Sondaż "Rz"
Dziennikarki pokonały dziennikarzy
Polacy najwyższe oceny wystawili Elżbiecie Jaworowicz, Monice Olejnik oraz Tomaszowi Sekielskiemu i Andrzejowi Morozowskiemu
– Ciągle cenimy zawód dziennikarza jako osoby, która ma nam coś załatwić – tak zwycięstwo Elżbiety Jaworowicz w sondażu „Rz” ocenia medioznawca Wiesław Godzic.
Poprosiliśmy Polaków, by wystawili oceny wybranym przez nas najbardziej znanym dziennikarzom prowadzącym programy publicystyczne w polskich telewizjach. Oceny takie jak w szkole od jedynki do szóstki.
Zdecydowanie zwyciężyła autorka programu „Sprawa dla reportera” w TVP 1 Elżbieta Jaworowicz. Aż 49 procent ankietowanych wystawiło jej ocenę celującą. Jaworowicz jest też najlepiej rozpoznawalną dziennikarką. Zaledwie 4 proc. badanych nie zna jej programu.
– Cieszę się, że ludzie od tylu lat doceniają to, co robię – mówi „Rz” Jaworowicz. Przyznaje, że nie jest zbyt często nagradzana dziennikarskimi wyróżnieniami. – Środowisko nie zawsze mnie docenia. Jednak najważniejsze, że widzowie od 15 lat wciąż są z nami. Wszystkie wyróżnienia pochodzące od nich są dla mnie najcenniejsze. Tak jest i w tym przypadku.
Medioznawcy nie są zaskoczeni jej zwycięstwem, podobnie jak drugim miejscem Moniki Olejnik.
– To nie jest dziennikarka z mojej bajki, ale jest to dziennikarka z bajki Polaków – mówi o Jaworowicz profesor Maciej Mrozowski. – Jest w odpowiedni sposób kiczowata, emocjonalna, agresywna i walczy o sprawy zwykłych ludzi. To się Polakom podoba.
Jego zdaniem Jaworowicz jest typem „dziennikarza opiekuńczego”, który dla wielu widzów jest wzorem.
– Monika Olejnik jest podrasowaną wersją Jaworowicz. Działa z tą samą emocjonalnością, ofensywnie, ale w odniesieniu do polityków. Wielu widzów uważa, że tak należy ich traktować – dodaje Mrozowski.
Średnia ocen wystawionych przez Polaków Monice Olejnik to 4,77. Jest też bardzo rozpoznawalną dziennikarką. Tylko co dziesiąty Polak nie widział lub nie zna jej programu.
W rozpoznawalności wyprzedza ją Tomasz Lis (zna go 96 proc. badanych), ale oceny Polaków sprawiły, że zajął piąte miejsce. – Z przykrością obserwuję kres mitu Tomasz Lisa i jego dziennikarskiej siły – mówi Godzic. – Był już we wszystkich stacjach i obawiam się, że ciężko będzie mu powrócić na szczyt rankingów.
Lisa wyprzedzili Tomasz Sekielski i Andrzej Morozowski oraz Bogdan Rymanowski z TVN. –Polacy przyzwyczajają się do znanych twarzy, więc kariera wysoko ocenionych będzie długa – podkreśla Godzic.
Elżbieta Jaworowicz. Populistka czy ostatnia deska ratunkuWładze TVP się zmieniają, przychodzą i odchodzą prezesi oraz szefowie poszczególnych anten, jednak jeden program od kilkunastu lat nigdy nie znika z telewizyjnej ramówki. To „Sprawa dla reportera”, która od lat tydzień w tydzień gromadzi przed telewizorami miliony Polaków (ostatnio średnio 4 mln widzów).
Program trudno sobie wyobrazić bez prowadzącej go Elżbiety Jaworowicz, która w charakterystycznej pozie przepytuje gości w studiu. Dla jednych jest populistką schlebiającą ludziom, którzy nie poradzili sobie w życiu. Dla innych jedyną nadzieją ratunku oraz ostatnią instancją w sprawach niezałatwialnych.
Jaworowicz, absolwentka Wydziału Polonistyki i Wydziału Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego, trafiła do telewizji jeszcze jako studentka. Pomógł jej w tym konkurs zorganizowany przez „Telewizyjny ekran młodych”. W telewizji zajmowała się różnymi rzeczami, przez jakiś czas prowadziła na antenie TVP kącik mody. Odnalazła się jednak dopiero jako autorka programu interwencyjnego „Sprawa dla reportera”.
Na korytarzach TVP o Jaworowicz krążą legendy. Kiedy prezydentem był jeszcze Aleksander Kwaśniewski, można było usłyszeć, że Jaworowicz chodzi na zakupy wraz z pierwszą damą Jolantą Kwaśniewską. – Ona zawsze potrafi się przystosować do zmieniających się warunków, stąd tak długa obecność na antenie – mówi jeden z pracowników TVP. Nie znaczy to jednak, że program Jaworowicz nigdy nie był zagrożony. W czasach prezesury w telewizji Wiesława Walendziaka niewiele brakowało, by program zniknął. Osoby pracujące wówczas w TVP przyznają, że uratowała go oglądalność. – Nikt nie zarzyna kury znoszącej złote jajka – mówią.
W 2007 roku tygodnik „Wprost” opublikował listę najbardziej wpływowych Polek. Wygrała Elżbieta Jaworowicz, pokonując Monikę Olejnik, Jolantę Kwaśniewską, Marię Kaczyńską czy Zytę Gilowską. Jaworowicz jest laureatką m.in. czterech Telekamer, Wiktora (1993) oraz Brązowych Lajkoników na festiwalu filmów dokumentalnych w Krakowie.
Dziennikarka prowadzi program w bardzo emocjonalny sposób, często mocno angażuje się po stronie osób jej zdaniem pokrzywdzonych. Nie wszystkim to odpowiada. W 2007 roku została laureatką Antynagrody Dziennikarzy Małopolski za brak rzetelności dziennikarskiej przy realizacji materiału dotyczącego hotelu przy ul. Szerokiej w Krakowie.
W wolnych chwilach dba o kondycję: uprawia aerobik, chodzi na siłownię, gra w tenisa, jeździ na nartach. Jej niespełnioną miłością jest muzyka, czego dowód dała na jednej z edycji rozdania Telekamer, śpiewając m.in. arię z opery „Carmen”.













