktualizacja 25-06-2009 20:13

Jeszcze nikt nigdy nie upokorzył Sojuszu Lewicy Demokratycznej tak, jak to ostatnio zrobił Donald Tusk

Politycy SLD ciągle nie mogą otrząsnąć się z szoku po środowym głosowaniu nad ustawą medialną.

Po miesiącach pracy nad nowelizacją tej ustawy i zapewnieniach, że nowy ład medialny będzie bez porównania lepszy od obecnego, premier Donald Tusk jednym ruchem wywrócił wszystko do góry nogami. Na dodatek podczas spotkania z szefami klubów PSL i SLD tuż przed głosowaniem miał powiedzieć, że "będzie tak, jak on chce", czym dał do zrozumienia, iż nie liczy się z ich zdaniem. Klub Lewica był tak tym oszołomiony, że nawet nie zdobył się na odwet i nie odwołał wcześniej uzgodnionego spotkania z ministrem Michałem Bonim.

– Były takie głosy – przyznał jeden z polityków Lewicy. – Ale postanowiliśmy pokazać klasę i mimo wszystko spotkać się z ministrem.

Środowa wolta PO jest już kolejną lekcją pokory, jakiej ten klub udzielił politykom lewicy, których potrzebuje tylko do odrzucenia weta prezydenta. Przy pierwszej próbie nowelizacji ustawy medialnej Platforma swoją niechęcią do rozmów w tej sprawie wepchnęła SLD w ramiona PiS. A gdy Grzegorz Napieralski, świeżo upieczony lider Sojuszu, spotkał się w tej sprawie z prezydentem Lechem Kaczyńskim, na jego głowę posypały się gromy, że działa wspólnie z PiS. Bo tej partii terenowi działacze SLD nienawidzą najbardziej.

Drugą nauczkę Sojusz dostał przy okazji emerytur pomostowych, kiedy liczył, że uda mu się ugrać i utrzymanie wcześniejszych emerytur, i specjalne rozwiązania emerytalne dla nauczycieli. Ale PO zagroziła, że jeżeli Sojusz nie odrzuci weta prezydenta do pomostówek, to upadną preferencje dla nauczycieli. I posłowie SLD z kwaśnymi minami weto odrzucili.

Dziś Sojusz nie ma już złudzeń, że negocjacje z PO nie wychodzą mu na zdrowie. I pewnie więcej do nich nie usiądzie. Ale możliwe, że PO nie będzie już potrzebowała usług Lewicy, bo do wyborów prezydenckich nie będzie ustaw, na których szczególnie by jej zależało.

Skomentuj

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Półmetek rządu Viktora Orbána

Instytucje międzynarodowe pomogą uratować finanse Węgier tylko za cenę rezygnacji z niezależnej polityki >>