REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: ekonomia24 » Gospodarka

Rozmowa

Prawdziwy trader boi się teraz kupować naszą walutę

Wojciech Iwaniuk 27-06-2008, ostatnia aktualizacja 27-06-2008 07:13
Marcin Bilbin, analityk rynków finansowych Pekao
źródło: Rzeczpospolita
Marcin Bilbin, analityk rynków finansowych Pekao

- Jeśli chodzi o nasz region, to jest on obecnie najsilniejszy na świecie. Widać to także po notowaniach forinta, korony czeskiej i słowackiej. Te waluty zachowują się niesamowicie dobrze, podobnie jak złoty - mówi Marcin Bilbin, analityk rynków finansowych Pekao

Rz: Umocnienie złotego nie ma końca, a jakie nastroje panują wśród inwestorów walutowych?

Marcin Bilbin: Jeśli chodzi o nasz region (Europy Środkowo-Wschodniej – przyp. red.) to jest on obecnie najsilniejszy na świecie. Widać to także po notowaniach forinta, korony czeskiej i słowackiej. Te waluty zachowują się niesamowicie dobrze, podobnie jak złoty. Trend wzrostowy w dłuższej perspektywie jest jasny i nie powinno się tutaj nic zmienić. Natomiast krótkoterminowo widać wyraźne ruchy. Wczoraj złoty i forint po środowym wzroście korekcyjnie się osłabiły.

Czy w najbliższym czasie w przypadku polskiej waluty zobaczymy nowe rekordowe poziomy?

Poziom 3,35 zł za euro, który widzieliśmy również w 2001 roku, obecnie oznacza, że złoty jest o wiele mocniejszy niż siedem lat temu. Wtedy kurs dolara był powyżej 4 zł. Umocnienie złotego będzie trwało, natomiast nie jest już tak szybkie. Myśli pan, że jest wielu inwestorów, którzy chcą kupować złotego po obecnym kursie? Prawdziwy trader boi się kupować polską walutę przy tych poziomach i wykonuje tylko krótkoterminowe ruchy. Wielu inwestorów mających od dawna w portfelu polską walutę zastanawia się, czy jej nie sprzedać, bo i tak zarobili już na złotym bardzo dużo.

Czym może skończyć się dla złotego ta ewentualna wyprzedaż?

Inwestorzy od pewnego czasu zamykają swoje pozycje na złotym, ale korekty na tym rynku nie ma, bo jest jeszcze jedna strona na rynku. Są nią polscy eksporterzy, którzy sprzedają towary w euro i muszą je wymieniać na polską walutę. Sprzedawanie walut w momencie, gdy są coraz tańsze jest psychologicznie trudne. Gros eksporterów robi to tylko z konieczności. Nacisk podażowy eksporterów oceniałbym nawet na 2 mld euro. Są to pieniądze, które czekają na odpowiednie poziomy kursowe. To ogranicza potencjał korekty złotego.

Jak może się skończyć to rozgrzanie rynku? Czy czeka nas w najbliższym czasie głęboka korekta w przypadku złotego?

Na razie popyt na złotego jest zdecydowanie większy od podaży. Widać, że polska waluta nie reaguje na zawirowania na światowych rynkach walutowych. Złoty obecnie zapewne jest przewartościowany, ale to nie znaczy, że nie będzie jeszcze droższy. Są czynniki, które w dłuższym okresie będą działały na osłabienie się polskiej waluty. Ale to jeszcze nie jest ten moment, a na rynku walutowym najważniejszy jest odpowiedni timing.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

KALENDARIUM

10 lutego 2012, piątek

10 lutego 2012, piątek





USA – bi­lans han­dlo­wy w grud­niu, in­deks na­stro­jów kon­su­menc­kich Uni­wer­sy­te­tu Mi­chi­gan.
Wielka Brytania: - ce­ny pro­duk­cji w stycz­niu.
Francja : - pro­duk­cja prze­my­sło­wa w grud­niu, bi­lans ob­ro­tów bie­żą­cych w grud­niu; wy­ni­ki: To­tal.
Włochy: - pro­duk­cja prze­my­sło­wa w grud­niu.
Szwaj­ca­ria: - in­fla­cja w stycz­niu.

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

Zamknij

Przeczytaj też: >>

EBC pomoże Grecji?

Prezes EBC Mario Draghi zasugerował, że EBC mógłby przekazać krajom strefy euro zyski z posiadanych greckich obligacji, co przyczyniłoby się do redukcji długu >>