REKLAMA

Służby Specjalne

Prezydent na razie nie może ujawnić aneksu do raportu

gaw, ika 27-06-2008, ostatnia aktualizacja 28-06-2008 07:05
Brama przed siedzibą WSI przy ul. Oczki
autor: Seweryn Sołtys
źródło: Fotorzepa
Brama przed siedzibą WSI przy ul. Oczki

Trybunał Konstytucyjny uznał część ustawy o ujawnieniu raportu z weryfikacji WSI za niezgodną z konstytucją. Prezydent miał prawo ujawnić raport komisji weryfikacyjnej, ale do czasu nowelizacji ustawy nie może ujawnić aneksu do raportu

Ustawa przewidująca publikację raportu z weryfikacji WSI nie zawierała wystarczającej gwarancji praw człowieka i stwarzała groźbę zamieszczenia informacji nieprawdziwych - uznał Trybunał Konstytucyjny, uwzględniając część skargi SLD na tę ustawę.

Za niekonstytucyjne uznano m.in. brak możliwości odwołań do sądu dla osób wymienionych w raporcie, brak dostępu do akt komisji weryfikacyjnej dla danej osoby, a także niewysłuchanie danej osoby z raportu przez komisję weryfikacyjną.

W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Janusz Niemcewicz mówił, że jeśli ustawa zakładała publikację nazwisk osób, które miały dopuszczać się nieprawidłowości, to jeszcze przed opublikowaniem raportu osoby te powinny mieć zagwarantowane prawo do wysłuchania ich przez komisję weryfikacyjną, mieć dostęp do akt sprawy oraz otwartą drogę do odwołania do sądu.

Niemcewicz podkreślił, że ustawa "godziła się" na głęboką ingerencję w sferę autonomii jednostki, przez co powstało niebezpieczeństwo zamieszczenia w raporcie informacji niezgodnych z prawdą. "Było też poważne ryzyko błędu przy opisie stanu faktycznego przedstawianych spraw" - dodał sędzia.

TK podkreślił, że osoby publiczne muszą liczyć się z krytyką, ale ustawa pozwalała też na ujawnienie danych o osobach prywatnych, które - jak podkreślił Niemcewicz - "mogły liczyć na zachowanie w tajemnicy faktu ich współpracy z WSI".

Ustawa musi być uzupełniona o gwarancję praw człowieka. Sędzia Niemcewicz podkreślił, że do czasu nowelizacji "organa państwa powinny się wstrzymać z ujawnieniem aneksu". Niemcewicz dodał, że po wyroku TK, brak jest też podstaw prawnych do podawania uzupełnień raportu co do osób prywatnych.

Ustawa narusza poza tym zasadę domniemania niewinności.

Ustawę zaskarżył SLD. Według Sojuszu, ustawa złamała naczelną zasadę prawa, że rozstrzygać o czyjejś winie może tylko sąd. Inny zarzut SLD, to "skandaliczna" możliwość ujawniania danych osobowych tajnych współpracowników WSI oraz brak dostępu osób objętych badaniami Komisji Weryfikacyjnej do informacji komisji na ich temat.

Zdaniem SLD, ustawa zbyt szeroko zakreśliła zakres podmiotowy raportu, co zagroziło naruszeniem praw jednostki. Pozwoliła też na sporządzanie uzupełnień raportu - bez ograniczeń co do ich czasu i zakresu. Ponadto SLD kwestionuje wymóg zasięgnięcia przez prezydenta opinii marszałków izb, przy czym ustawa nie wiązała żadnych konsekwencji w przypadku opinii negatywnej.

16 lutego 2007 r. prezydent Lech Kaczyński ujawnił raport o nieprawidłowościach w WSI, przygotowany przez Komisję Weryfikacyjną WSI, której szefował wtedy Antoni Macierewicz.

Paweł Graś o wyroku

Według wiceszefa sejmowej komisji ds. służb specjalnych Pawła Grasia (PO), orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego może stanowić dodatkowy argument dla osób, które wystąpią na drogę sądową w związku z umieszczeniem ich nazwisk w raporcie z weryfikacji WSI.

- Zostały zakwestionowane niektóre zapisy ustawy i teraz trzeba będzie poczekać na spokojną analizę prawną, jakie to będzie miało konsekwencje zarówno dla osób, które w raporcie zostały wymienione, jak i dla ewentualnych autorów raportu - podkreślił Graś.

Komorowski: trzeba naprawić to, co zepsuł PiS

- Będę musiał podjął próbę naprawienia tego co zepsuł Macierewicz i PiS, przygotowania rozwiązań, które by częściowo oczyszczały tę złą ustawę (...) Wydaje mi się, że to spadnie na Prezydium Sejmu - powiedział w piątek w TVN24 Komorowski.

- Poprzednia ekipa była oszalała na punkcie nienawiści do WSI. Nie znaleziono do tej pory żadnego uzasadnienia dla zniszczenia wywiadu i kontrwywiadu wojskowego w takim stopniu jak to zrobiono. Weryfikacja jest czymś innym. Można weryfikować, to się robi, pod różnymi kątami, a tu dokonano zniszczenia - dodał Komorowski.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

CBA skarży umorzenie Palikota

Centralne Biuro Antykorupcyjne i była żona posła złożyli zażalenie na decyzję warszawskiej prokuratury. Śledczy badali, czy ukrywał on majątek >>