REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Historia

Historia

Wojskowa bezpieka bez tajemnic

Cezary Gmyz 28-09-2011, ostatnia aktualizacja 28-09-2011 02:51
Sławomir Cenckiewicz, Długie ramię Moskwy, Zysk i S-ka 2011
źródło: Archiwum
Sławomir Cenckiewicz, Długie ramię Moskwy, Zysk i S-ka 2011

Książki historyczne poświęcone służbom specjalnym na całym (czytającym) świecie cieszą się niebywałą popularnością.

Pozycje poświęcone historii CIA, KGB czy Stasi zazwyczaj stają się bestsellerami literatury faktu. Podobnie jest u nas – z jedną wszakże różnicą. Książki takie rzeczywiście świetnie się sprzedają, ale na ogół są przemilczane przez recenzentów.

Jak się zdaje, wydawnictwu Zysk i S-ka szykuje się kolejny bestseller – poświęcony wywiadowi wojskowemu komunistycznej Polski. „Długie ramię Moskwy" Sławomira Cenckiewicza nosi skromny podtytuł „wprowadzenie do syntezy". W rzeczywistości nie jest to żadne wprowadzenie, lecz właśnie synteza dziejów tzw. wojskówki od 1943 do 1991 roku.

Przyjęcie takiego horyzontu czasowego może dziwić. Wszak komunizm w Polsce zaczął być ustanawiany późnym latem 1944 r., a system totalitarny upadł w roku 1989. To jednak świadomy zabieg. Autor chce pokazać, że PRL nigdy nie miał suwerennych służb specjalnych, a bezpieka – wojskowa i cywilna – była narzędziem sowieckiej dominacji nad Polską. Konsekwencje zsowietyzowania służb wykraczają poza datę uważaną za koniec komunizmu w Polsce.

Cenckiewicz szkicuje sytuację w wywiadzie wojskowym niemal do dziś, pokazując, jak dawniejsze uwikłania wpływają na bieżącą politykę. Dość powiedzieć, że wpadł on na trop związków z wojskową bezpieką Stanisława Cioska, wieloletniego aparatczyka PZPR, a po 1989 m.in. ambasadora w Moskwie. Niezmiernie ciekawe są też informacje na temat Andrzeja Olechowskiego, m.in. ministra finansów w roku 1992 oraz szefa MSZ w latach 1993 – 1995. Dziś obaj politycy pozostają w cieniu, ale nikt nie zaprzeczy, że nadal odgrywają dużą rolę w życiu publicznym.

Cenckiewicz ma tę przewagę nad innymi historykami, że był członkiem komisji likwidacyjnej WSI. Chyba tylko były szef UOP Zbigniew Siemiątkowski może się pochwalić równie głęboką wiedzą na ten temat. Co ciekawe, mimo tak różnych biografii i Siemiątkowski, i Cenckiewicz dochodzą do podobnych wniosków. Z tym że autor „Długiego ramienia Moskwy" jest znacznie bardziej krytyczny wobec przedmiotu swych badań.

Najciekawsze są oczywiście fragmenty, w których Cenckiewicz ujawnia tajemnice wojskówki. Niestety, nie chodzi o spektakularne, bondowskie akcje, lecz o niekompetencję wywiadowców. Mit generała Kiszczaka jako profesjonalisty Cenckiewicz rozbija w drobny mak. Nie powiem, czyta się to z przyjemnością.

Promocja książki z udziałem autora odbędzie się dziś o godz. 18 w Traffic Club, ul. Bracka 25 w Warszawie.

Sławomir Cenckiewicz, Długie ramię Moskwy, Zysk i S-ka 2011

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

IPN chce teczki "Bolka"

IPN zwróci się do Sejmu o dokumenty SB. Sejm zbada, czy są one tajne. Wałęsa nie chce ich ujawnienia >>